Ustawy o inżynierach budownictwa i architektach. Dyskusja toczy się nie tylko w izbach

2019-06-10 14:31 Rafał Dybicz, Jarosław Mysior
Inżynier budownictwa architekt
Autor: GettyImages Trudno jest zrozumieć przyczyny, dla których, Ustawodawca chce podzielić środowisko i umniejszyć rolę inżynierów

Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju od roku prowadzi intensywne prace nad zmianą obecnego dobrze ugruntowanego porządku w budownictwie w zakresie zawodów zaufania publicznego oraz samodzielnych funkcji technicznych. O treść ustaw spierają się izby architektów i inżynierów budownictwa, a co sądzą o tym ci, o których spór się toczy?

Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju od roku prowadzi prace nad trzema dokumentami, tj.:

  • ustawą o inżynierach budownictwa,
  • ustawą o architektach,
  • ustawą przepisy wprowadzające ustawę o architektach i ustawę o inżynierach budownictwa.

Zgodnie z danymi zaczerpniętymi ze stron internetowych Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju, prace te są prowadzone w ramach projektów UD434 (Projekt ustawy o inżynierach budownictwa), UD433 (Projekt ustawy o architektach), UD435 (Projekt ustawy przepisy wprowadzające ustawę o architektach i ustawę o inżynierach budownictwa. Poniżej linki do tych dokumentów:
https://bip.kprm.gov.pl/kpr/wykaz/r36046105,Projekt-ustawy-o-inzynierach-budownictwa.html
https://bip.kprm.gov.pl/kpr/form/r56628457448,Projekt-ustawy-o-architektach.html
https://bip.kprm.gov.pl/kpr/form/r90499041,Projekt-ustawy-Przepisy-wprowadzajace-ustawe-o-architektach-i-ustawe-o-inzyniera.html

Swoimi uwagami do tych projektów dzielą się z nami inżynierowie budownictwa Jarosław Mysior oraz Rafał Dybicz

Jarosław Mysior:

Moje przemyślenia mają na celu obronę prestiżu zawodu inżyniera budownictwa którym jestem od 20 lat. We wszystkich artykułach w prasie, które napotkałem, kładzie się nacisk na wyższość zawodów i górnolotne idee itp., a tak naprawdę  podłoże konfliktu wg mnie jest zupełnie inne.

Nie ma przesłanek dla hierarchii zawodów

Architekci stawiają tezę, że jedynie oni są (ze względu na wykształcenie) są predestynowani do kreowania „ładu przestrzennego”, „porządku” i „funkcjonalności zabudowy”, wysuwając opinie, że projektowanie architektoniczne powinno być domeną wyłącznie architektów. (…)

Nigdy nie zgodzę się z takim stwierdzeniem służącym wyłącznie do budowania konkretnej narracji prowadzącej do mylnych wniosków. Wiedza współczesnych inżynierów budownictwa różnych branż budowlanych jest w swojej istocie bardziej specjalistyczną technicznie, a jej braki mogą rodzić poważne konsekwencje (na utracie życia ludzkiego kończąc). Nie widzimy więc powodu podporządkowania w jakiejkolwiek formie, wysoko wyspecjalizowanych inżynierów budownictwa pod  specjalność architektoniczną. Ranga architektów nie zmalała, jej udział jednakże (zarówno w wartości finansowej inwestycji jak i nowych dziedzin wiedzy technicznej) w gotowym dziele – projekcie zmniejszył się z racji większego skomplikowania konstrukcyjno – instalacyjnego obiektów budowlanych. Inwestorzy w XXI w. stawiają nie tylko na architekturę, ale przede wszystkim na nowoczesne technologie i materiały (inteligentne domy, automatyka i instalacje, zrównoważone budownictwo i skomplikowane  konstrukcje).

Inżynier budownictwa - podmiot niezależny

Konsekwencją tego jest większy udział w procesie budowlanym osób, o nie mniejszym niż architekci wykształceniu, kompetencjach i wiedzy. Specjaliści innych branż w najmniejszym stopniu nie czują się „podwykonawcami” architektów, ani nie czują, ze względu na własne kompetencje, potrzeby pracy pod „ich nadzorem”. Z racji swojego znacznego udziału, czują się podmiotami równymi i niezależnymi, a zakres ich kwalifikacji i odpowiedzialności jest z pewnością większy, zaś udział w procesie niemniej istotny. Co więcej, jest on niezbędny, nie tylko na etapie projektowania (jak architekt), ale również wykonawstwa. (…)

Pomijając nawet aspekt historyczny i logiczny, a uwzględniając tylko przepisy i zasady obowiązujące w UE, należałoby przyznać uprawnienia architektoniczne inżynierom budownictwa, jak ma to miejsce w większości krajów UE. Przełożyłoby się to na wzrost konkurencyjności na rynku i pozwoliło na oszczędności drobnych inwestorów, jak np. osób chcących pobudować wymarzony dom jednorodzinny.

