Pogarsza się płynność w polskim budownictwie, a długi firm przekroczyły 6,2 mld złotych

Zadłużenie polskich firm budowlanych przekroczyło 6,2 mld zł, rosnąc w ciągu roku o ponad 400 mln zł. Problemy z terminową spłatą zobowiązań ma już ponad 51 tys. przedsiębiorstw, a po raz pierwszy od pięciu lat odwrócił się pozytywny trend spadku liczby nierzetelnych dłużników. Pogarszająca się płynność finansowa staje się wyzwaniem nie tylko dla branży deweloperskiej, ale uderza także w wykonawców największych projektów infrastrukturalnych.

Białe bloki mieszkalne na osiedlu w budowie. O zadłużeniu firm budowlanych przeczytasz na Muratorplus.
Autor: Getty Images/ Getty Images

Przeterminowane zobowiązania firm budowlanych osiągnęły na koniec sierpnia 2026 roku wartość 6,22 mld zł, co oznacza wzrost o ponad 409 mln zł w ciągu zaledwie 12 miesięcy. Średnio co miesiąc zadłużenie sektora rosło o 34 mln zł, co sygnalizuje pogarszającą się kondycję finansową branży, jak informuje portal infowire.pl na podstawie danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i BIK. Problemy z terminową spłatą zobowiązań ma już ponad 51,5 tys. przedsiębiorstw budowlanych.

Po raz pierwszy od 2021 roku odwrócił się pozytywny trend spadku liczby firm z zaległościami. W ciągu roku odsetek nierzetelnych płatników w budownictwie wzrósł z 4,61% do 4,71%. To sygnał, że dotychczasowa dobra passa sektora, napędzana m.in. wzrostem produkcji budowlano-montażowej (6,7% r/r w sierpniu 2026 r.), przestaje chronić firmy przed problemami z płynnością.

Infrastruktura z największymi problemami płatniczymi

Analiza poszczególnych segmentów rynku pokazuje, że najtrudniejsza sytuacja panuje w budownictwie infrastrukturalnym. Liderem pod względem odsetka firm z zaległościami jest budowa dróg szynowych i kolei podziemnej, gdzie problemy ma aż 11,44% podmiotów. Niewiele lepiej jest w segmencie budowy dróg i autostrad, z odsetkiem nierzetelnych płatników na poziomie 7,75%.

Jednocześnie największy nominalny przyrost wartości zaległości odnotowały firmy zajmujące się wznoszeniem budynków. Ich długi powiększyły się w ciągu roku o 132,6 mln zł, czyli o 11,2%. W relatywnie najlepszej kondycji pozostają firmy zajmujące się robotami wykończeniowymi, gdzie odsetek dłużników nieznacznie spadł z 3,76% do 3,72%, co może wynikać z innej specyfiki kontraktów i krótszych terminów płatności.

Ryzyko przenosi się na kontrakty publiczne

Eksperci zwracają uwagę na istotną zmianę w strukturze ryzyka. Jeszcze kilka lat temu kontrakty publiczne były postrzegane jako gwarancja stabilności finansowej. Dziś sytuacja uległa odwróceniu, a realizacja zleceń dla samorządów czy państwowych agend wiąże się z porównywalnym, a czasem nawet wyższym ryzykiem opóźnień w płatnościach niż w przypadku projektów prywatnych.

„Długie łańcuchy podwykonawcze, wzrost kosztów realizacji projektów szczególnie związanych z wynagrodzeniami i kosztami materiałów budowlanych, presja na marże w celu wygrania przetargu niższą ceną oraz opóźnienia w rozliczaniu kolejnych etapów inwestycji powodują narastanie zatorów płatniczych. Paradoksalnie, to właśnie przedsiębiorstwa realizujące największe projekty infrastrukturalne wykazują obecnie najwyższą w branży budowlanej ekspozycję na opóźnienia w płatnościach i problemy z utrzymaniem płynności finansowej” – wyjaśnia dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.

Polecamy: Rozbiórka bramek w Balicach i trzeci pas. Wybrano projektanta rozbudowy A4

Więcej restrukturyzacji niż upadłości

Pogarszająca się kondycja finansowa branży znajduje odzwierciedlenie w statystykach niewypłacalności. W pierwszej połowie 2026 roku budownictwo zajmowało trzecie miejsce pod względem liczby upadłości i jednocześnie pierwsze pod względem liczby postępowań restrukturyzacyjnych w polskiej gospodarce.

Choć dane te potwierdzają skalę problemów, rosnąca popularność restrukturyzacji może być interpretowana jako pozytywny sygnał. Świadczy o tym, że przedsiębiorcy coraz częściej starają się reagować na problemy z płynnością na wczesnym etapie, zanim doprowadzą one do całkowitego bankructwa.

Jak zauważa dr hab. Waldemar Rogowski, „wzrost liczby restrukturyzacji przewyższający dynamikę upadłości należy ocenić pozytywnie, ponieważ świadczy o rosnącej skłonności przedsiębiorców do podejmowania działań naprawczych na wczesnym etapie pogarszania się sytuacji finansowej. Można to interpretować jako przejaw dojrzewania rynku i wzrostu świadomości zarządzania ryzykiem finansowym”.

Źródło: https://infowire.pl/generic/release/878309/budownictwo-konczy-dobra-passe-zaleglosci-firm-rosna-co-miesiac-srednio-o-34-mln-zl

Debata Muratora: Gaz, prąd, pellet? Jak mądrze wybierać energię do domu?
Materiał sponsorowany