Lotnisko Warszawa-Radom z potężnymi spadkami ruchu
To najmłodszy polski port lotniczy. Otwarty w kwietniu 2023 r. port lotniczy był inwestycją o wartości 800 mln zł. Podczas uroczystego otwarcia obiektu ówczesny rząd zapewniał, że obiekt jest w stanie obsłużyć nawet 3 mln pasażerów rocznie.
- Zobacz też:
Ten port ma ogromny sens gospodarczy i infrastrukturalny. Pokazujemy tą inwestycją, że nasz rząd potrafi realizować duże i złożone projekty. To nie pierwsza i nie ostatnia taka inwestycja, bo otwieramy Polskę na świat
– mówił podczas ceremonii otwarcia Premier RP Mateusz Morawiecki.
Póki co liczby nie potwierdzają jednak tego optymizmu. Rok 2025 okazał się okresem ciągłego spadku ruchu pasażerskiego – w niektórych miesiącach wyniki były nawet o kilkanaście procent niższe niż rok wcześniej. W grudniu 2025 r. z portu lotniczego skorzystało tylko 3219 pasażerów (w ramach 18 operacji lotniczych), co oznacza wynik o ok. 12% gorszy niż w listopadzie.
Warto przypomnieć, że aktualnie radomska prokuratura bada tło budowy lotniska Warszawa-Radom, sprawdzając, czy realizacja inwestycji była racjonalna i czy nie doprowadziła do szkody majątkowej.
Co dalej z portem lotniczym w Radomiu?
Właściciel obiektu, spółka Polskie Porty Lotnicze (PPL) podkreśla, że 2025 był rokiem analiz i przygotowań do zmiany modelu funkcjonowania lotniska. Władze portu zapowiadają odejście od koncentracji wyłącznie na ruchu pasażerskim i rozwój segmentów cargo oraz MRO (obsługa techniczna samolotów). Pomóc mają m.in. zgoda na limitowane operacje nocne oraz planowane inwestycje infrastrukturalne (m.in. poprawa systemów ILS). Tym samym obsługiwana liczba pasażerów przestałaby być aż tak kluczowa dla wyników finansowych lotniska.
Szczegółowy plan rozwoju lotniska ma zostać zaprezentowany w lutym 2026 roku. PPL deklarują, że celem jest zrównoważony rozwój portu lotniczego i osiągnięcie jego docelowej rentowności.
- Przejdź do galerii: Lotnisko Warszawa-Radom