Spis treści
PKP PLK daje wykonawcy ultimatum?
- Nie możemy jako zamawiający pozwolić sobie na sytuację, w której mamy inwestycję budowlaną, która nie jest realizowana - mówił na konferencji, podczas II Forum Infrastruktury i Gospodarki w Łodzi Marcin Mochocki, członek zarządu PLK.
Jego słowa zabrzmiały jak ultimatum, zwłaszcza w kontekście niskiego zaangażowania PBDiM na placu budowy. Mochocki podkreślał, że mimo przestoju tarczy "Katarzyna", na 7-kilometrowym odcinku tunelu z trzema przystankami – Łódź Koziny, Polesie i Śródmieście – mogłyby trwać inne prace budowlane, ale tak się nie dzieje.
Zapytany przez dziennikarzy o budowę tunelu średnicowego minister infrastruktury, Dariusz Klimczak, nie krył rozgoryczenia sytuacją. Nazwał łódzki tunel "martwym projektem" odziedziczonym po poprzednikach, który miał być gotowy już w 2021 roku.
- Nie pozwolę na to, żeby w sztuczny sposób (inwestycja - przyp. red) była przedłużana przez kolejne lata – zapowiedział, dodając, że problemem nie jest tylko przestój tarczy, ale również brak postępów w wyposażaniu tunelu i przystanków.
- Czytaj też: Schron w tunelu średnicowym w Łodzi? Decyzja musi zapaść teraz, na etapie budowy. Ministerstwo odpowiada
Tarcza miała ruszyć 16 stycznia. Nie ruszyła
Budowa tunelu średnicowego w Łodzi była 5 listopada 2025 roku tematem poruszanym na Komisji Infrastruktury. Pierwotnie planowana do oddania na grudzień 2021 roku inwestycja, jest obecnie przesunięta na lata 2027–2028, a jej przyszłość wisi na włosku. Obecnie mówi się już nawet o 2029 roku. Obciążona problemami finansowymi wykonawcy, błędami projektowymi oraz nieadekwatnymi do sytuacji i czasów przepisami budowa tunelu wciąż była przesuwana w czasie.
Jak już pisaliśmy wielokrotnie, o budowie takiego tunelu mówiono już w 2010 roku kiedy zaczęto tworzyć studium wykonalności. W 2017 roku, po przetargu PKP PLK podpisały umowę z konsorcjum, które tworzyły Energopol Szczecin (obecnie w upadłości) i PBDIM Mińsk Mazowiecki. Jak wyjaśniał Marcin Mochocki z PKP PLK, konsorcjum złożyło wówczas ofertę stanowiącą zaledwie 73 procent wartości kosztorysu zamawiającego PKP PLK. Skumulowane później problemy – w tym upadłość Energopolu, pandemia COVID-19 oraz wojna na Ukrainie – doprowadziły do dramatycznego pogorszenia sytuacji finansowej głównego wykonawcy, jakim został PBDiM.
- Polecamy także: Tunel Średnicowy w Łodzi. Duża szansa na odblokowanie inwestycji. Prezydent podpisał ustawę, wykonawca zabrał głos
Waloryzacja okazała się niewystarczająca
Mimo że PKP PLK zastosowało maksymalną waloryzację kontraktu, wynoszącą 10 proc. (około 130 milionów złotych), okazała się ona niewystarczająca. Wykonawca musiał dołożyć do projektu własne środki, by kontynuować prace. Mariusz Serżysko, prezes PBDIM, powiedział jaka to finansowo jest skala.
- Firma zainwestowała w ten projekt 600 milionów złotych – mówił wówczas Mariusz Serżysko, prezes PBDiM.
Prezes podał wtedy datę ponownego rozpoczęcia drążenia tarczą Katarzyna. Miał to być 16 stycznia 2026. Wiadomo, ze termin jest już nieaktualny.
19 stycznia na placu budowy tunelu, podczas konferencji zorganizowanej dla dziennikarzy głos zabrał m.in. prezes PBDiM.
- 14 miesięcy prac potrzeba, by zakończyć główne działania przy budowie tunelu średnicowego w Łodzi - powiedział prezes PBDiM, Mariusz Serżysko.
PBDiM stanowczo nie zgadza się z narracją, która próbuje obarczyć wykonawcę za problemy występujące przy realizacji kontraktu. Jednocześnie wykonawca zgłasza swoją gotowość do dokończenia inwestycji. Na dalszą realizację zadania czekają pracownicy, sprzęt, w tym maszyna TBM. W gotowości są także liczne firmy podwykonawcze oraz dostawcy materiałów, którzy zaangażowani są w proces budowalny. Jak twierdzi wykonawca, obecnie największym problemem dla PBDiM jest brak finansowania ze strony PLK S.A. Z tego powodu od września ub. r. prace na placu budowy wyhamowały. Zamawiający nie finansuje zadania w sposób umożliwiający jego budowę. PBDiM liczy na szybkie zakończenie rozmów mediacyjnych, które w konsekwencji przywrócą płynność finansowania inwestycji. Mediacje w sprawie rewaloryzacji kontraktu trwają od trzech lat. Przez ten okres, jak twierdzi wykonawca, budowa zasilana była ze środków własnych PBDiM. Wykonawca wyłożył już ponad pół miliarda złotych. Te środki już się wyczerpały. Wznowienie finasowania umożliwi dalsze drążenie. Szacuje się, że od startu maszyny potrzebnych jest około 10 miesięcy, by Katarzyna pojawiła się na Dworcu Fabrycznym.