W toczącej się dyskusji nad ustawami o inżynierach budownictwa i architektach trzeba położyć nacisk na prawidłowe określenie powodów i motywacje działań obu zawodów, co może ten konflikt zakończyć. Bo to nie jest konflikt o idee, moim zdaniem powody są przede wszystkim finansowe…

Rafał Dybicz:

Wspomniane projekty ustaw są rewolucyjne i niosą za sobą daleko idące konsekwencje w stosunku do obecnego, panującego od wielu lat porządku w zakresie dwóch zawodów zaufania publicznego, jakimi są inżynier budownictwa (niezależnie od jego branży) i architekt. W tym miejscu należy przybliżyć obecny stan prawny oraz jego genezę powstania i funkcjonowaniu obydwu zawodów.

Czy wiesz, że
Biskupin

Autor: Muzeum Historyczne w Biskupinie

W Biskupinie znajdziemy pierwsze ślady budownictwa na polskich terenach

Przyglądając się historii, jak i samej etymologii słów, nie sposób jednoznacznie stwierdzić, który z zawodów w obecnym jego rozumieniu pojawił się jako pierwszy. Budownictwo (szeroko rozumiane), w ramach którego egzystują oba zawody, pojawiło się u zarania naszej cywilizacji. Wiąże się to z momentem, kiedy ludzie zaczęli prowadzić osiadły tryb życia. Pojawiła się konieczność budowy domostw, których konstrukcja musiała być trwała. Świadectwo o tym znajdziemy w znaleziskach archeologicznych. Już w trzecim tysiącleciu przed naszą erą powstają skomplikowane budowle, jakimi są to monumentalne piramidy w Egipcie. Z innych powszechnie znanych osiągnięć budownictwa z przed wieków to Wielki Mur w Chinach, Partenon w Grecji czy droga Via Papla w Rzymie. Również na terenach Polski znajdujemy ślady budownictwa sprzed wieków, w postaci Biskupina. Na podstawie badań elementów konstrukcyjnych osiedla stwierdzono, że powstało ono najprawdopodobniej zimą 738 r.p.n.e. Za największym rozwojem budownictwa i architektury stoją jednak Rzymianie. Z ich inicjatywy powstawały pierwsze akwedukty, porty morskie, mosty i drogi.

Inżynier budownictwa i architekt historycznie

Przyglądając się historii, jak i samej etymologii słów, nie sposób jednoznacznie stwierdzić, który z zawodów w obecnym jego rozumieniu pojawił się jako pierwszy. Budownictwo (szeroko rozumiane), w ramach którego egzystują oba zawody, pojawiło się u zarania naszej cywilizacji. Już w trzecim tysiącleciu przed naszą erą powstają skomplikowane budowle, jakimi są to monumentalne piramidy w Egipcie. Z innych powszechnie znanych osiągnięć budownictwa z przed wieków to Wielki Mur w Chinach, Partenon w Grecji czy droga Via Papla w Rzymie. Również na terenach Polski znajdujemy ślady budownictwa sprzed wieków, w postaci Biskupina. Na podstawie badań elementów konstrukcyjnych osiedla stwierdzono, że powstało ono najprawdopodobniej zimą 738 r.p.n.e. Za największym rozwojem budownictwa i architektury stoją jednak Rzymianie. Z ich inicjatywy powstawały pierwsze akwedukty, porty morskie, mosty i drogi.

Słowo architekt pochodzi z greckiego architéktōn, składającego się z dwóch członów: archi – które oznaczało władcę, rządzącego oraz téktōn – czyli cieśla, stolarz. Jak podają różne źródła, początkowo wyraz ten odnosił się do osoby, która odznaczała się wyjątkowymi umiejętnościami w sztuce ciesielstwa i w związku z tym kierowała pracami budowlanymi, inaczej: „starszy cieśla nad cieślami” (por. Słownik polszczyzny XVI wieku. T. 1) Jak widać słowo to oznaczało osoby zajmujące się budowaniem.

