Tomasz Żuchowski zapowiada krótsze przetargi na drogi i pomoc dla firm budowlanych

Tomasz Żuchowski, szef GDDKiA na debacie w NIK
Autor: NIK Tomasz Żuchowski (drugi od lewej), szef GDDKiA na debacie w NIK

Tomasz Żuchowski, szef Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, wziął udział w debacie zorganizowanej przez Najwyższą Izbę Kontroli, jak pomóc firmom budowlanym zaangażowanym w inwestycje drogowe, by zapobiec kolejnemu kryzysowi w budownictwie, podobnego do tego z roku 2012. Sprawdź, co Tomasz Żuchowski obiecuje wykonawcom i jakie działania już podjęła GDDKiA.

Tomasz Żuchowski, szef GDDKiA, podczas debaty w NIK powiedział, że biorąc pod uwagę sytuację firm budowlanych, GDDKiA podjęła decyzję o częściowym płaceniu nawet za te prace, które nie zostały odebrane i są jeszcze przez wykonawców poprawiane. Takie zalecenie zostało już rozesłane do wszystkich oddziałów GDDKiA. Ponadto, jako szef GDDKiA Tomasz Żuchowski zapewnił, że nie boi się trudnych rozwiązań, by poprawić sytuację na budowach dróg w Polsce, tych już realizowanych jak i w toku postępowań przetargowych. Do takich trudnych rozwiązań zaliczył m.in. skrócenie procedur przetargowych. „To jasne, że musimy skrócić czas realizacji przetargów – czternaście miesięcy to za dużo. Chcę, by taki przetarg trwał nie dłużej niż pół roku” – zadeklarował na konferencji wobec przedstawicieli firm budowlanych.

Branża budowlana stoi w obliczu kryzysu, bo dzisiaj sytuacja przypomina już tę z lat 2012-2013. Przypomnijmy, że wówczas, mimo wydatku na budowę dróg z Krajowego Funduszu Drogowego i budżetu Państwa ponad 100 mld zł (to były najwyższe nakłady na infrastrukturę drogową w historii Polski), w 2011 roku pojawiły się problemy firm budowlanych, w wyniku których do czerwca 2013 roku upadło ok. 1,5 tysiąca z nich. Z tej trudnej sytuacji tak na dobrą sprawę branżą budowlana nie wykaraskała się do dzisiaj, a na dodatek nakładają się na nią znów te same problemy co kilka lat wstecz. Przeprowadzona wtedy kontrola NIK wskazała czynniki, które do kryzysu doprowadziły: kumulacja inwestycji drogowych w krótkim czasie, rosnące ceny materiałów budowlanych oraz brak klauzul waloryzacyjnych w umowach na roboty budowlane. Kontrakty zawarte przed podwyżkami cen surowców i materiałów przestawały być dla firm opłacalne lub wręcz prowadziły do ich upadłości. Dokładnie z takimi samymi zjawiskami firmy budowlane borykają się obecnie.

Budowa dróg w Polsce
Autor: MTBiGM Wykonawcy dróg w Polsce mają coraz większe kłopoty

Klauzule waloryzacyjne

Budimex jest obecnie największą firmą budowlaną w Polsce i ma najwięcej kontraktów w swoim portfelu.
„Doszliśmy do ściany. Wszyscy widzą problem, ale niewiele się zmienia” – stwierdził podczas debaty Dariusz Blochem, prezes Budimeksu. „Nie walczymy dziś o wielkie zyski, firmom budowlanym zależy przede wszystkim na stabilności.” Według szefa Budimeksu, głównym problem branży budowlanej są znaczące różnice między realnymi cenami, a cenami prognozowanymi np. przez GUS, a które są podstawą budżetów inwestorskich – ta różnica sięga nawet 30 procent. Jednocześnie GUS zauważa, że marże dużych firm budowlanych spadły w pierwszej połowie 2018 roku poniżej zera. Jedyną receptą na to jest skuteczna waloryzacja już zawartych kontraktów.