Realnie prace budowlane mogłyby się więc zakończyć w 2028 r. O początku trwania prac podpisano już dwie umowy i aż 51 aneksów o wartości blisko 800 mln zł – żaden aneks nie był spowodowany błędami wykonawcy, wiązały się one głównie z nieprecyzyjnie przygotowanymi dokumentami przetargowymi. Od ogłoszenia przetargu PLK S.A. wprowadziła szereg zmian, m.in: dodano trzeci przystanek - Koziny, zlecono wybudowanie stacji transformatorowej dla zasilania tunelu, wprowadzono zmianę głębokości i zmieniono trasę tunelu. Skutkiem zmiany przebiegu tunelu jest to, że inwestor nie zbadał stanu technicznego wielu budynków, pod którymi obecnie przebiega tunel. Powodem, dla których podpisano aż tyle dodatkowych umów i aneksów była niepełna, zmieniająca się dokumentacja PFU (Program Funkcjonalno-Użytkowy), która dla wykonawcy prac jest podstawowym i fundamentalnym wyznacznikiem tego, jak realizowaćinwestycję zgodnie z oczekiwaniami inwestora.
Są nowe, lepsze przepisy dotyczące inwestycji kolejowych
Tymczasem prezydent RP podpisał nowelizację ustawy o transporcie kolejowym, która umożliwia PLK wykup mieszkań w kamienicach stojących na trasie tunelu. Rząd przeznaczył na ten cel pół miliarda złotych. Nowe przepisy dają kolejarzom możliwość sprawniejszego reagowania na nieprzewidziane sytuacje, które mogą wystąpić podczas drążenia tunelu. Ustawa zawiera szereg mechanizmów ochronnych dla mieszkańców, którzy muszą opuścić swoje domy. Inwestor ma obowiązek pokryć koszty najmu mieszkań zastępczych, a także wypłacić odszkodowania za spadek wartości nieruchomości. Właściciele nieruchomości wykupowanych pod inwestycję mogą otrzymać nawet 12 000 zł za metr kwadratowy sprzedawanego mieszkania.
- Zobacz też: Tunel Średnicowy w Łodzi: Kiedy koniec budowy? Problemy, opóźnienia, koszty i perspektywy
Co na to wszystko wykonawca tunelu?
PBDiM z zadowoleniem przyjęło nowelizację przepisów. W przesłanym komunikacie spółka podkreślała, że prowadzone przez długie miesiące rozmowy z mieszkańcami i właścicielami kamienic o zabezpieczaniu konstrukcji budynków, które wiązały się z ingerencją w ich prywatną własność, budziły sprzeciw. Obowiązujące przepisy prawne uniemożliwiały zamawiającemu przejęcia nieruchomości za odszkodowania w zadowalającym mieszkańców terminie.
- Wprowadzone właśnie zmiany w ustawie dotyczące wypłaty odszkodowań lub lokali zastępczych powinny zadośćuczynić oczekiwaniom właścicieli i najemcom zagrożonych kamienic. Tym samym umożliwią wykonawcy dalszą realizację robót zgodnie z zawartą umową - powiedział Piotr Grabowski, rzecznik budowy tunelu średnicowego w Łodzi.
Spółka PBDiM czeka na zapewnienie finansowania oraz formalne umożliwienie prowadzenia prac przy zabezpieczaniu kamienic. Jak twierdzi rzecznik spółki, zespół PBDiM i sprzęt w gotowości czekają na wznowienie prac tunelowych. Do wydrążenia zostało raptem 980 m, a całość inwestycji jest już ukończona w ponad 70 procentach. Rozpoczęcie prac drążeniowych przyspieszy także terminy otwarcia dla ruchu kluczowych ulic, na które czekają łodzianie, w tym przejazd przez skrzyżowanie al. Kościuszki z ul. Zieloną.
- Pisaliśmy także: Budowa tunelu średnicowego w Łodzi. PLK SA odpowiada na zarzuty wykonawcy i przedstawia swoje stanowisko
PKP PLK daje wykonawcy miesiąc
Jak ostatecznie i kiedy zakończą się mediacje pomiędzy generalnym wykonawcą tunelu średnicowego a inwestorem, czyli PKP PLK? Przekonamy się o tym zapewne niebawem, bo jak powiedział podczas II Forum Infrastruktury w Łodzi, Marcin Mochocki, celem PKP PLK jest zakończenie mediacji nie później niż w ciągu kilku - dosłownie - trzech, czterech tygodni.