Bankructwa firm budowlanych w 2021. Rośnie zadłużenie i liczba upadłości w budownictwie

2021-09-21 16:26
Bankructwo
Autor: thinkstockphotos.com W 2020 roku nastąpił wzrost bankructw firm budowlanych, ale było ich mniej niż w innych sektorach gospodarki

Jest więcej bankructw firm budowlanych w roku 2021, tak jak zapowiadali wcześniej eksperci. Takie bankructwa wywołują także reperkusje u wierzycieli, którzy tracą wówczas znaczną część swoich należności. Zadłużenie firm budowlanych też rośnie, one same też przyczyniają się do zatorów płatniczych. Pierwsze dane o bankructwach firm budowlanych i ich zadłużeniu w roku 2021.

baner merxu
Autor: MerXu Link: Sprawdzam merXu.com

Bankructwa firm budowlanych, jak wszystkich firm niezależnie od branży, oznaczają niemożność regulowania swoich bieżących zobowiązań. Do pustych kas firm budowlanych przyczyniają się w dużej mierze zatory płatnicze

Jak podaje Krajowy Rejestr Długów (dane z września 2021), budownictwo, zaraz po handlu, to jedna z najbardziej obciążonych długami branż w polskiej gospodarce. Łączne zadłużenie firm z sektora budowlanego wynosi już blisko 1,8 mld zł, z czego połowa tej kwoty to długi jednoosobowych działalności gospodarczych

Mimo pandemii, branża budowlana funkcjonuje praktycznie bez przestojów i w odróżnieniu od innych sektorów gospodarki, budownictwo nie zostało bezpośrednio dotknięte obostrzeniami. Wydawałoby się więc, że firmy budowlane nie odczują skutków spowolnienia gospodarczego. Tak się jednak nie stało, bo pogłębiły się zatory płatnicze, które uderzają w wykonawców i podwykonawców.

Zdaniem analityków, rok 2021 może być dla budownictwa jeszcze trudniejszy niż poprzedni. Trwająca pandemia, spowolnienie inwestycyjne, brak rąk do pracy, wzrost kosztów budowy, jak również brak surowców i podzespołów – będą dla branży prawdziwym torem przeszkód. Do tego dochodzi kolosalna podwyżka cen materiałów budowlanych i usługi. To może prowadzić do niemożności realizacji inwestycji po kosztach lub w terminach zgodnych z podpisaną umową. W sierpniu 2021 koniunktura w budownictwie, po dojściu w lipcu do poziomu minus 4,9, spadła na minus 7, co oznacza, że na koniec roku będzie jeszcze niższa.   

Dlaczego bankrutują firmy budowlane

W budownictwie ponad 60% firm ma problemy, których źródłem są zatory płatnicze, czyli sytuacja, kiedy jedne firmy nie płacą drugim. Jak wynika z ostatnich analiz KRD, w 2021 roku to właśnie firmy budowalne w największym stopniu doświadczają nierzetelności płatniczej. Co dziesiąta firma budowlana skarży się, że faktury płacone przez kontrahentów po terminie to ponad połowa wszystkich faktur w przedsiębiorstwie. A co druga firma budowlana przyznaje, że nawet 25% jej kontrahentów w ciągu ostatnich 3 miesięcy nie zapłaciło w ogóle za wykonaną usługę.

Obecnie (wrzesień 2021) do Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej wpisanych jest 48 847 dłużników budowlanych, których łączny dług wynosi już blisko 1,8 mld zł. I jak wspomniano wyżej, 35 112 (72%) tych dłużników, to firmy jednoosobowe. Odpowiadają one również za 52% całego zadłużenia branży (940 mln zł). Od początku pandemii zauważalny jest wyraźny wzrost zadłużenia zarówno w całym sektorze, jak i w jego poszczególnych segmentach:

  • o 6% wzrosło zadłużenie w sektorze robót budowlanych związanych ze wznoszeniem budynków,
  • o 3,6% w sektorze robót związanych z budową obiektów inżynierii lądowej i wodnej,
  • o 12% pogorszyła się sytuacja w sektorze robót specjalistycznych, czyli firm zajmujących się rozbiórką i przygotowaniem terenu pod budowę, wykonywaniem instalacji czy prac wykończeniowych.