„Rosną ceny materiałów budowlanych i to jest największy problem firm budowlanych” – uważa Erwin Filipczyk, szef spółki  Śląskie Kruszywa Naturalne, dostawcy surowca na budowy dróg i torów. Wskazuje jednak, że tę cenę nabiją przede wszystkim koszty transportu. Koszt transportu to bowiem dzisiaj średnio 70% ceny surowca. Mechanizm tego jest prosty – w okresie wzrostu koniunktury w budownictwie problemem staje się dostarczenie surowca na miejsce inwestycji, wzrasta popyt na transport i wielcy przewoźnicy nie są w stanie go zaspokoić. Trzeba posiłkować się przewoźnikami prywatnymi, którzy są znacznie drożsi. Cena surowca może w konsekwencji wzrosnąć na budowie nawet o 100% co często prowadzi to do sytuacji dramatycznych.

„Do wzrastających cen surowców mogą dojść wkrótce kolejne dwa duże problemy: wzrost cen prądu i brak pracowników budowlanych. Będziemy wkrótce gasić pożary i nawet jeśli nam się to uda, to wciąż brakuje całościowego rozwiązania, które obiecywano po pierwszym kryzysie budowlanym” – przestrzega Barbara Dzieciuchowicz, prezes zarządu Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa.

„Mamy przekonanie, że dobre klauzule waloryzacyjne powinny pojawić się w kontraktach. Nie ma wątpliwości, że są one zgodne z prawem polskim i unijnym. Nie jesteśmy wrogiem takiego rozwiązania” – zapewnił Marek Miller, prezes Prokuratorii Generalnej. I chociaż uważa że dobre klauzule to takie, które są uczciwe dla obu stron, to jednak Prokuratoria reprezentuje przede wszystkim interes Skarbu Państwa. Ale to właśnie w interesie państwa jest, by kontrakty infrastrukturalne były kończone w terminie i bez zakłóceń.

„Nie naprawimy sytuacji bez współpracy z przedsiębiorcami. Jednak aby uruchomić na przykład pomoc publiczną, przedsiębiorcy muszą nam najpierw wykazać rażącą stratę w swojej działalności” – uważa wiceminister infrastruktury Marek Chodkiewicz. Środowisko budowlane nie zgadza się z tą opinią. Ich zdaniem trzeba odejść od filozofii, że rekompensata może się odbywać wyłącznie przy użyciu ścieżki rażąco wysokiej straty. Według nich oznaczałoby to nagradzanie największych maruderów i firm nieudolnych, które nie są w stanie dokończyć kontraktów. „My je kończymy, ale ponosimy realne straty i krwawimy. I nie wiem, ile jeszcze wytrzymamy” – martwi się Wojciech Trojanowski, szef firmy Strabag.

„Waloryzacja jest naprawdę prostym mechanizmem. Wszystko sprowadza się do tego, z kim można dziś o tym rozmawiać. Od lat mamy taką sytuację, że nikt nie jest wrogiem waloryzacji, ale też nikt nie jest w stanie podjąć decyzji o jej wprowadzeniu” – podsumował wątek waloryzacji umowy o roboty budowlane Michał Skorupski ze Stowarzyszenia Inżynierów Doradców i Rzeczoznawców:

Prezes najwyższej Izby Kontroli Krzysztof Kwiatkowski zadeklarował na koniec debaty, że Izba będzie ambasadorem wprowadzenia do kontraktów klauzul waloryzacyjnych. Nie zapomni też o małych i średnich przedsiębiorcach.

Debata w NIK pod hasłem: „Problemy przedsiębiorstw budownictwa infrastrukturalnego i ich wypływ na realizacje inwestycji drogowych. Czy zagraża nam powtórka kryzysu branży z lata 2010-2012?” odbyła się 22 listopada 2018.

Iinteresujesz się budową dróg? Proponujemy quiz, w którym sprawdzisz swoją wiedzę...

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
Czytaj więcej