Słowa „inżynieria” i „inżynier” pochodzą od francuskich słów ingénieur oraz ingénierie. Słowo ingénieur oznacza człowieka twórczego umysłu, wynalazcę, konstruktora i jest wyrazem romańskim (z łacińskiego ingeniosus (wł. ingegnoso) oznaczającego osobę wyszkoloną), co pochodzi z łac. ingenium – wynalazek). Z języków romańskich przeszedł do języków indoeuropejskich. Bezpośrednią kontynuacją łac. ingenium jest francuski i angielski (notabene, wyraz angielski z francuskiego) engin – narzędzie, broń, maszyna.
Historia pojęcia „inżynieria” sięga starożytności, kiedy ludzkość dokonała takich wynalazków jak koło, dźwignia czy bloczek. W tym kontekście „inżynier” oznacza osobę dokonującą praktycznych i użytecznych odkryć. Najstarszym znanym z imienia inżynierem jest Imhotep, jeden z urzędników faraona Dżesera, który był projektantem i budowniczym piramidy schodkowej w latach ok. 2630-2611 p.n.e. Przypuszcza się również, że był on pierwszym, który użył kolumn w architekturze. Sam termin „inżynier budownictwa” pojawił się dopiero w XVIII wieku. Inżynierami nazywano osoby pracujące przy budowach portów morskich czy też innych obiektów związanych z wybrzeżem.

Jak widać, inżynier i architekt są ze sobą ściśle powiązani. W związku z rozwojem cywilizacji, poziomu wiedzy technicznej, jedna osoba nie była już w stanie zajmować się całością zagadnień technicznych związanych z budową. Coraz większa liczba realizowanych budynków oraz obiektów inżynierskich i idący za tym rozwój nowych technologii, doprowadziły do wydzielania się kolejnych specjalizacji zawodowych. W konsekwencji tych procesów wyodrębniły się dwie profesje: architektów i inżynierów budowlanych. Architekci uniezależnili się od swoich patronów, zdobyli swobodę i zaczęli działać na innych zasadach, negocjując każdorazowo swoje wynagrodzenie. Konflikty wolnorynkowe, których ofiarami lub sprawcami byli architekci, doprowadziły do powołania instytucji samorządowych, jednoczących architektów i broniących zawodowych interesów, promujących twórczość. W Polsce, wkrótce po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 roku, pojawiają się stowarzyszenia, które grupują inżynierów i specjalistów w ramach danych specjalności.     

Samodzielne funkcje techniczne z uprawnieniami

W Polsce samodzielne funkcje techniczne i potwierdzenie kwalifikacji do pełnienia tych funkcji w formie uprawnień budowlanych pojawiły się w Prawie budowlanym w 1928 r. Jest to początek kształtowania się państwowości polskiej po zaborach i należy to poczytywać za ogromny wyczyn. Fundamentalnym w swym znaczeniu aktem prawnym w dziedzinie budownictwa było Rozporządzenie Prezydenta Rzeczpospolitej o prawie budowlanym i zabudowie osiedli z 1928 r., a w 1939  ogłoszony został przez ministra spraw wewnętrznych tekst jednolity tego rozporządzenia, w którym w art. 361, 362, 363 i 364 znalazły się normy określające podział uprawnień. O uprawnienia budowlane mogły ubiegać się osoby posiadające wykształcenie wyższe, uzyskane na wydziale inżynierii lądowej, architektonicznym lub wodnej albo na akademii górniczej bądź mające wykształcenie średnie techniczne, ukończone w średniej szkole budowlanej. Wartym przypomnienia jest fakt, że w tych przepisach podkreślona jest równorzędna rola inżyniera i architekta, którzy tworzą jeden obiekt budowlany. W prawie tym nie ma mowy o podporządkowaniu jednego zawodu drugiemu. Nigdy też architekci nie mogli być kierownikami budów w zakresie infrastruktury. W tym zakresie prym zawsze wiedli inżynierowie, z uwagi na odpowiednie do tego przygotowanie zawodowe. Prawo budowlane z 1928 r. można znaleźć na stronie

https://www.lublin.winb.gov.pl/AdminWINB/pliki/prawo_budowlane_1928.pdf

Następną, znaczącą ustawą w zakresie zawodów budowlanych było rawo budowlane z 1961 r. Tutaj jednak ustawodawca dokonał podziału na budownictwo powszechne i budownictwo specjalne. Do budownictwa powszechnego zaliczane były budynki stałe i tymczasowe. W budownictwie powszechnym mogły być nadawane uprawnienia budowlane w czterech specjalnościach: architektonicznej, konstrukcyjno-inżynieryjnej, instalacji urządzeń sanitarnych oraz instalacji i urządzeń elektrycznych.