Sytuacja firm budowlanych wpływa również na inne sektory gospodarki. Połowę swojego zadłużenia firmy budowlane są winne instytucjom finansowym – 900 mln zł. Następny w kolejce po pieniądze jest handel – oraz firmy zajmujące się wynajmem i sprzedażą maszyn (37 mln zł). Wzajemne długi branży (czyli zobowiązania wobec innych firm budowlanych) wynoszą 158 mln zł.

Budownictwo ma też swoich dłużników, którzy są mu winni łącznie blisko 372 mln zł. Niemal jedną trzecią tej kwoty (112,6 mln zł) mają do odzyskania hurtownie i składy budowlane. Średnie zadłużenie jednego dłużnika hurtowego to ok. 42 232 zł. Jeśli kwota niezapłaconych faktur przekroczy próg, za którym sama hurtownia staje się niewypłacalna, to i ona trafia na listę dłużników.

MerXu - platforma e-commerce B2B dla budownictwa

Dzisiaj merXu oferuje blisko 2 miliony produktów dla budownictwa. Wykonawcy z branży budowlanej mogą zaopatrywać się kompleksowo na merXu. Znajdą tu materiały budowlane, chemię, narzędzia, produkty z kategorii elektrotechnicznej, grzewczej czy BHP.

Z kolei sprzedający, producenci i dystrybutorzy mają szansę dotrzeć do nowych klientów na rynkach lokalnych i zagranicznych. MerXu jest obecne dostępne w Polsce, Czechach, Słowacji, Litwie i Estonii. Już wkrótce merXu otworzy się na Rumunie, Węgry i rynek niemiecki.

Obecnie korzystanie z merXu jest bezpłatne dla sprzedających i kupujących.

Bankructwa firm budowlanych w 2021

Bankructwo firmy budowlanej czy niewypłacalność to niezdolność do regulowania swoich zobowiązań na rzecz wierzycieli, co kończy się formalnie upadłością likwidacyjną, układową lub postępowaniem naprawczym. Bankructwo i niewypłacalność prowadzi albo do likwidacji firmy albo do postawienia grubej kreski i rozpoczęcia nowej działalności.  

Zaległości są usprawiedliwiane tym, że firmy „sami nie otrzymują płatności na czas, dlatego opóźniają”, „to wina pandemii COVID-19” albo „mają stałe problemy z utrzymaniem płynności, są niewypłacalni” .

Jak policzyła firma Coface, od stycznia do czerwca 2021 upadłość ogłosiło 109 firm budowlanych, co wobec 51 w tym samym okresie 2020 oznacza wzrost o 114%. To już prawie prawie tyle samo w I półroczu co w latach 2012 – 104 i 2013 – 112, czyli w latach kryzysu w budownictwie gdy zbankrutowało najwięcej firm budowlanych. Niższe wskaźniki niewypłacalności firm budowlanych podaje Euler Hermes – wzrost o 50% wobec I półrocza 2020. Przybywa też bankructw wśród producentów materiałów budowlanych, w I półroczu 2021 było ich 48 wobec 32 rok wcześniej, czyli też nastąpił wzrost o 50%. 

Liczba niewypłacalności rośnie w sposób gwałtowny, lecz głównie ze względu na wprowadzenie regulacji umożliwiających jej ogłoszenie na drodze pozasądowej. Tradycyjna forma ogłaszania upadłości czy wdrażania postępowań układowych lub sanacyjnych występuje w znacznie mniejszej ilości. Bankructwa w branży budowlanej dotyczą głownie małych firm. Branża przeżywa stosunkowo dobry okres, szczególnie dobrze ma się budownictwo mieszkaniowe, popyt na mieszkania jest wysoki, ich ceny rosną, również liczba inwestycji prywatnych w budownictwie mieszkaniowym utrzymuje się na wysokim poziomie.

Dyscyplina płatnicza w branży budowlanej nigdy nie była najlepsza. Sektor ten zawsz jest wskazywany jako ten, gdzie liczba przeterminowanych należności i opóźnień w płatnościach jest największa. To się nie zmieniło. Podwojona liczba niewypłacalności to potwierdza. Branża obecnie szybko się rozwija, ale stoi też przed dużymi wyzwaniami związanymi z rosnącymi cenami materiałów budowlanych, stali, robocizny. Szczególnie firmy związane wielomiesięcznymi kontraktami, firmy projektowe, mogą się w niedługim czasie borykać z problemami drastycznie rosnących kosztów. Zamknięcie wielu projektów z zyskiem może okazać się dużym wyzwaniem. 

