Łódzki tunel średnicowy na krawędzi. Czy PBDiM straci kontrakt? Minister Klimczak mówi o "martwym projekcie"

2026-01-19 14:09

Budowa tunelu średnicowego w Łodzi, gigantyczna inwestycja mająca połączyć miasto z regionem podziemną trasą kolejową, wisi na włosku. Mimo że do ukończenia pozostało niespełna 30 procent prac, a tarcza drążąca "Katarzyna" jest gotowa do ponownego startu, przyszłość projektu stoi pod znakiem zapytania. Inwestor, Polskie Linie Kolejowe, ostrzega, że jeśli mediacje z wykonawcą, firmą PBDiM Mińsk Mazowiecki, nie przyniosą rezultatu w ciągu kilku tygodni, rozważy wszelkie możliwości zawarte w umowie, z jej rozwiązaniem włącznie.

Tunel średnicowy w Łodzi

PKP PLK daje wykonawcy ultimatum?

- Nie możemy jako zamawiający pozwolić sobie na sytuację, w której mamy inwestycję budowlaną, która nie jest realizowana - mówił na konferencji, podczas II Forum Infrastruktury i Gospodarki w Łodzi Marcin Mochocki, członek zarządu PLK.

Jego słowa zabrzmiały jak ultimatum, zwłaszcza w kontekście niskiego zaangażowania PBDiM na placu budowy. Mochocki podkreślał, że mimo przestoju tarczy "Katarzyna", na 7-kilometrowym odcinku tunelu z trzema przystankami – Łódź Koziny, Polesie i Śródmieście – mogłyby trwać inne prace budowlane, ale tak się nie dzieje.

Zapytany przez dziennikarzy o budowę tunelu średnicowego minister infrastruktury, Dariusz Klimczak, nie krył rozgoryczenia sytuacją. Nazwał łódzki tunel "martwym projektem" odziedziczonym po poprzednikach, który miał być gotowy już w 2021 roku.

- Nie pozwolę na to, żeby w sztuczny sposób (inwestycja - przyp. red) była przedłużana przez kolejne lata – zapowiedział, dodając, że problemem nie jest tylko przestój tarczy, ale również brak postępów w wyposażaniu tunelu i przystanków.

Tarcza miała ruszyć 16 stycznia. Nie ruszyła

Budowa tunelu średnicowego w Łodzi była 5 listopada 2025 roku tematem poruszanym na Komisji Infrastruktury. Pierwotnie planowana do oddania na grudzień 2021 roku inwestycja, jest obecnie przesunięta na lata 2027–2028, a jej przyszłość wisi na włosku. Obecnie mówi się już nawet o 2029 roku. Obciążona problemami finansowymi wykonawcy, błędami projektowymi oraz nieadekwatnymi do sytuacji i czasów przepisami budowa tunelu wciąż była przesuwana w czasie.

Jak już pisaliśmy wielokrotnie, o budowie takiego tunelu mówiono już w 2010 roku kiedy zaczęto tworzyć studium wykonalności. W 2017 roku, po przetargu PKP PLK podpisały umowę z konsorcjum, które tworzyły Energopol Szczecin (obecnie w upadłości) i PBDIM Mińsk Mazowiecki. Jak wyjaśniał Marcin Mochocki z PKP PLK, konsorcjum złożyło wówczas ofertę stanowiącą zaledwie 73 procent wartości kosztorysu zamawiającego PKP PLK. Skumulowane później problemy – w tym upadłość Energopolu, pandemia COVID-19 oraz wojna na Ukrainie – doprowadziły do dramatycznego pogorszenia sytuacji finansowej głównego wykonawcy, jakim został PBDiM.

Waloryzacja okazała się niewystarczająca

Mimo że PKP PLK zastosowało maksymalną waloryzację kontraktu, wynoszącą 10 proc. (około 130 milionów złotych), okazała się ona niewystarczająca. Wykonawca musiał dołożyć do projektu własne środki, by kontynuować prace. Mariusz Serżysko, prezes PBDIM, powiedział jaka to finansowo jest skala.

- Firma zainwestowała w ten projekt 600 milionów złotych – mówił wówczas Mariusz Serżysko, prezes PBDiM.

Prezes podał wtedy datę ponownego rozpoczęcia drążenia tarczą Katarzyna. Miał to być 16 stycznia 2026. Wiadomo, ze termin jest już nieaktualny.

Są nowe, lepsze przepisy dotyczące inwestycji kolejowych

W międzyczasie prezydent RP podpisał nowelizację ustawy o transporcie kolejowym, która umożliwia PLK wykup mieszkań w kamienicach stojących na trasie tunelu. Rząd przeznaczył na ten cel pół miliarda złotych. Nowe przepisy dają kolejarzom możliwość sprawniejszego reagowania na nieprzewidziane sytuacje, które mogą wystąpić podczas drążenia tunelu. Ustawa zawiera szereg mechanizmów ochronnych dla mieszkańców, którzy muszą opuścić swoje domy. Inwestor ma obowiązek pokryć koszty najmu mieszkań zastępczych, a także wypłacić odszkodowania za spadek wartości nieruchomości. Właściciele nieruchomości wykupowanych pod inwestycję mogą otrzymać nawet 12 000 zł za metr kwadratowy sprzedawanego mieszkania.

Co na to wszystko wykonawca tunelu?

PBDiM z zadowoleniem przyjęło nowelizację przepisów. W przesłanym komunikacie spółka podkreślała, że prowadzone przez długie miesiące rozmowy z mieszkańcami i właścicielami kamienic o zabezpieczaniu konstrukcji budynków, które wiązały się z ingerencją w ich prywatną własność, budziły sprzeciw. Obowiązujące przepisy prawne uniemożliwiały zamawiającemu przejęcia nieruchomości za odszkodowania w zadowalającym mieszkańców terminie.

- Wprowadzone właśnie zmiany w ustawie dotyczące wypłaty odszkodowań lub lokali zastępczych powinny zadośćuczynić oczekiwaniom właścicieli i najemcom zagrożonych kamienic. Tym samym umożliwią wykonawcy dalszą realizację robót zgodnie z zawartą umową - powiedział Piotr Grabowski, rzecznik budowy tunelu średnicowego w Łodzi.

Spółka PBDiM czeka na zapewnienie finansowania oraz formalne umożliwienie prowadzenia prac przy zabezpieczaniu kamienic. Jak twierdzi rzecznik spółki, zespół PBDiM i sprzęt w gotowości czekają na wznowienie prac tunelowych. Do wydrążenia zostało raptem 980 m, a całość inwestycji jest już ukończona w ponad 70 procentach. Rozpoczęcie prac drążeniowych przyspieszy także terminy otwarcia dla ruchu kluczowych ulic, na które czekają łodzianie, w tym przejazd przez skrzyżowanie al. Kościuszki z ul. Zieloną.

PKP PLK daje wykonawcy miesiąc

Jak ostatecznie i kiedy zakończą się mediacje pomiędzy generalnym wykonawcą tunelu średnicowego a inwestorem, czyli PKP PLK? Przekonamy się o tym zapewne niebawem, bo jak powiedział podczas II Forum Infrastruktury w Łodzi, Marcin Mochocki, celem PKP PLK jest zakończenie mediacji nie później niż w ciągu kilku - dosłownie - trzech, czterech tygodni.

Murowane starcie
Fotowoltaika – na dachu czy na działce? MUROWANE STARCIE
Murator Plus Google News