Ceny drewna w 2021 rekordowo wysokie. W przyszłym jeszcze wyższe?

2021-09-07 14:36
drewno
Autor: gettyimages Ceny drewna w 2021 biją rekordy

Ceny drewna poszybowały mocno w górę. W dodatku ten najpopularniejszy materiał budowlany jest trudno dostępny. Eksperci przewidują, że w 2021 nie ma szans, aby ceny drewna spadły. Mało tego, prognozy są gorsze. Ceny drewna w przyszłym roku będą jeszcze wyższe. Dlaczego?

Dlaczego ceny drewna tak wysokie?

Drewno w 2021 mocno zdrożało. Zresztą ceny wszystkich materiałów budowlanych notują obecnie skokowy wzrost. Szacuje się, że wysokie ceny drewna są wynikiem zmiany zasad sprzedaży drewna, które mają być wprowadzone przez Lasy Państwowe na początku 2022 r.

Ile wzrosły ceny drewna?

Ceny drewna są najwyższe w historii. W okresie IV kw. 2020 do lipca 2021 w poszczególnych grupach asortymentowych wzrost cen tarcicy iglastej to 15 -20%, tarcica dębowa podrożała od 20-22%, drewno klejone sosnowe 50 aż do 77%, a drewno klejone dębowe 20-24%. Podwyżki odczuli dotkliwie producenci stolarki otworowej. Jak podają firmy członkowskie Związku POiD, w pierwszym kwartale 2021 cena kantówki łączonej, komponentu niezbędnego do produkcji okien wynosiła 2100 zł za m³w I kwartale 2021, po czym ceny wzrastały do 3500 za m³ w II kwartale, aż do 4500 zł za m³, w III kwartale. Podobnie wzrastały ceny klejonki dębowej, meranti, czy klejonki sosnowej za którą ceny wzrosły z 17,50 zł do 29,80 zł/mb.

Na czym mają polegać nowe zasady sprzedaży drewna wprowadzone przez Lasy Państwowe? Chodzi głównie o zmniejszenie  puli drewna dla stałych odbiorców do 70% historii zakupów. Oznacza to, że 30% pozyskanego drewna trafi na sprzedaż otwartą, gdzie drewno w dalszym ciągu może kupić każdy, bez żadnych ograniczeń. Oznacza to, że  drewno będzie dalej wyjeżdżać z Polski, z tą jednak różnicą, że na rynki zagraniczne trafi go znacznie więcej.

Taka sytuacja grozi dalszym wzrostem cen drewna w Polsce. Obecnie 80% drewna pozyskiwanego przez Lasy Państwowe (zaspokajające w ponad 90% zapotrzebowania na drewno w Polsce) trafia – przez tzw. Portal Leśno-Drzewny – do krajowego przemysłu drzewnego, po niższych cenach, do odbiorców, którzy od lat kupują od LP ten surowiec (mają tzw. historię zakupów od Lasów Państwowych). Pozostałe 20% drewna Lasy Państwowe sprzedają na portalu aukcyjnym E-drewno, na zasadzie, kto zapłaci więcej. Czyli kupuje ten, kto zaoferuje najwięcej.

Od 1 stycznia 2022 r. te proporcje zmienią się na niekorzyść krajowego przemysłu drzewnego: do niego przez Portal Leśno-Drzewny trafi nie więcej niż 70% drewna pozyskiwanego przez Lasy Państwowe, a co najmniej 30% będzie sprzedawane na portalu aukcyjnym, na którym może kupować każdy.

Obserwując ceny na polskim rynku, patrząc na to, w jaki sposób Lasy Państwowe traktują swoich klientów, a dokładnie firmy przerabiające drewno w Polsce, nie jestem wielkim optymistą. Zasady sprzedaży drewna przygotowywane przez LP w swoich założeniach będą jeszcze mniej korzystne niż obecnie obowiązujące. Do tego dochodzą ograniczenia w eksporcie drewna wprowadzane przez największych producentów drewna okrągłego. Sumując, w tym roku nie spodziewam się żadnych obniżek cen na drewno okrągłe (drewno surowe, czyli surowiec do obróbki dla przemysłu drzewnego) - podsumowuje Rafał Szefler, dyrektor Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego.

Problem w tym, że zagraniczne firmy, np. z Chin, są w stanie zapłacić więcej za drewno niż polskie firmy drzewne. I przebijają ich oferty na portalu E-drewno. Efekt jest taki, że spora część sprzedawanego przez Lasy Państwowe drewna wędruje na eksport, do innych krajów, podczas gdy w Polsce jest go za mało. To z kolei śrubuje ceny tego surowca w naszym kraju.

Rośnie eksport, rosną ceny drewna

W latach 2016-2019 (danych za 2020 r. jeszcze nie ma) eksport drewna z Polski wzrósł o ponad 80%, z 2,4 mln m³ do 4,4 mln m³, z czego 3,9 mln m³ przypada na drewno iglaste. Aż 31% drewna iglastego, które eksportujemy, trafia do Chin, 36% do Niemiec, a 7% do Czech. To dane za 2019 r., podane przez Ministerstwo Klimatu. W ostatnich miesiącach szybko rosnący eksport drewna z Polski zderzył się z dużym wzrostem popytu na ten surowiec w naszym kraju. Był on tak duży, że drewna zaczęło na naszym rynku brakować. To zaś doprowadziło do drastycznego wzrostu jego cen.

Jeśli zatem na aukcje (poprzez portal E-drewno) Lasów Państwowych zacznie trafiać większa niż dotąd część drewna pozyskiwanego przez tę firmę, to wzrośnie też eksport drewna z Polski i jego ceny na polskim rynku. Eksport rośnie, bo dziś drewna na światowym rynku jest za mało, jest na drewno większy popyt niż podaż. To wynika m.in. z faktu, że kraje, które dotąd były największymi producentami drewna surowego, ograniczają jego eksport (chcąc, by to ich własne, rodzime firmy zarobiły na przerobie tego surowca). Tak zrobiła m.in. Rosja, największy na świecie producent drewna surowego. 

– Wszyscy nasi sąsiedzi już dbają o swój rynek albo za chwilę zaczną – mówi Rafał Szefler z Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego. – Czesi i  Słowacy wprowadzą ograniczenia w najbliższych tygodniach. Białoruś i Ukraina od kilku lat mają ograniczenia. Rumunia i Węgry także wprowadziły odpowiednie zapisy. Niemcy już pracują nad tym, by z ich lasów prywatnych wyjeżdżało za granicę mniej drewna.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Czytaj więcej