Największe zadłużenie (325,3 mln zł) i najwyższa liczba dłużników budowlanych (7541) jest notowana na Mazowszu. Drugi jest Śląsk (239 mln zł, 6179 dłużników), trzecie miejsce zajmuje Wielkopolska (5097 firm budowlanych zadłużonych na kwotę 160 mln zł). Na samym dole tego rankingu jest Podlasie, gdzie zadłużonych jest tylko 971 firm budowlanych, co jednak wcale nie jest małą liczbą. 

Dla porównania przypomnijmy, że w 2020 Monitor Sądowy i Gospodarczy odnotował 587 upadłości firm, w tym budownictwo z liczbą 77.

Wpływ pandemii na bankructwa firm budowlanych

Jak wynika z danych KRD, pandemia koronawirusa ma wpływ na średni czas oczekiwania na płatności ze strony klientów. W budownictwie aż 42% firm określa to zjawisko na zdecydowanie TAK, a 19% RACZEJ TAK. Pozostałe firmy (39%) nie znajdują związku pandemii z opóźnieniami. Niemal połowa firm budowlanych (48%) stwierdza wydłużenie oczekiwania na płatność powyżej 31 dni i jako branża wyprzedza w tym pozostałe, tj. usługi, produkcję i handel. 

Wśród następstw pandemii, firmy na czołowych miejscach wymieniają obawy o wzrost postępowań upadłościowych wśród kontrahentów i partnerów (45% tak, 29% raczej tak), zatorów płatniczych (odpowiednio 35 i 42%), pogorszenia się sytuacji finansowej kontrahentów, którzy do tej pory płacili w terminie (36 i 37%), trudności z odzyskaniem należności (35 i 34%) czy szybkiej dezaktualizacji informacji o wiarygodności płatniczej kontrahentów (32 i 34%). 

Biorąc pod uwagę fakt, że upadłość nie jest zjawiskiem nagłym, można spodziewać się większej liczby upadłości w drugim półroczu 2021 roku. 

Skutki pandemii dla firm budowlanych
Autor: dane KRD Skutki pandemii dla firm budowlanych. Badanie przeprowadzono wśród firm z sektora MŚP przez firmę Mands na zlecenie Krajowego Rejestru Długów Link: KLIKNIJ, ABY POWIĘKSZYĆ

Spadek inwestycji w samorządach i pogorszenie klimatu inwestycyjnego w segmencie prywatnym może doprowadzić do nasilenia problemów firm budowlanych z wypłacalnością (głównie z sektora MŚP) w 2021 roku. Analitycy zwracają też uwagę na inny problem – obecnie mamy już do czynienia z rynkiem zamawiającego, a nie wykonawcy, rozpoczął się znowu wyścig o zlecenia kosztem marży i przyszłości, a takie podejście firm budowlanych przyczyniło się swego czasu do fali bankructw. 

Złe prognozy potwierdził już styczeń 2021. W pierwszym miesiącu roku opublikowano informacje o 151 niewypłacalnościach polskich firm. Jest to aż o 80% więcej firm z problemami niż w styczniu 2020, gdy ogłoszono  niewypłacalność 84 firm. W budownictwie też było więcej bankructw – 17 wobec 7 w styczniu 2020, i co ciekawe, niewypłacalne okazały się też firmy budowlane specjalizujące się w inwestycjach drogowych. 

W 2020 r. opublikowano w Monitorze Sądowym i Gospodarczym 587 upadłości firm, wynika z analiz przeprowadzonych przez Centralny Ośrodek Informacji Gospodarczej. Jak widać na poniższym wykresie, budownictwo z liczbą 77 firm znalazło się na trzecim miejscu. 

