Ciepło systemowe drożeje. Oznacza to wzrost rachunków za ogrzewanie w 2022

2021-09-16 16:16
Ciepłownia Kawęczyn
Autor: PGNiG TERMIKA Ciepłownia Kawęczyn dostarcza sezonowo ciepło systemowe warszawianom, gdy temperatura spada poniżej -1 stopni Celsjusza

Z cie­pła syste­mowego ‒ czyli podgrzanej w elek­tro­cie­płow­niach lub cie­płow­niach wody, która trafia do instalacji wodnych i centralnego ogrzewania ‒ korzysta ponad 15 mln Pola­ków. Jeżeli ktoś uważnie śledzi stawki za ciepło systemowe w swoich rachunkach, to zauważył wzrost opłat już w roku 2021, a w 2022 będzie jeszcze drożej.

Czym jest ciepło systemowe?

Zacznijmy może od tego czym jest ciepło systemowe? Znaczna część ciepła, wykorzystywanego w budynkach wielorodzinnych przede wszystkim do ogrzewania oraz jako ciepła woda użytkowa pochodzi z miejskich systemów ciepłowniczych. Ciepło systemowe nie jest najtańszą opcją, ale na pewno najwygodniejszą dla użytkownika. Miejskie sieci ciepłownicze zasilane są z kotłowni, ciepłowni czy elektrociepłowni. Obecnie coraz częściej produkcja ciepła odbywa się w procesie kogeneracji (choć ciągle głównie ze spalania węgla), czyli jednocześnie z produkcją energii elektrycznej, co pozwala zmniejszyć zużycie paliwa i emisję dwutlenku węgla. Takie wymagania stawia Unia Europejska. To właśnie wzrost kosztów uprawnień do emisji CO2 jest podawany jako główna przyczyna wzrostu cen ciepła systemowego.

Ciepło systemowe musi być droższe

Tak wynika z uzasadnienia i treści nowelizacji rozporządzenia z 23 lipca 2021 w sprawie szczegółowych zasad kształtowania i kalkulacji taryf oraz rozliczeń z tytułu zaopatrzenia w ciepło systemowe, które szykuje minister klimatu i środowiska. 

Chodzi o możliwość modyfikacji regulacji cenowej przedsiębiorstw ciepłowniczych, by pomóc im w akumulacji kapitału lub podniesieniu wiarygodności kredytowej, które są konieczne do sfinansowania transformacji energetycznej. Proponowana regulacja powinna spowodować wzrost przychodów przedsiębiorstw ciepłowniczych o ok. 1,6 mld zł w ciągu kolejnych pięciu lat. Ponadto, dodatkowe przychody pozwolą na wykorzystanie efektu dźwigni finansowej zwiększając dostępne dla ciepłownictwa systemowego środki finansowe do kilku miliardów zł. Jak wyliczono, zaproponowana zmiana powinna przełożyć się na wzrost rachunków dla gospodarstw domowych w okresie 2021–2025 średniorocznie o 5,8 zł/mc. 

Podwyżki za ciepło systemowe to efekt zaniedbań

Gdyby podwyżki cen prądu i opłat za ciepło systemowe wchodziły niewielkimi kwotami (a w międzyczasie odchodzilibyśmy od nieekologicznych, węglowych technologii), nie byłyby tak odczuwalne dla przede wszystkim gospodarstw domowych. Ale tak nie było i polityka energetyczna Polski jest dzisiaj na cenzurowanym, opierając swoją działalność na węglu kamiennym, bo wzrost cen za ogrzewanie, podobnie jak wzrost cen prądu, jest efektem zaniedbań w sektorze energetycznym.

Przedsiębiorstwa wytwarzają w naszym kraju ciepło głównie ze spalania węgla, jeszcze dzisiaj ponad 70% ciepła systemowego wytwarzane jest z węgla kamiennego, a większość systemów ciepłowniczych nie może być uznana za systemy efektywne energetycznie. W czerwcu 2021 uprawnienia do emisji CO2 kosztowały około 245 zł (55 euro/t), a w 2030 mogą nawet przekroczyć 80 euro. To są koszty, które przedsiębiorstwa energetyczne (wraz z wysokimi kosztami za węgiel, energię i kosztami dystrybucji ciepłej wody) wrzucą w nasze rachunki za ciepło systemowe.  

Podwyżki za ciepło systemowe w opinii ekspertów

Podane w uzasadnieniu wyliczenia do nowelizacji wspomnianego wyżej rozporządzenia, jakoby podwyżka za ciepło systemowe obciążała w roku 2022 gospodarstwo domowe więcej o 5,8 zł miesięcznie może być myląca. Bo o ile za ciepłą wodę płacimy średnio miesięcznie podobne kwoty, tak koszty centralnego ogrzewania zależą od zgłoszonego zapotrzebowania na ciepło, wysokość temperatury w instalacji, no i przede wszystkim od długości sezonu grzewczego. Przez kilka lat ostre zimy nas ominęły, sezon 2020/2021 przypomniał jednak, że może być zimno przez więcej niż pół roku, bo jesteśmy w takiej właśnie strefie klimatycznej. A zatem poziom kalkulowanych podwyżek może być w teorii zaniżony. 

Zdaniem Jacka Szymczaka, prezesa zarządu Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie (wypowiedź dla wnp.pl), odbiorcy jeszcze w 2021 roku mogą spodziewać się podwyżek cen ciepła systemowego na poziomie nawet 30%. To jakie podwyżki dotkną nas w roku 2022? Pamiętajmy, że taryfy za ciepło Urząd Regulacji Energetyki zatwierdza nie obligatoryjnie dla wszystkich przedsiębiorstw energetycznych, a dla każdego indywidualnie. Rozporządzenie z nowym sposobem rozliczeń za ciepło systemowe planowane jest na wrzesień 2021.         

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Czytaj więcej