Dom pasywny który się obraca. Maksymalnie energooszczędny i ekonomiczny dom

2012-07-25 17:49
dom pasywny niemcy
Autor: Andrzej T. Papliński Obracający się dom pasywny braci Rinn. Powierzchnia użytkowa: 241 m2. Konstrukcja: prefabrykowany szkielet drewniany. Zapotrzebowanie na ciepło: 13 kW/m2/rok

Obracające się domy pasywne są odpowiedzią na oczekiwanie, by dom był maksymalnie energooszczędny i ekonomiczny. Jego cena nie jest wyższa niż typowych domów pasywnych, budowa w technologii prefabrykowanego szkieletu drewnianego też nie nastręcza większych trudności. Korzyści są oczywiste - ten dom do maksimum wykorzystuje energię słońca, ponieważ podąża za słońcem, by ładować kolektory słoneczne.

Skoro dom pasywny ma pozyskiwać energię ze słońca, nie może stać biernie – oto idea, która ruszyła budynek z posad ziemi. Wystarczy zamiast na fundamencie umieścić go na wielkim łożysku oraz zapewnić takie przełożenie, by nie trzeba było zbyt wiele energii do jego poruszania, i już mamy budynek, który obraca się wokół własnej osi niczym karuzela. Podąża za biegiem słońca w ciągu dnia, by maksymalnie ładować kolektory słoneczne i ogniwa fotowoltaiczne.

Pierwszym takim obracającym się domem energooszczędnym jest „Heliotrop” zbudowany w 1994 r. w południowych Niemczech, w uniwersyteckim mieście Fryburg Bryzgowijski. Jego twórcą jest architekt Rolf Disch. Dom kosztował 2 mln euro. Pieniądze w znacznej części wyłożył rząd Badenii-Wirtenbergii, bo to nie tylko miejsce zamieszkania „słonecznego architekta”, jak nazywa się Discha, ale też ważny eksperyment – jeden z pierwszych na świecie budynków, które produkują więcej energii niż jej zużywają.

Dom jest osadzony na 14-metrowym stalowym cylindrze – klatce schodowej obudowanej konstrukcją ze świerkowego drewna klejonego, przygotowanego wcześniej w formie prefabrykowanych modułów. Ściany mają współczynnik przenikania ciepła 0,15 W/(m2K),a trzyszybowe okna – 0,5 W/(m2K). Wnętrze domu można dowolnie modelować. Na dachu zainstalowano zestaw ogniw fotowoltaicznych o mocy 6,6 kW, a próżniowe kolektory słoneczne służą równocześnie jako balustrady balkonów. W pogodne dni baterie słoneczne wytwarzają sześć razy więcej energii elektrycznej niż wynosi zapotrzebowanie domu.

dom pasywny obracający się
Autor: Andrzej T. Papliński Dom z drewnianych elementów prefabrykowanych jest osadzony na stalowym filarze. W tym cylindrze znajduje się klatka schodowa, to także pion dla instalacji

Wygoda życia w takim domu energooszczędnym powinna też polegać na ochronie przed nadmiernym nasłonecznieniem. Można więc obrócić budynek tak, by przeszklona część znalazła się w cieniu. Panele fotowoltaiczne same kierują się w kierunku słońca, są sterowane automatycznie. Zadbano o wykorzystanie wody deszczowej – wody szarej używa się do mycia naczyń i prania, jest przydomowa oczyszczalnia ścieków. Bezwonne odpady są kompostowane i wykorzystywane jako nawóz w przydomowym ogródku.

Idea obracających się domów nie jest tylko ciekawostką. Podobne budynki odnajdziemy w środkowych Niemczech. Produkuje je firma braci Rinn w Heuchelheim w Kraju Związkowym Hesia. Ich pierwszy obrotowy dom „DrehHaus” powstał w 1997 r. W 2009 r. zbudowali obrotowy dom pasywny. Kosztuje tyle samo co zwykły dom... plus minimum 20 tys. euro za jego mechanizm obrotowy. Powstał w technologii szkieletu drewnianego – został zestawiony z prefabrykatów. W piwnicy ulokowano konstrukcję z wielkim łożyskiem. Do obracania bryły wystarczy silnik o mocy 180 W albo rower treningowy napędzany siłą mięśni. Domownicy mogą łączyć ćwiczenia fizyczne z obracaniem swojego budynku. Taka zabawa cieszy szczególnie gości. Największą trudnością w popularyzacji takich domów jest... mentalność klientów – nie tak łatwo przyzwyczaić się do myśli, że rano widzimy przez okno coś innego niż pod wieczór, a drzwi wejściowe za każdym razem znajdziemy z innej strony. Uwierzmy na słowo – ponoć łatwo przywyknąć do tego, że co minutę bryła domu przesuwa się o 2 cm...

W obrotowym domu pasywnym zebrano wszystkie osiągnięcia współczesnego budynku mieszkalnego. Jest pompa ciepła z wymiennikiem gruntowym zasilająca ogrzewanie podłogowe, a także wentylacja mechaniczna z rekuperacją. Na budynku zainstalowano zestaw paneli słonecznych o mocy 8,3 kW, dodano ruch i oto mamy dom, który produkuje dużo więcej energii, niż potrzebuje. Obraca się i bez obaw czeka na przyszłość. Czy nie o to chodzi?

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Czytaj więcej