Upadłości firm wg klas PKD, grudzień 2020
Autor: Centralny Ośrodek Informacji Gospodarczej Upadłości firm wg klas PKD, grudzień 2020

Niska rentowność firm budowlanych 

Firmy budowlane od lat mają bardzo niską rentowność (w roku 2018 rentowność była wręcz na minusie), czyli wykonawcy zarabiają mało w stosunku do skali prowadzonych prac. Łapią się za kolejne zadania żeby pokrywać swoje wcześniejsze zobowiązania i popadają w jeszcze większą pułapkę niewypłacalności i niskiej rentowności. W takiej sytuacji firmy nie są w stanie gromadzić własnych środków, stają się coraz podatne na zagrożenia. Niska rentowność to chroniczna słabość finansowa polskich firm budowlanych, która jest jedną z przyczyn obecnej fali niewypłacalności w budownictwie, obok wzrostu cen materiałów budowlanych i zatrudnienia oraz brakiem ludzi do pracy. Wystarczy, że na górze łańcucha zależności nastąpi zator, zaczyna się efekt domina, dopadając najpierw ostatnie, najsłabsze ogniwa.

Jeszcze pod koniec roku 2020 roku eksperci wskazywali na pozytywną zmianę. Oferty były lepiej kalkulowane (wyższe, urealnione ceny), co również wpływało na poprawę rentowności firm budowlanych. Najczęściej spotykana rentowność na poziomie 4% jest jednak niewystarczająca, by móc funkcjonować i rozwijać się. Ale już po I półroczu 2021, gdy od początku roku rosną ceny materiałów budowlanych (ale też ceny paliw czy koszty robocizny) znów pojawił się temat spadku rentowności firm budowlanych.    

Polski Związek Pracodawców Budownictwa na początku roku 2021 uważał, że wyraźnej poprawy sytuacji finansowej, szczególnie dla MŚP, należy spodziewać się w 2022. Wtedy też marże dużych firm mogą znaleźć się pod presją rosnących cen na rynku budowlanym. 

Rentowność firm budowlanych
Autor: PZPB na podstawie danych GUS Rentowność firm budowlanych

GDDKiA odporna na bankructwa firm budowlanych

Firmy budowlane od lat postulują o zawieranie w kontraktach klauzul dotyczących waloryzacji cen kontraktów, gdy niezależna od wykonawcy sytuacja na rynku podraża koszt umowy (np. wzrost cen materiałów budowlanych, cen benzyny i transportu, wzrost kosztów zatrudnienia) zaczyna powodować niewypłacalność. GDDKiA zgodziła się w końcu na waloryzację kontraktów za roboty drogowe, jednak tylko w nowo podpisywanych umowach, na określonych warunkach do określonych kwot. Pilnowani są też wykonawcy, by płacili swoim podwykonawcom. To z pewnością faworyzuje firmy budowlane zaangażowane w infrastrukturę za publiczne pieniądze. Inne segmenty budownictwa muszą sobie radzić same, licząc na wzrost inwestycji i dobre umowy zabezpieczające ich interesy i bezpieczeństwo. 

Eksperci o bankructwach firm budowlanych

Eksperci uważają, że nic nie zapowiada radykalnych zmian na rynku, bo im większa jest skala inwestycji, tym większe z reguły są problemy z rentownością prowadzących je wykonawców, a więc i skala potencjalnych strat. Największe problemy mają obecnie firmy mniejsze i średnie, wyspecjalizowane w robotach budowlanych, głównie drogowych i kolejowych. Najlepiej radzą sobie firmy nie najmniejsze (są najbardziej elastyczne, szybko schodzą z budowy i znajdują kolejny plac budowy) oraz nie te największe (to najczęściej spółki córki o zdywersyfikowanej działalności ze wsparciem finansowym spółek-matek, z reguły nie słyszy się o problemach tej grupy wykonawców). Wśród mniejszych firm problemy z płynnością finansową są powszechne.

Odwrócony VAT powoduje, że wiele firm budowlanych ma duże problemy z utrzymaniem płynności: muszą kupić towary z VAT i czekają na zwroty, co często wydłuża obrót gotówką do poziomów, które utrudniają normalne regulowanie własnych zobowiązań. Eksperci twierdzą, że mimo poprawy, budownictwo nadal będzie się borykało z problemami bankructwa.

W dobie rosnących cen usług podwykonawczych, kosztów pracy i materiałów, a także odwróconego VAT czy split paymentu należy oczekiwać, że problem z płatnościami w budownictwie będzie narastał. Wśród firm budowlanych długi rekordzistów przekraczają 10 mln zł. 

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Czytaj więcej