Czy będą pieniądze na premie termomodernizacyjne? Premia obniża koszt termomodernizacji domów?

2017-11-24 15:42 Marek Wielgo
smog nad miastem
Autor: Rockwool

W projekcie budżetu na 2018 r. rząd zarezerwował zaledwie 20,6 mln zł na Fundusz Termomodernizacji i Remontów, z którego finansowane są m.in. premie termomodernizacyjne dla właścicieli budynków, którzy zechcą je ocieplić lub zmienić sposób ogrzewania. Ale niewykluczone, że 180 mln zł przeznaczy rząd na ten cel z tegorocznego budżetu. A jakie są potrzeby?

Zapowiedź zmniejszenia dotacji na premie termomodernizacyjne zmroziła Marka Zaborowskiego i Annę Sokulską z Instytutu Ekonomii Środowiska.

– W przygotowanej propozycji budżetu państwa na rok 2018 w praktyce nie uwzględniono środków na zasilenie funduszu termomodernizacji, z którego wypłacane są premie termomodernizacyjne. Bo te 20 mln zł wystarczy zaledwie na wypłacenie tzw. premii kompensacyjnych. Zwykle budżet funduszu zasilany był nawet dziesięciokrotnie większą kwotą, ok 180-200 mln zł. Brak środków w praktyce może oznaczać wygaszenie dobrze funkcjonującego, sprawdzonego programu wsparcia dla budownictwa wielorodzinnego – ostrzegają ci eksperci. I dodają, że Fundusz Termomodernizacji i Remontów wpisał się zupełnie dobrze w krajobraz gospodarczy kraju, m.in. dzięki mobilizacyjnemu działaniu premii termomodernizacyjnej na polskie miasta.

– W Polsce modernizacja budynków w miastach postępowała tak dobrze, że niektóre sieci ciepłownicze mają problem ze sprzedażą swojego ciepła – komentują Marek Zaborowski i Anna Sokulską. Ich zdaniem, ważną cechą Funduszu Termomodernizacji i Remontów jest to, że istnieje od wielu lat, że rynek doskonale zna reguły gry i może przygotowywać swój marketing i moce produkcyjne. Program znany jest również spółdzielniom mieszkaniowym i wspólnotom, które dostosowują harmonogram inwestycji do dostępności środków.

Patrz także: domy jednorodzinne do remontu! Ile jest wart rynek remontowy?>>

Remont domu
Autor: Instytut Ekonomii Środowiska

Pieniądze na premie termomodernizacyjne się znajdą

Dodajmy, że budżetowymi pieniędzmi, które trafiają do Funduszu Termomodernizacji i Remontów zarządza państwowy Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK). Zastępca dyrektora departamentu usług agencyjnych w BGK Przemysław Osuch uspokaja, że zwykle pod koniec roku minister infrastruktury i budownictwa znajduje dodatkowe pieniądze na premie termomodernizacyjne, co pozwala funduszowi zachować płynność. Tak było w 2016 i tak jest także w tym roku.

– Ostatnio przeznaczyliśmy jeszcze z tegorocznego budżetu dodatkowe środki w wysokości 180 mln zł na termomodernizację budynków – stwierdził niespodziewanie 23 listopada 2017 r. wicepremier, minister finansów i rozwoju Mateusz Morawiecki w Senacie, w czasie konferencji „Współpraca administracji rządowej i samorządowej – niezbędne narzędzie poprawy jakości powietrza w Polsce”. Eksperci Instytutu Ekonomii Środowiska przypominają jednak, że w Narodowym Programie Mieszkaniowym, przyjętym przez rząd we wrześniu 2016 r.  określono ścieżkę wzrostu zasilania Funduszu Termomodernizacji i Remontów, w której na rok 2018 przewidziano zasilenie funduszu kwotą 240 mln zł.

Póki co w kasie Funduszu Termomodernizacji i Remontów tych 180 mln zł jeszcze nie ma. W BGK zapewniają jednak, że jeśli te pieniądze wpłyną na jego konto, to w 2018 r. bank z pewnością nie będzie musiał wstrzymać rozpatrywania wniosków o przyznanie premii termomodernizacyjnej. Przemysław Osuch wyjaśnia, że do BKG wpływa rocznie ponad 2,5 tys. wniosków o premię termomodernizacyjną i remontową. W tym roku BGK przyznał na ten cel łącznie 120 mln zł. Wypłacił już 103 mln zł. Przeciętna wysokość premii termomodernizacyjnej – sięgają po nią głównie spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe – wynosi ok. 50 tys. zł.

