To nie fotomontaż. Jezioro Pilchowickie na pewien czas niemal zniknie z krajobrazu Dolnego Śląska. Z jakiego powodu?

Zapora w Pilchowicach przejdzie strategiczną modernizację wartą blisko 100 mln zł. Inwestycja wiąże się z tym, że po raz pierwszy od 50 lat Jezioro Pilchowickie zostanie całkowicie opróżnione. Jest to kluczowe dla bezpieczeństwa i przyszłości energetycznej regionu.

Strategiczna operacja za blisko 100 milionów. Zapora Pilchowice w remoncie

To projekt o kluczowym znaczeniu dla bezpieczeństwa przeciwpowodziowego doliny Bobru. Choć modernizacja urządzeń samej elektrowni pozwoliła już wcześniej podwoić jej moc (do ponad 13 MW), to stan techniczny samej zapory wymagał radykalnych kroków.

Za realizację odpowiada firma Naviga-Stal, specjalizująca się w pracach na obiektach zabytkowych. Inżynierowie zmierzą się z uszczelnieniem potężnych kamiennych ścian, remontem korony oraz przebudową upustów dennych i przelewu kaskadowego. Wszystko po to, by konstrukcja przetrwała kolejne stulecie.

Polecamy: 10 największych zapór wodnych w Polsce

To już pewne: Jezioro Pilchowickie zniknie (na pewien czas) z mapy

Najbardziej spektakularnym elementem całego przedsięwzięcia jest konieczność niemal całkowitego osuszenia Jeziora Pilchowickiego. Proces ten został starannie zaplanowany i podzielony na etapy:

  • Etap I (do połowy marca): Lustro wody zostanie obniżone o około 9 metrów. Taki poziom utrzyma się do czerwca, aby umożliwić rybom odbycie tarła.
  • Etap II (czerwiec-lipiec): Nastąpi całkowite opróżnienie zbiornika. To właśnie w lipcu mieszkańcy i turyści będą mieli wyjątkową okazję zobaczyć dno jeziora, co nie zdarzyło się od 50 lat.

Prace remontowe potrwają łącznie dwa lata. Zgodnie z zapowiedziami woda ma powrócić do zbiornika w marcu 2028 roku.

Utrudnienia dla kierowców w rejonie Zapory Pilchowice

Modernizacja tak ważnego obiektu wiąże się z tymczasowymi zmianami w lokalnej infrastrukturze. Droga biegnąca po koronie zapory zostanie wkrótce zamknięta dla ruchu publicznego. Kierowcy i rowerzyści będą musieli korzystać z objazdu przez miejscowość Pokrzywnik. Ponowne otwarcie trasy planowane jest dopiero po zakończeniu remontu.

Polecamy: Ruinersi z Dolnego Śląska o remontach naprawdę wiedzą wszystko

Cud techniki, który powstał siłą ludzkich mięśni

Zapora w Pilchowicach to monumentalna konstrukcja i prawdziwy pomnik myśli inżynieryjnej początku XX wieku.

Jest to najwyższa w Polsce zapora kamienna i łukowa, a druga co do wielkości w kraju (po Solinie), mierząca 62 metry wysokości i 280 metrów długości w koronie.

Wzniesiona w latach 1902-1912 według projektu profesora Ottona Intzego, była bezpośrednią odpowiedzią na katastrofalną powódź z 1897 roku. W szczytowych momentach przy jej budowie pracowało nawet 750 osób, które siłą własnych mięśni i przy użyciu prostych narzędzi stworzyły zbiornik o pojemności 50 mln m³. Już w dniu otwarcia uznano ją za cud techniki, zdolny wytwarzać ponad 8 MW energii.

Rangę projektu podkreśla fakt, że jego oficjalnego otwarcia 16 listopada 1912 roku dokonał osobiście cesarz Wilhelm II.Dzięki modernizacji z 2013 roku moc elektrowni wzrosła do ponad 13 MW, a obecny remont ma zapewnić jej sprawność na kolejne dekady. 

***

Materiał powstał przy wsparciu AI.

Podcast Architektoniczny
Archigrest i topoScape. Krajobraz przestaje być dekoracją. Czy zaczyna być architekturą?
Murator Plus Google News