Spis treści
Popyt na powierzchnie magazynowe w Polsce przechodzi głęboką transformację, a era prostych hal do składowania towarów odchodzi w przeszłość. Jak informuje portal propertynews.pl, kluczowe stają się dziś obiekty wielofunkcyjne, łączące logistykę z lekką produkcją, a decydującym kryterium wyboru staje się dostęp do energii. To główne wnioski z analizy Wirginii Leszczyńskiej, Chief Operating Officer w DL Invest Group, która będzie jedną z prelegentek podczas konferencji PROPERTY FORUM w Warszawie, zaplanowanej na 28-29 września 2026 r.
Zmiana w charakterze zapotrzebowania jest napędzana przez kilka kluczowych trendów. Polska umacnia swoją pozycję jako jedno z najważniejszych europejskich centrów produkcyjnych i logistycznych, co przyciąga nowe kategorie najemców.
Nowe trendy kształtujące popyt
Główną siłą napędową staje się nearshoring, czyli przenoszenie produkcji bliżej rynków zbytu, co jest bezpośrednią konsekwencją globalnych zaburzeń w łańcuchach dostaw. Coraz częściej na polskim rynku pojawiają się też firmy z Azji, w tym z Chin, które lokują tu swoje zakłady produkcyjne z myślą o obsłudze całej Europy. Równolegle rośnie znaczenie sektora obronnego, który generuje zapotrzebowanie na nowoczesne i bezpieczne powierzchnie do składowania i serwisowania sprzętu.
Nowe źródła popytu wygenerują także strategiczne inwestycje infrastrukturalne. Oczekuje się, że projekty takie jak Centralny Port Komunikacyjny czy planowane elektrownie jądrowe stworzą wokół siebie całe ekosystemy logistyczno-przemysłowe, wymagające zaawansowanych obiektów magazynowych i produkcyjnych.
Energia kluczowym zasobem
Jednym z najważniejszych czynników, które redefiniują atrakcyjność nieruchomości przemysłowych, staje się dostęp do energii. W dobie rosnącej automatyzacji i lokowania w magazynach linii produkcyjnych, stabilne i wystarczające dostawy mocy przestają być dodatkiem, a stają się fundamentem decyzji inwestycyjnej. Dla najemców liczy się już nie tylko cena za metr kwadratowy, ale także gwarancja dostępu do energii elektrycznej, która umożliwi zasilenie robotów, maszyn i zaawansowanych systemów zarządzania.
Deweloperzy muszą więc projektować obiekty gotowe na znacznie wyższe zapotrzebowanie energetyczne, a także uwzględniać instalacje OZE, które mogą obniżyć koszty operacyjne i zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne najemcy.
Polecamy: Rozbiórka bramek w Balicach i trzeci pas. Wybrano projektanta rozbudowy A4
Kiedy magazyn staje się fabryką?
Tradycyjny podział na magazyn i zakład produkcyjny coraz bardziej się zaciera. Nowoczesne obiekty muszą być przygotowane na obsługę znacznie szerszego spektrum procesów niż tylko składowanie. Najemcy oczekują powierzchni, na których można prowadzić montaż, konfekcjonowanie, kontrolę jakości, usługi serwisowe, a nawet działalność badawczo-rozwojową. To z kolei wymusza na deweloperach stosowanie wyższych standardów technicznych – od zwiększonej nośności posadzek po zaawansowane systemy wentylacji i klimatyzacji.
Czytaj: Potężna transakcja na rynku magazynowym. Żabka sprzedaje centra za 110 mln euro
Automatyzacja procesów logistycznych i produkcyjnych jest inwestycją długoterminową. Dlatego najemcy poszukują obiektów, które nie tylko spełniają ich obecne potrzeby, ale także zapewniają elastyczność i możliwość rozwoju w przyszłości, bez konieczności kosztownej relokacji.
Zmiana perspektywy najemcy
Wszystkie te czynniki składają się na fundamentalną zmianę w dialogu między deweloperem a najemcą. Firmy przestają pytać wyłącznie o metry kwadratowe i stawki czynszu. Zamiast tego interesuje je, w jaki sposób dany obiekt może aktywnie wspierać ich strategię biznesową, zwiększać efektywność operacyjną i zapewniać stabilność w dynamicznie zmieniającym się otoczeniu gospodarczym. Magazyn staje się strategicznym elementem łańcucha wartości, a nie tylko kosztem.
Artykuł napisany przy wykorzystaniu AI
---
Źródło: propertynews.pl