Spis treści
- Błędy wykonawcze przyczyną katastrofy?
- Braki w dokumentacji i nadzorze projektowym
- PLK: Skrajnie niska efektywność wykonawcy
- Zaległości wobec podwykonawców
- Działania naprawcze nie poskutkowały
- Co dalej z budową tunelu średnicowego w Łodzi?
- Wykonawca zapowiadał gotowość do podjęcia pracy, warunkiem było porozumienie finansowe
Mimo intensywnych mediacji prowadzonych w ostatnich miesiącach, PBDiM nie zdołało przezwyciężyć problemów organizacyjnych, finansowych i technicznych, które uniemożliwiały kontynuację budowy. Jak tłumaczy Marcin Mochocki, członek Zarządu PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. - szereg istotnych problemów po stronie wykonawcy, w tym brak wymaganych zasobów, doświadczenia w technologii TBM oraz poważne trudności finansowe przełożyły się na przerwanie realizacji robót.
Decyzja o odstąpieniu dotyczy trzech kontraktów: budowy głównego tunelu średnicowego, przystanku Łódź Koziny oraz podstacji trakcyjnej Włókniarzy.
- Pisaliśmy też: Tunel Średnicowy w Łodzi. Duża szansa na odblokowanie inwestycji. Prezydent podpisał ustawę, wykonawca zabrał głos
Analiza przebiegu prac i potencjału wykonawcy obnażyła szereg istotnych problemów po stronie wykonawcy, w tym brak wymaganych zasobów, doświadczenia w technologii TBM oraz poważne trudności finansowe przekładające się na przerwanie realizacji robót. Dialog między PLK SA i PBDiM nie doprowadził do przedstawienia przez wykonawcę realnego, wiarygodnego i wykonalnego planu kontynuacji prac – powiedział Marcin Mochocki, członek Zarządu PKP Polskich Linii Kolejowych S.A.
Błędy wykonawcze przyczyną katastrofy?
Jak informuje PLK, przy drążeniu tunelu odnotowano liczne błędy wykonawcze. Do podstawowych nieprawidłowości technicznych należą: niewłaściwe utrzymywanie ciśnienia w komorze TBM, brak kontroli bilansu urobku, nieodpowiednie kondycjonowanie gruntu, zatrzymywanie tarczy w miejscach do tego nieprzygotowanych, a także liczne awarie sprzętu. Sygnały ostrzegawcze, w tym gwałtowne spadki ciśnienia i deformacje podłoża, nie były prawidłowo analizowane przez wykonawcę.
Doprowadziło to do serii incydentów geotechnicznych, których kulminacją była katastrofa budowlana 6-7 września 2024 r., kiedy zawaliła się część oficyny przy ul. 1 Maja 23. Decyzje organów nadzoru budowlanego, a także firma doradcza i inżynierska, która opracowała ekspertyzę dotyczącą tego zdarzenia na rzecz inwestora, jednoznacznie potwierdziły związek przyczynowy pomiędzy katastrofą a prowadzonymi robotami tunelowymi, wskazując na błędy projektowe, niewystarczające rozpoznanie geologiczne oraz brak odpowiednich zabezpieczeń konstrukcji. Konsekwencją jest przedłużona relokacja 227 mieszkańców z 130 lokali z ul. Al. Maja 19, 21,23 oraz ul. Próchnika 44.
Braki w dokumentacji i nadzorze projektowym
Poważne zastrzeżenia dotyczyły również dokumentacji projektowej. Wykonawca przez lata nie zdołał opracować pełnych projektów technicznych niezbędnych do kontynuacji budowy. Dokumentacja była przekazywana fragmentarycznie, bez koordynacji branżowej i w sposób niezgodny z zawartą umową.
PLK: Skrajnie niska efektywność wykonawcy
Inwestor zarzuca także wykonawcy, że drążenie tunelu było prowadzone ze skrajnie niską efektywnością. Maszyna TBM, która zgodnie z umową powinna ukończyć drążenie odcinka dużego tunelu w 14 miesięcy, po 4,5 roku pracy wykonała zaledwie 1496 metrów tunelu i była uruchamiana przez jedynie 17,5% tego czasu. Od 10 listopada 2024 r. tarcza pozostaje unieruchomiona, a wykonawca, pomimo licznych zapewnień, nie przedstawił żadnego wiarygodnego planu wznowienia prac. Kolejne propozycje harmonogramów (14 kolejnych harmonogramów przedstawionych w ciągu ostatnich 15 miesięcy) uwzględniały coraz bardziej odległe terminy, dochodzące aż do sierpnia 2028 r., co jednoznacznie wskazywało na brak możliwości zakończenia inwestycji przez PBDiM.
