Wypadki przy pracy: w 2018 budownictwo z największą liczbą wypadków śmiertelnych

2018-12-21 17:27 Marek Wielgo
Wypadek na budowie w Zakopanem
Autor: TRIA MERA Group Trudna akcja ratunkowa

Wypadki przy pracy zdarzają się w każdej branży, ale od wielu lat najwięcej wypadków śmiertelnych notuje się w budownictwie. Potwierdzają to prowadzone przez GUS statystyki wypadków przy pracy za rok 2018. Trzeba jednak dodać, że wypadków przy pracy w budownictwie, przynajmniej tych oficjalnie zgłoszonych, jest mniej, podobnie jak i najciężej poszkodowanych.

Dawniej górnictwo uchodziło Budownictwo Każdy śmiertelny wypadek przy pracy jest tragedią. Jednak wypadki w górnictwie są szczególnie dramatyczne, bo często ginie w nich wiele osób. Tak było w katastrofie górniczej z 21 grudnia 2018 r.  w czeskiej Karwinie, w której zginęło 13 górników, w tym 12 Polaków. Decyzją prezydenta Andrzeja Dudy 23 grudnia będzie dniem żałoby narodowej. Jednak pewnie mało kto zdaje sobie sprawę, że to w branży budowlanej ginie najwięcej pracowników.

Plaga wypadków przy pracy

GUS podaje, że w okresie trzech kwartałów 2018 r. w wypadkach przy pracy w budownictwie zginęły 34 osoby. Dodajmy, że budowlańcy najczęściej giną wskutek upadku z wysokości, od uderzenia spadającym przedmiotem, porażenia prądem lub przygniecenia.

Kto ponosi odpowiedzialność za wypadki przy pracy?

Przyczyny wypadków przy pracy
Autor: GUS

Dla porównania, w górnictwie GUS odnotował w okresie trzech kwartałów 2018 r.  12 przypadków śmiertelnych, zaś w branży transportowej - 24. Trzeba jednak przyznać, że w przeliczeniu ich na tysiąc zatrudnionych, praca w górnictwie i transporcie jest bardziej niebezpieczna niż w budownictwie, które w tego typu niechlubnych statystykach jest na trzecim miejscu.

Niestety, na niewiele zdają się ostrzeżenia inspektorów Państwowej Inspekcji Pracy. Na polskich budowach wciąż nie są przestrzegane elementarne zasady bezpieczeństwa. Prowizorki elektryczne czy beztroska przy konstruowaniu rusztowań, to na budowach chleb powszedni. Szczególnie dramatyczna sytuacja pod tym względem jest w małych prywatnych firmach. Przedsiębiorcy najczęściej tłumaczą to trudnościami finansowymi. Narzekają też, że konkurencja na rynku jest mordercza, że rotacja pracowników zbyt duża.

Na szczęście, m.in. dzięki takim inicjatywom jak Porozumienie dla Bezpieczeństwa w Budownictwie, wypadków przy pracy jest coraz mniej. W 2010 r. GUS informował o 3569 wypadkach na budowach, w których zginęło 42 pracowników, a 55 poniosło ciężkie obrażenia. Z każdym rokiem ofiar jest jednak coraz mniej.

Kto odpowiada za wypadki przy pracy?

Na to pytanie odpowiada mecenas Michał Buna z kancelarii Gardocki i Partnerzy Adwokaci i Radcowie Prawni. Oto jego komentarz.

„Prawo do bezpiecznych warunków pracy ma każdy osoba, która znajdzie zatrudnienie w firmie funkcjonującej na terytorium Polski – takie postanowienie wynika wprost z Konstytucji RP. Regulacje doprecyzowuje zapis zawarty w Kodeksie pracy – wskazuje on podmioty odpowiedzialne za zapewnienie prawidłowych i bezpiecznych warunków pracy. Znajomość wyżej wspomnianych przepisów nie pozostaje bez znaczenia – jest szczególnie istotna np. na budowie, kiedy dochodzi do nieprzewidzianego wypadku z udziałem pracownika. Nie zawsze bowiem – choć może się tak pozornie wydawać – pełną odpowiedzialność za wystąpienie zdarzenia ponosi pracodawca. W wielu przypadkach dotyczy ona także innych podmiotów.

Obowiązek zapewnienia pracownikom odpowiednich warunków pracy sankcjonowany jest przez Kodeks karny (ustawa z 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny, art. 220 - niedopełnianie obowiązków z zakresu bhp), według którego dobrem chronionym tym przepisem jest prawo pracownika do wykonywania pracy w bezpiecznych i higienicznych warunkach, a także jego życie i zdrowie. Podmiotem pociągniętym do odpowiedzialności za potencjalne naruszenia może być pracodawca, jednak warto mieć świadomość tego, że równie często dotyczy to m.in.: bezpośrednio osób upoważnionych przez niego do kierowania pracownikami lub pełniących funkcje kontrolne i nadzorcze z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy.

Co istotne, upoważnienie to nie musi być wyrażone w żadnej szczególnej formie – wynika ono bowiem z samego faktu objęcia tej roli. W przypadku sektora budowlanego, w którym stosunkowo często dochodzi do wypadków z udziałem pracownika, osobami odpowiadającymi za naruszenia będzie najczęściej kierownik budowy lub mistrz budowlany. Czynność sprawcza polega na niedopełnieniu obowiązku, który związany jest zasadniczo albo z tzw. nieprawidłowym działaniem, albo z zaniechaniem. Przykładem pierwszej z wymienionych sytuacji może być np. użycie maszyn niespełniających norm określonych w odrębnych przepisach. W praktyce jednak zdecydowanie częściej dochodzi do zaniechań, czyli niepodjęcia takich działań, które w danym stanie faktycznym – zgodnie z obowiązującymi przepisami i zasadami BHP – należało podjąć.

Przykładami owych zaniechań są np.: brak nadzoru kierownika budowy nad wykonywaniem prac, w wyniku czego doszło do wypadku lub niezapewnienie pracownikom odpowiednich narzędzi w postaci zapór przy wykonaniu wykopu. Wskazać także należy, że źródłami obowiązków – nałożonych na osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo i higienę pracy – są nie tylko ogólne przepisy Kodeksu Pracy (ustawa z 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy, art. 207 § 2) czy rozporządzeń wykonawczych (rozporządzenie ministra pracy i polityki społecznej z 26.9.1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, tekst jedn. Dz.U. z 2003 r. Nr 169, poz. 1650 ze zm. oraz rozporządzenie ministra infrastruktury z 6 lutego 2003 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy podczas wykonywania robót budowlanych), lecz także szczegółowe przepisy wykonawcze oraz nieskodyfikowane zasady BHP”.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
Czytaj więcej