Spis treści
Tymczasowy most w Głuchołazach zostanie zdemontowany
W Głuchołazach rusza demontaż tymczasowego mostu nad Białą Głuchołaską. Operacja rozpoczęła się w czwartek, 30 lipca, zaledwie trzy dni po otwarciu nowej, stałej przeprawy, która przywróciła docelową komunikację w mieście. Konstrukcja rezerwowa służyła mieszkańcom od października 2024 roku, kiedy to wezbrane wody rzeki zniszczyły poprzedni most tymczasowy oraz budowany wówczas nowy obiekt.
Polecamy: Prawie 60 mld zł w nowe drogi. Tak zmieni się logistyczna mapa Polski
Demontaż umożliwi finalizację inwestycji drogowej
Usunięcie stalowej konstrukcji jest kluczowe dla zakończenia całego projektu infrastrukturalnego w tej części miasta. Prace te pozwolą wykonawcy dokończyć budowę drogi dojazdowej do nowego mostu od strony ulicy Sikorskiego. Konieczne jest również ukończenie ronda na skrzyżowaniu drogi krajowej nr 40 z ulicą Andersa, co usprawni ruch lokalny i tranzytowy.
W związku z rozpoczęciem demontażu wjazd na przeprawę tymczasową został zamknięty już w poniedziałek, 27 lipca, natychmiast po udostępnieniu kierowcom nowego mostu.
Wojsko wspiera operację logistyczną
Proces rozbiórki mostu to skomplikowane zadanie logistyczne, realizowane przy użyciu potężnego żurawia, który został już ustawiony nad rzeką. W pracach biorą udział żołnierze z 2. Pułku Inżynieryjnego z Inowrocławia. Ich zadaniem jest rozkręcenie poszczególnych elementów stalowej konstrukcji.
Po demontażu części mostu zostaną przewiezione w kilkunastu transportach do magazynów Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Tam będą przechowywane na wypadek konieczności użycia w innych lokalizacjach dotkniętych np. klęską żywiołową.
Polecamy: Atom, CPK i co dalej? Branża budowlana alarmuje: Oby nie było powtórki z 2012!
Konstrukcja DMS-65 jako standard w sytuacjach kryzysowych
Zdemontowany most to konstrukcja typu DMS-65, często wykorzystywana do budowy tymczasowych objazdów i przepraw. W Głuchołazach zamontowano dwa niezależne obiekty, po jednym dla każdego kierunku ruchu. Każdy z nich miał 36 metrów długości i ważył 48 ton.
Technologia ta była już wcześniej stosowana w Polsce, między innymi w Kiezmarku podczas remontu mostu na Wiśle w ciągu drogi krajowej nr 7. Rozwiązanie to pozwala na szybkie przywrócenie przejezdności na kluczowych szlakach komunikacyjnych.
Artykuł powstał przy wsparciu AI