Spis treści
Rewolucja na rynku najmu krótkoterminowego
W Sejmie trwają prace nad przepisami, które gruntownie zmienią zasady gry na rynku najmu krótkoterminowego w Polsce. Jak informuje portal propertynews.pl, procedowane są dwa konkurencyjne projekty ustaw – rządowy oraz poselski – oba zakładające znacznie bardziej restrykcyjne rozwiązania niż te, których wymaga Unia Europejska. Właścicieli mieszkań udostępnianych turystom czekają obowiązkowe rejestracje, wzmożone kontrole, a przede wszystkim dotkliwe kary finansowe sięgające nawet 50 000 zł.
Polecamy: Centrum handlowe Plac Wiślany w Warszawie coraz bliżej. Do najemców dołącza Media Expert
Polska idzie dalej niż Unia Europejska
Impulsem do zmian jest unijne rozporządzenie 2024/1028, które zacznie obowiązywać od maja 2026 roku. Jego głównym celem jest zapewnienie przejrzystości rynku poprzez gromadzenie i wymianę danych o najmie krótkoterminowym między platformami rezerwacyjnymi a organami administracji publicznej. Unijne przepisy koncentrują się więc na zbieraniu informacji, nie wprowadzając bezpośrednich ograniczeń w prowadzeniu samej działalności.
Polskie projekty idą jednak o wiele dalej. Zamiast ograniczać się do stworzenia systemu raportowania, ustawodawcy dążą do wprowadzenia realnych narzędzi kontroli i regulacji. Jak zauważa radca prawny Joanna Domoń-Kulas, cytowana przez portal, polskie propozycje wprowadzają mechanizmy, które mogą istotnie ograniczyć lub nawet uniemożliwić prowadzenie tego typu działalności w niektórych lokalizacjach.
Dwa projekty i fundamentalne różnice
Chociaż oba projekty – rządowy i poselski (autorstwa partii Polska 2050) – zmierzają do zacieśnienia przepisów, proponują różne ścieżki. Projekt rządowy zakłada fundamentalną zmianę, klasyfikując najem krótkoterminowy (do 30 dni) jako usługę hotelarską. Taka zmiana pociągnęłaby za sobą konieczność prowadzenia działalności gospodarczej i spełnienia szeregu wymogów, m.in. sanitarnych i przeciwpożarowych.
Z kolei projekt poselski wprowadza inną, potencjalnie trudną do pokonania barierę. Zakłada on, że prowadzenie najmu krótkoterminowego w budynkach wielorodzinnych będzie wymagało uzyskania zgody wspólnoty mieszkaniowej lub spółdzielni. W praktyce może to oznaczać, że sprzeciw sąsiadów skutecznie zablokuje możliwość wynajmu lokalu turystom.
Polecamy: PKP dostanie ponad 155 mln zł. Te trzy dworce czeka rewolucja!
Lokalne zakazy i dotkliwe kary finansowe
Kluczowym i wspólnym dla obu projektów elementem jest przyznanie gminom potężnych uprawnień. Samorządy będą mogły w drodze uchwały wprowadzać strefowe ograniczenia, a nawet całkowite zakazy prowadzenia najmu krótkoterminowego na swoim terenie. To sprawia, że inwestycje w apartamenty na wynajem w najbardziej atrakcyjnych turystycznie częściach miast stają się obarczone nowym, znaczącym ryzykiem regulacyjnym.
Dla właścicieli nieruchomości odstraszające mogą być również planowane sankcje. Oba projekty przewidują, że wynajem lokalu bez wymaganego wpisu do centralnej ewidencji lub z naruszeniem innych przepisów będzie zagrożony karą grzywny w wysokości do 50 000 zł. Dopełnieniem systemu kontroli ma być uprawnienie do przeprowadzania inspekcji w lokalach przez takie służby jak Państwowa Straż Pożarna, Państwowa Inspekcja Sanitarna czy organy nadzoru budowlanego.
Skutki dla rynku: mniej ofert, wyższe ceny
Nowe regulacje, o ile wejdą w życie w proponowanym kształcie, mogą doprowadzić do głębokich zmian na rynku. Eksperci przewidują z jednej strony jego profesjonalizację, a z drugiej – ograniczenie podaży lokali. Część indywidualnych właścicieli może zrezygnować z działalności w obawie przed biurokracją, wysokimi karami i potencjalnym konfliktem z sąsiadami. Spadek liczby dostępnych mieszkań może w konsekwencji przełożyć się na wzrost cen noclegów dla turystów.
Artykuł został napisany przy wykorzystaniu AI
Źródło: propertynews.pl
Zobacz galerię: Osiedle SIM w Malborku - nowe mieszkania na wynajem