Określony został też podział na uprawnienia do projektowania i uprawnienia do kierowania robotami budowlanymi. Jednocześnie, osoby pełniące funkcje techniczne w budownictwie, takie jak: projektant, kierownik budowy, kierownik robót, majster budowlany i inspektor nadzoru inwestorskiego, zostały obligatoryjnie zobowiązane do posiadania uprawnień budowlanych. Uprawnienia budowlane w budownictwie specjalnym, do którego zaliczane były m.in.: obiekty inżynierskie drogowe, mostowe, kolejowe, lotnicze, sieci sanitarne, cieplne, gazowe, telekomunikacyjne, budowle hydrotechniczne itp. W zakresie tych ostatnich, architekt nigdy nie mógł być kierownikiem budowy, z uwagi na program studiów architektonicznych na uczelniach. Z wejściem w życie Ustawy z dnia 24 października 1974 r. Prawo budowlane, która obowiązywała do 31 grudnia 1994 r., wprowadzono wiele zmian w odniesieniu do funkcji technicznych w budownictwie i nadawania uprawnień budowlanych. Zniesiono także obowiązek zdania egzaminu na uprawnienia budowlane.                                                       

Inżynier budownictwa nigdy nie był podporządkowany architektowi

Obecny stan prawny obowiązuje mamy od 25 lat. W art.12 ustawy z dnia 7 lipca 1994 Prawo budowlane zostały zawarte szczególne ustalenia dotyczące samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie. Ustawa ta przechodziła liczne nowelizacje jednak w żadnej z nich, jak i poprzednich ustawach dotyczących budownictwa, inżynier budownictwa nie był podporządkowany architektowi w zakresie sprawowania funkcji kierownika budowy. Prawo budowlane w sposób jasny i klarowny określa, że uczestnikami procesu inwestycyjnego w przedsięwzięciu budowlanym są: inwestor, projektant, kierownik budowy lub robót, inspektor nadzoru inwestorskiego, gdzie oprócz inwestora pozostali pełnią samodzielne funkcje techniczne w działalności projektowej albo na budowie lub w działalności dotyczącej sprawowania kontroli technicznej istniejących obiektów budowlanych czy też kierowania, nadzoru i kontroli przy wytwarzaniu konstrukcyjnych elementów budowlanych. Z powyższego jasno wynika przenikanie i uzupełnianie się zawodów inżyniera i architekta. Od samego początku istnienia tych zawodów, regulacje ich dotyczące znajdowały się w jednym spójnym dokumencie, tj. Prawie budowlanym.  

Obecnie, jak czytamy na stronie ministerstwa: „Projekt ustawy o inżynierach budownictwa zakłada uregulowanie zasad wykonywania zawodu inżyniera budownictwa, który wydaje się być dosyć dobrze uregulowany w polskim porządku prawnym, oraz uregulowanie funkcjonowania samorządu zawodowego inżynierów budownictwa. W trakcie prac nad projektem ustawy o architektach i inżynierach budownictwa, przedstawiciele samorządu zawodowego architektów wskazywali, że zawód architekta jest zawodem odrębnym od zawodu inżyniera budownictwa, przez co definiowany i regulowany powinien być na innej płaszczyźnie pojęciowej, co wyklucza uregulowanie zawodu architekta i zawodu inżyniera budownictwa w jednej ustawie i we wspólnej dla obu zawodów redakcji.

