Inspekcja Handlowa sprawdziła elektronarzędzia. Były wśród nich niebezpieczne!

2018-08-10 14:11
Elektronarzędzia
Autor: GettyImages Inspekcja Handlowa zwraca uwagę, że do każdego elektronarzędzia powinna być dołączona instrukcja obsługi w języku polskim.

Kontrolerzy Inspekcji Handlowej „odwiedzili” sklepy i hurtownie elektronarzędzi należące do 109 przedsiębiorców z całej Polski. Efekty?

Kontrolą Inspekcji Handlowej objętych zostało 348 partii elektronarzędzi takich jak pilarki, strugarki, młoty udarowe, szlifierki, wkrętarki i wyrzynarki. Kontrolerzy oceniali przede wszystkim prawidłowość dołączonych do wyrobów deklaracji zgodności (poświadczają, że sprzęt spełnia wymagania obowiązujące w UE), oznakowanie produktów oraz instrukcje obsługi. Do 8 elektronarzędzi kontrolerzy mieli podejrzenie, że mogą być niebezpieczne dla użytkowników. Te elektronarzędzia trafiły więc do badania w laboratorium.

Wyniki kontroli Inspekcji Handlowej

Kontrolerzy Inspekcji Handlowej zakwestionowali 80 elektronarzędzi, czyli niemal co czwarte. To znacznie mniej niż w czasie poprzedniej kontroli, która odbyła się rok wcześniej. Inspekcja Handlowa miała wówczas zastrzeżenia do 34,2% sprawdzanych narzędzi.

Zdecydowana większość tegorocznych zastrzeżeń dotyczyła oznakowania i braków w dokumentacji – część przedsiębiorców dobrowolnie je usunęła. Szczególnie niepokojące były nieprawidłowości związane z instrukcjami obsługi – w 7 przypadkach w ogóle jej nie było, a w 39 była źle sporządzona, np. w obcym języku albo nie zawierała ważnych ostrzeżeń lub pełnych informacji o tym, jak stosować urządzenie.

Podczas badań laboratoryjnych okazało się, że 2 szlifierki zagrażały bezpieczeństwu użytkowników (m.in. brakowało zabezpieczenia przed samoistnym uruchomieniem się po zaniku i powrocie napięcia oraz zastosowano nieprawidłowe osłony). Na podstawie akt kontroli Inspekcji Handlowej Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowania administracyjne w celu wycofania tych niebezpiecznych wyrobów z obrotu.

Na co zwracać uwagę przy zakupie elektronarzędzi: rady Inspekcji Handlowej

Należy sprawdzić, czy na urządzeniu jest znak CE i czy producent dołączył do niego deklarację zgodności w języku polskim. Poprzez oba te elementy przedsiębiorca zapewnia, że narzędzie spełnia wymagania techniczno-prawne obowiązujące w UE.

Warto zwróć uwagę także na inne – już nieobowiązkowe - atesty, np. niemieckie znaki „GS”, „TÜV” czy „VDE” – świadczą one, że niezależna jednostka sprawdziła, czy sprzęt jest bezpieczny.

Oczywiście, trzeba się upewnić, czy na obudowie nie ma pęknięć, wgnieceń czy innych uszkodzeń. Także przewody, przełączniki i osłony nie mogą być luźne ani źle dopasowane. Jeśli urządzenie ma rękojeść, to powinna być wykonana z gładkiego, lakierowanego drewna, metalu albo zabezpieczona osłoną z tworzywa sztucznego – bez zadziorów i ostrych elementów.

Do elektronarzędzi powinna być dołączona instrukcja obsługi w języku polskim.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Czytaj więcej