- Zobacz też: Schron w tunelu średnicowym w Łodzi? Decyzja musi zapaść teraz, na etapie budowy. Ministerstwo odpowiada
Zaległości wobec podwykonawców
Według PKP PLK, wykonawca utracił płynność finansową, co doprowadziło do masowego składania przez podwykonawców wniosków o płatności bezpośrednie. PLK SA podkreśla, że w ramach waloryzacji PBDiM otrzymało już około 119 mln zł, czyli 10 proc. wartości umowy. Inwestor dodaje, że mimo dostępnych frontów prac poza miejscem katastrofy, wykonawca ich nie realizuje. Ponadto, aby utrzymać ciągłość robót i zapewnić stabilność na budowie, PLK SA uregulowało około ćwierć miliarda należności dla podwykonawców. Tylko w 2025 r. podwykonawcy złożyli 161 wniosków o bezpośrednią płatność na kwotę ok. 196 mln zł. Opóźnienia płatności dotyczyły także kosztów relokacji mieszkańców.
Działania naprawcze nie poskutkowały
Inwestor podkreśla, że w trosce o bezpieczeństwo mieszkańców, stabilność terenu oraz zabezpieczenie już wykonanych prac, PLK SA podjęły szereg działań naprawczych i prewencyjnych, w tym wzmocnienie nadzoru nad wykonawcą, zaangażowanie niezależnych ekspertów zewnętrznych, opracowanie i wdrożenie planu działań stabilizujących sytuację na budowie oraz zlecenie niezależnych ekspertyz i audytów technologicznych.
Co dalej z budową tunelu średnicowego w Łodzi?
Biorąc pod uwagę zagrożenia dla bezpieczeństwa ludzi i mienia, znaczące błędy technologiczne, brak postępu prac, niewystarczające rozpoznanie geologiczne, liczne nieprawidłowości projektowe oraz problemy finansowe wykonawcy, PLK SA zdecydowały o odstąpieniu od umowy z firmą PBDiM. Obecnie spółka rozpoczyna procedury związane z przejęciem placu budowy i przygotowaniem kolejnych etapów działań, obejmujących zabezpieczenie inwestycji oraz wybór nowego wykonawcy.
Jak mówią przedstawiciele PLK, ich celem jest jak najszybsze i przede wszystkim bezpieczne wznowienie prac, a tym samym kontynuacja projektu, który ma kluczowe znaczenie dla rozwoju Łodzi oraz całego systemu kolejowego w Polsce, a także zapewnienie należytej opieki oraz wsparcia relokowanym mieszkańcom.
Wykonawca zapowiadał gotowość do podjęcia pracy, warunkiem było porozumienie finansowe
Takich wieści wykonawca tunelu się chyba nie spodziewał, bo jeszcze wczoraj, podczas konferencji prasowej deklarował chęć wznowienia prac.
Jak przekazywał, tarcza TBM Katarzyna drążąca tunel pod Łodzią jest gotowa do pracy.
Dziś (3 lutego) wykonała obrót techniczny głowicy tnącej, który potwierdza gotowość urządzenia do dalszego drążenia. Zespół specjalistów PBDiM, atakże firmy podwykonawcze czekają na możliwość wznowienia prac budowlanych. Mega maszyna TBM Katarzyna wybudowała pod Łodzią 1496 m tunelu. Do wydrążenia pozostał jej odcinek o długości ok. 990 m. Łącznie w ramach całego kontraktu PBDiM wykonał już 84% prac tunelowych. Łódzka inwestycja jest trudnym zadaniem. PBDiM oraz podwykonawcy są gotowi, by wspólnie zakończyć budowę tunelu. Zgodnie podkreślają, że czekają jedynie na zielone światło. Dalsze prace mogą nastąpić jednak dopiero po zakończeniu mediacji między PBDiM a PLK S.A. w trakcie których ustalone zostaną zasady związane z finansowaniem inwestycji, a także ustalone zostaną kwestie dotyczące terminów zakończenia prac- deklarował PBDiM Mińsk Mazowiecki.
Jak podkreśla generalny wykonawca tunelu średnicowego w Łodzi, dokończeniem inwestycji są także zainteresowani podwykonawcy. Firmy Keller oraz Soletanche, to liderzy w pracach związanych między innymi z iniekcją kompensacyjną. Pracują przy budowie łódzkiego tunelu. Technologie, które wykorzystują w Łodzi, były z powodzeniem stosowane przez te firmy na innych inwestycjach nie tylko w Europie, ale i na świecie. Obie firmy deklarująchęć dalszej współpracy z PBDiM przy łódzkiej inwestycji. W gotowości czekają na wznowienie prac, które są wstrzymane ze względów finansowych. Technologia iniekcji kompensacyjnej, która jest stosowana w Łodzi była zatwierdzona przez PLK S.A. po wykonaniu próbnego odcinka 106 m w okolicy ul. Mielczarskiego. Od początku prac w Łodzi, PBDiM korzysta także z doświadczenia firm TunnelTec GMBH oraz TNL 18. Specjalizują się one w przygotowywaniu maszyn TBM do drążenia. W Łodzi pomagają przystosować „Katarzynę” do innych, niż pierwotnie zakładało PLK S.A. warunków gruntowych.