Patrz także: instrumenty wsparcia ze środków Funduszu Termomodernizacji i Remontów>>

Premie termomodernizacyjne od 18 lat

Rządowy program termomodernizacyjny wystartował w 1999 r. Premia termomodernizacyjna jest nagrodą za przeprowadzenie przedsięwzięcia przynoszącego duże oszczędności energii cieplnej. Fundusz refunduje inwestorowi jedną piątą kredytu zaciągniętego np. na ocieplenie bloku bądź modernizację instalacji grzewczej. O taką dopłatę mogą ubiegać się między innymi wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe oraz właściciele domów jednorodzinnych. Żeby ją dostać, trzeba spełnić kilka warunków. Przede wszystkim, państwo dotuje tylko te inwestycje, które są finansowane przez banki, a to oznacza konieczność zaciągnięcia kredytu. Ponadto przedsięwzięcie musi być przeprowadzone zgodnie ze wskazówkami audytora, który określa jego optymalny wariant.

Niestety, ze względu na koszty projektu, audytu i kredytu właściciele domów jednorodzinnych rzadko korzystają z premii termomodernizacyjnej. Przemysław Osuch przyznaje, że do tej pory było zaledwie 750 takich przypadków. Dla porównania, wnioski od spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych objęły łącznie blisko 40 tys. budynków wielorodzinnych.

Andrzej Guła z Polskiego Alarmu Smogowego zwrócił uwagę w czasie konferencji w Senacie, że na 5,5 mln domów jednorodzinnych 3,5 mln jest ogrzewanych przestarzałymi kotłami. 40% domów nie ma żadnego ocieplenia.

– Zmiana tego to ogromne wyzwanie cywilizacyjne. Bez aktywnej roli rządu samorządy sobie z tym nie poradzą – przekonywał Andrzej Guła. Wskazał na potrzebę zmiany programów wspierających poprawę jakości powietrza. Chodzi o podatkową ulgę termomodernizacyjną, kredyty na preferencyjnych warunkach, wsparcie osób, których nie stać na wymianę przestarzałych kotłów.

– Wartość inwestycji w czyste powietrze to 100 mld zł, a koszt przedwczesnych zgonów spowodowanych zanieczyszczeniami w powietrzu to 300 mld zł. Może czas na bardziej odważne kroki – zachęcał Andrzej Guła.

Patrz także: jeśli termomodernizacja, to tylko kompleksowa>>

Remont domu
Autor: Termo Organika

Termomodernizacja, bo zbyt wysokie rachunki

Tymczasem dla ponad 65% Polaków głównym powodem wpływającym na decyzję o przeprowadzeniu termomodernizacji są wysokie koszty ogrzewania – wynika badania przeprowadzonego przez ASM - Centrum Badań i Analiz Rynku na zlecenie firmy Rockwool Polska. Zwraca ona uwagę, że w przypadku budynków wielorodzinnych koszty ogrzewania wynoszą nawet kilkaset złotych, a w domach jednorodzinnych mogą sięgać nawet 80% wszystkich kosztów eksploatacyjnych. Jest tak często w przypadku domów wzniesionych w latach 1945-1970. Są one bowiem bardziej energochłonne niż te współczesne. Ekspert Rockwool Polska Piotr Pawlak podkreśla, że termomodernizacja nie tylko zmniejszy koszty ogrzewania, ale także gwarantuje odpowiednią cyrkulację powietrza oraz właściwy mikroklimat.

– Poprawnie zaplanowany proces termomodernizacji zawsze powinien się być zgodny z zasadą: najpierw ograniczamy straty ciepła z budynku, potem efektywnie dostarczamy potrzebną ilość energii do jego ogrzania. Nigdy odwrotnie – mówi Piotr Pawlak.

Patrz także: termomodernizacja: właściciele domów jednorodzinnych wciąż zdani na siebie>>