Spis treści
- 8 października ruszył procurement LLI dla pierwszego bloku AP1000
- Projekt EJ1 jest już na placu budowy, ale pełny EPC wciąż czeka
- Zamówienia wychodzą już poza część jądrową i obejmują całe zaplecze budowy
- Pomorze będzie zapleczem kadrowym, noclegowym i logistycznym dla EJ1
- Największe ryzyka wciąż dotyczą EPC, decyzji PAA i wymagań jakościowych
- Co warto wiedzieć o tej inwestycji
8 października 2026 r. Polskie Elektrownie Jądrowe zleciły Westinghouse uruchomienie zamówień typu Long-Lead Items dla pierwszego bloku AP1000 w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino w gminie Choczewo. Chodzi o elementy o długim cyklu produkcji i dostaw, czyli te, które trzeba zamawiać dużo wcześniej niż standardowe pakiety budowlane. Dla rynku wykonawców to jeden z najmocniejszych dotąd sygnałów, że projekt pierwszej polskiej elektrowni jądrowej zaczyna generować realne zakupy przemysłowe i budowlane, a nie tylko kolejne decyzje przygotowawcze.
8 października ruszył procurement LLI dla pierwszego bloku AP1000
Obecny pakiet po stronie Westinghouse obejmuje sześć kluczowych komponentów wyspy jądrowej. Publicznie wskazano m.in. zbiornik obudowy bezpieczeństwa reaktora oraz powiązane moduły konstrukcyjne. Pełna lista sześciu elementów nie została szerzej rozpisana, ale sam zakres pokazuje wagę tego ruchu: chodzi o urządzenia i konstrukcje, których nie da się zamówić na końcu procesu.
W praktyce oznacza to wejście w etap, w którym harmonogram zaczyna być podpierany przez produkcję i kontraktowanie, a nie wyłącznie przez projektowanie i procedury. To ważne także dlatego, że pierwsze LLI po stronie Bechtela zostały już wcześniej zamówione, choć bez pełnego publicznego rozbicia pakietów. Rynek widzi więc procurement uruchamiany równolegle po obu stronach konsorcjum odpowiedzialnego za technologię i realizację.
Projekt EJ1 jest już na placu budowy, ale pełny EPC wciąż czeka
Ruch zakupowy nie pojawia się w próżni. 5 sierpnia 2026 r. PEJ przekazały teren budowy spółce Bechtel, a roboty ziemne rozpoczął Budimex. To oznacza, że projekt EJ1 wszedł już w fazę przygotowania terenu, a nie pozostaje wyłącznie na etapie dokumentacji.
Kluczowe było też uzgodnienie 23 września 2026 r. głównych warunków komercyjnych kontraktu EPC pomiędzy PEJ a konsorcjum Westinghouse-Bechtel. Trzeba jednak oddzielić dwa etapy. Uzgodnienie warunków nie oznacza jeszcze podpisania pełnej umowy wykonawczej. Według stanu źródeł z końca września pełny kontrakt EPC nie był jeszcze podpisany, choć strony deklarowały chęć domknięcia negocjacji do końca 2026 r.
Projekt obejmuje trzy reaktory AP1000 o łącznej mocy 3750 MWe. Lokalizacja to Lubiatowo-Kopalino w woj. pomorskim. Bazowe decyzje administracyjne są już za inwestycją: decyzja zasadnicza z 11 lipca 2023 r., decyzja środowiskowa z 19 września 2023 r. i decyzja lokalizacyjna z 26 października 2023 r.. Z kolei 31 marca 2026 r. PEJ złożyły do Prezesa Państwowej Agencji Atomistyki wniosek o zezwolenie na budowę elektrowni jądrowej. Ustawowy termin na wydanie decyzji to 24 miesiące od złożenia kompletnego wniosku.
Czytaj też: Pompa ciepła w starym domu: kiedy obniży rachunki, a kiedy stanie się kosztownym błędem?
Zamówienia wychodzą już poza część jądrową i obejmują całe zaplecze budowy
Najciekawsza z punktu widzenia rynku jest skala procurementu towarzyszącego. Na tablicy ogłoszeń dostawców PEJ oraz w komunikatach wykonawców widać postępowania z lat 2024-2026 dotyczące nie tylko wyposażenia jądrowego, ale też robót ziemnych, betonu, zakwaterowania, modułów stalowych, pomp, zaworów, laboratoriów i kontroli jakości. To otwiera rynek dla firm z bardzo różnych branż.
Dobrym przykładem jest beton. W jednym z ogłoszeń Bechtela dla pierwszej elektrowni wskazano zapotrzebowanie na około 1 260 375 m3 mieszanki betonowej. Dokumentacja przewiduje także tymczasowy mobilny węzeł betoniarski o wydajności 130-150 m3 na godzinę oraz dwa kolejne węzły o wydajności 240-270 m3 na godzinę każdy. Dla rynku oznacza to nie tylko popyt na cement i kruszywa, ale też na transport, badania laboratoryjne, dodatki chemiczne i systemy kontroli jakości.