W projekcie ustawy o inżynierach budownictwa zaproponowany zostanie podział uprawnień budowlanych w poszczególnych specjalnościach oraz zostanie określony zakres tych uprawnień. Uprawnienia zawodowe w zawodzie architekta zostaną zaś sformułowane, jako niepodzielne, reprezentowane przez posiadanie „tytułu zawodowego architekta”. Równocześnie, przy projekcie UD433 czytamy: „Projekt ustawy o architektach wychodzi naprzeciw oczekiwaniom i postulatom samorządu zawodowego architektów wskazującym, że zawód architekta jest zawodem odrębnym od zawodu inżyniera budownictwa, przez co definiowany i regulowany powinien być na innej płaszczyźnie pojęciowej. Takie podejście wyklucza uregulowanie zawodu architekta i zawodu inżyniera budownictwa w jednej ustawie i we wspólnej dla obu zawodów redakcji. Ponadto, różnice organizacyjne samorządów zawodowych architektów i inżynierów budownictwa przemawiają za odrębną redakcją przepisów regulujących ich działalność.  Równolegle z projektem ustawy o architektach będzie procedowany projekt ustawy o inżynierach budownictwa”.

Podzielone środowisko inżynierów budownictwa i architektów

Jest to rewolucja i odwrócenie porządku, który panuje od blisko 100 lat pomiędzy zawodami i jak się zdaje błędna droga, która polskiej gospodarce może przynieść tylko straty. Trudno jest zrozumieć przyczyny, dla których, Ustawodawca chce podzielić środowisko i umniejszyć rolę inżynierów. Zgodnie z procedowanymi ustawami nasuwa się wniosek, że wiodącą rolę w przypadku każdego rodzaju inwestycji będzie miał architekt. Analizując programy studiów w przypadku budownictwa infrastrukturalnego, architekt w żaden sposób nie jest do tego przygotowany. Niezrozumiałym pomysłem jest, że inżynier realizujący projekty architektoniczne niewielkich obiektów budowlanych do 1000 m2, w tym kategorii III, tj. garaży, domków letniskowych czy budynków gospodarczych, będzie musiał powiadomić o tym okręgową izbę architektów. Jest to ewidentny przejaw naruszenia niezależności samorządu zawodowego inżynierów budownictwa. Może się okazać, że inżynier budownictwa będzie zobowiązany płacić dwie składki i odpowiadać zawodowo przed obydwiema Izbami. Zastanawiającym jest fakt, że obecnie w obydwu projektach ustaw dotyczących inżynierów i architektów jest tylko mowa o kierowaniu robotami budowlanymi a nie budową.

Wszystkie opisane powyżej zmiany nakłada się jeszcze projekt nowelizacji ustawy Prawo budowlane, realizowany pod projektem UD507 (https://bip.kprm.gov.pl/kpr/bip-rady-ministrow/prace-legislacyjne-rm-i/prace-legislacyjne-rady/wykaz-prac-legislacyjny/r560677122,Projekt-ustawy-o-zmianie-ustawy-Prawo-budowlane-oraz-niektorych-innych-ustaw.html), który został upubliczniony 8 kwietnia 2019. A w nim, nieodpowiedzialnie tzw. projekt techniczny odsyła się proceduralnie w niebyt lub traktuje jako część dokumentacji powykonawczej. W tym miejscu rola inżyniera jest sprowadzona do roli rzemieślnika i jedynie autora inwentaryzacji. Inżynier budowlany, niezależnie od swej branży, jest twórczym ogniwem w procesie budowlanym. Widać to szczególnie w projektowaniu większości budowli (mosty, drogi, zapory wodne, linie przesyłowe, rurociągi, składowiska itp.). Wprowadzenie proponowanych zmian w prostej linii może doprowadzić do dużych trudności m.in. w budownictwie infrastrukturalnym. To z kolei wpłynie na niski poziom wykorzystania funduszy unijnych, dużemu opóźnieniu ulegnie niwelacja różnic cywilizacyjnych. Biorąc pod uwagę powyższe przesłanki należałoby zaniechać prac nad projektami w obecnym kształcie i przystąpić do szerszej debaty w sprawach dotyczących budownictwa i zawodów okołobudowlanych.

Autor artykułu – Rafał Dybicz – jest specjalistą w zakresie zarządzania projektami budowlanymi, tworzenia i zarządzania budżetem i kontroli kosztów, a także nadzoru nad realizacją prac budowlanych. Kontakt z autorem.

Źródła:

  1. Strona Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju
  2. Prof. dr hab. inż. Tadeusz Biliński, Prawo budowlane wczoraj i dziś, „Przegląd budowlany” 2/2009
  3. Strona Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa
  4. PWN
  5. https://www.sarp.krakow.pl/historia_sarp
  6. https://www.lublin.winb.gov.pl/AdminWINB/pliki/prawo_budowlane_1928.pdf

 

 

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
Czytaj więcej