Drugi duży segment to zaplecze pracownicze. Ogłoszenie Bechtela dla kompleksu zakwaterowania przewiduje 1000 pokoi, kuchnię i jadalnię dla 650 miejsc siedzących oraz obsługę 6000 osób plus 1000 mieszkańców kompleksu. Do tego dochodzą parkingi o powierzchni 38 677 m2. To już nie jest wyłącznie temat energetyki. To rynek dla operatorów obiektów pracowniczych, budownictwa modułowego, firm facility management i lokalnego sektora hotelowego.
Bechtel podaje też, że wartość kontraktów już przyznanych polskim firmom przekroczyła 1 mld zł. Ta liczba nie mówi jeszcze, jak duży będzie ostateczny udział krajowych wykonawców w najbardziej zaawansowanych pakietach jądrowych, ale pokazuje, że local content przestaje być tylko deklaracją.
Pomorze będzie zapleczem kadrowym, noclegowym i logistycznym dla EJ1
Skutki inwestycji będą wykraczać poza sam plac budowy w Choczewie. Coraz wyraźniej widać rolę Pomorza i Trójmiasta jako zaplecza biurowego, zakupowego i kadrowego dla projektu. Dotyczy to zarówno firm wykonawczych, jak i usług pomocniczych: ochrony, medycyny pracy, obsługi administracyjnej czy technicznego druku dokumentacji.
W dłuższym horyzoncie znaczenie zyskuje też rynek noclegowy. Według prognoz największe zapotrzebowanie przypadnie na lata 2030-2035, kiedy na budowie może pracować nawet 12 tys. osób. Ministerstwo Energii wskazuje, że w szczytowym momencie zatrudnienie może przekroczyć 10 tys. pracowników. Dla powiatów puckiego, wejherowskiego i lęborskiego oznacza to potencjalną presję na mieszkania, kwatery i usługi, ale równocześnie impuls dla całorocznej bazy noclegowej.
Osobny temat to infrastruktura towarzysząca. Projekt jest powiązany z nową drogą do elektrowni o długości około 26 km, układem kolejowym, stacją i przyłączem elektroenergetycznym, infrastrukturą wodno-kanalizacyjną oraz MOLF, czyli morskim obiektem do rozładunku ciężkich elementów, planowanym na około 1 km długości. Dla logistyki wielkogabarytowych dostaw to element krytyczny.
Największe ryzyka wciąż dotyczą EPC, decyzji PAA i wymagań jakościowych
Mimo wyraźnego postępu nie wszystko jest dziś przesądzone. Najważniejsze zastrzeżenie dotyczy wspomnianego kontraktu EPC, który według dostępnych źródeł nie był jeszcze podpisany po uzgodnieniu głównych warunków komercyjnych. Drugie pole ryzyka to kalendarz decyzji regulacyjnych, przede wszystkim postępowanie prowadzone przez PAA.
Dla krajowych dostawców barierą wejścia pozostają wymagania jakościowe. W postępowaniach Bechtela pojawiają się standardy ASME NQA-1, ISO 19443:2018 albo ocena systemu ISO 9001 pod kątem zgodności z NQA-1. To oznacza, że dostęp do bardziej zaawansowanych pakietów nie zależy tylko od mocy produkcyjnych czy ceny, ale także od gotowości organizacyjnej i certyfikacyjnej.
Na razie jako plan pozostaje harmonogram głównych kamieni milowych. Pierwszy beton jądrowy jest przewidywany na 2028 r., a pierwsza energia z elektrowni ma popłynąć do sieci w 2036 r.. To nadal daty docelowe, zależne od kontraktów, pozwoleń i infrastruktury pomocniczej.
Co warto wiedzieć o tej inwestycji
- Potwierdzone finansowanie i wsparcie obejmuje m.in. zgodę Komisji Europejskiej na pomoc publiczną z 9 grudnia 2025 r. oraz obligacje skarbowe dla PEJ o wartości nominalnej 4,6 mld zł z 30 grudnia 2025 r..
- Ministerstwo Energii wskazuje na zabezpieczenie 60,2 mld zł dokapitalizowania PEJ w latach 2025-2030. Nie jest to jednak tożsame z publicznym wskazaniem pełnego CAPEX projektu.
- Po stronie formalnej projekt ma już decyzje bazowe, ale dalszy harmonogram zależy od postępowań dla elektrowni i inwestycji towarzyszących, w tym drogi, kolei i MOLF.
- Po stronie rynku wykonawczego najbliższe szanse dotyczą nie tylko technologii jądrowej, ale też betonu, prefabrykacji, stali, laboratoriów, dróg tymczasowych, mediów, magazynów i zakwaterowania pracowników.