Zawody budowlane. 15 zawodów budowlanych na liście zawodów deficytowych

2022-02-02 15:28
Zawody budowlane
Autor: GettyImages W zawodach budowlanych wymagana jest siła fizyczna, dobry stan zdrowia, dyspozycyjność i gotowość do częstej zmiany miejsca pracy. Są to czynniki, które podobno odstraszają od wiązania swojej kariery zawodowej z budownictwem

Niektóre zawody budowlane od lat są w czołówce zawodów deficytowych. Jak pokazują badania, brak na rynku pracy specjalistów w określonych zawodach budowlanych ma kilka przyczyn. Najważniejszą jest źle funkcjonujący system szkolnictwa zawodowego. Nie ma napływu do zawodów dostatecznej liczby młodych, a tych z kwalifikacjami brakuje. Sprawdź, na jakie zawody budowlane jest zapotrzebowanie na rynku pracy w roku 2022.

Zawody budowlane są dużą grupą na liście deficytowych zawodów - wynika z najnowszej edycji raportu „Barometr zawodów 2022” (badanie prowadzone jest od sześciu lat). 15 zawodów budowlanych znalazło się na liście zawodów deficytowych, a w trwałym deficycie (czyli takim, który utrzymuje się nieprzerwanie od pierwszej edycji badania, tj. od prognozy na rok 2016) znaleźli się: cieśle i stolarze budowlani, dekarze i blacharze budowlani. W skali kraju najwięcej niedoborów pojawi się właśnie w zawodach budowlanych i medycznych.

Diagnoza jest taka, że do pracy w zawodach budowlanych zniechęcają trudne warunki. Ponadto, w zawodach budowlanych wymagana jest siła fizyczna, dobry stan zdrowia, dyspozycyjność i gotowość do częstej zmiany miejsca pracy. Podjęcie pracy w deficytowych zawodach budowlanych wiąże się też ze zdobywaniem drogich i czasochłonnych uprawnień (m.in. uprawnień np. SEP do 1 kV lub powyżej, na podnośnik koszowy, operatoraHDS czy uprawnień do pracy na wysokościach).

Trudności ze znalezieniem pracowników wynikać będą przede wszystkim z tzw. luki pokoleniowej – co potwierdza także raport Branżowy Bilans Kapitału Ludzkiego – branża budowlana (59% pracodawców uważa ten aspekt za największe wyzwanie). Tymczasem szkoły branżowe borykają się z problemem nieskutecznych naborów, a absolwentom często brakuje praktycznych umiejętności w obsłudze kosztownych maszyn oraz urządzeń budowlanych. Niewielu kandydatów do pracy w zawodach budowlanych posiada bardzo pożądane prawo jazdy kat. C, które pozwala na poruszanie się maszynami poza terenem budowy.

Deficyt w zawodach budowlanych wynika także z rozwoju branży i pojawiania się nowych miejsc pracy. Przy czym nie wszyscy chętni będą mogli z nich skorzystać, ze względu na wymaganą znajomość nowoczesnych technologii np. z obszaru fotowoltaiki, z którymi wielu kandydatów nie miało jeszcze styczności.

Z kolei w przypadku operatorów obrabiarek skrawających, problemem jest znajomość rysunku technicznego, obsługi komputera, brak zdolności manualnych. W zawodzie spawacza poszukiwane będą osoby pracujące w różnych metodach spawalniczych MIG/ MAG, TIG.

Nic więc dziwnego, że brak specjalistów, także pracowników fizycznych, to obecnie dla firm budowlanych  jedna z najbardziej dokuczliwych barier w prowadzeniu działalności. Mało skuteczna (a może wcale jej nie ma) jest także promocja zawodów budowlanych, która przekonałaby potencjalnych zainteresowanych do podjęcia nauki. Budownictwo jest przecież dzisiaj zupełnie inną branżą niż krążące o niej stereotypy. Poprawiła się też sytuacja zarobków w budownictwie

Zawody budowlane deficytowe w roku 2022

Brakuje przede wszystkim:

  • betoniarzy i zbrojarzy,
  • brukarzy,
  • cieśli i stolarzy budowlanych (w trwałym deficycie, tj. nieprzerwanie od prognozy na 2016 roku),
  • dekarzy i blacharzy budowlanych (w trwałym deficycie, tj. nieprzerwanie od prognozy na 2016 roku),
  • operatorzy obrabiarek skrawających (w trwałym deficycie, tj. nieprzerwanie od prognozy na 2016 roku),
  • elektrycy, elektromechanicy i elektromonterzy,
  • kierowców samochodów ciężarowych i ciągników siodłowych (w trwałym deficycie, tj. nieprzerwanie od prognozy na 2016 roku),
  • monterów instalacji budowlanych,
  • murarzy i tynkarzy,
  • operatorów i mechaników sprzętu do robót ziemnych,
  • specjalistów prac wykończeniowych w budownictwie (np. glazurników),
  • robotników budowlanych,
  • robotnicy obróbki drewna i stolarze,
  • spawaczy (w trwałym deficycie, tj. nieprzerwanie od prognozy na 2016 roku),
  • ślusarzy.

Deficyt w tych zawodach pogłębia z jednej strony brak absolwentów szkół zawodowych, z drugiej brak doświadczonych pracowników. Można też szkolić pracowników w firmach przez mistrzów w zawodzie, ale pracodawcy szczerze przyznają, że nie ma czasu, ludzi i pieniędzy na takie przedsięwzięcia. Ale trzeba też wspomnieć, że jest grupa producentów wyrobów budowlanych, która uruchomiła swoje własne „akademie" wiedzy i umiejętności lub opiekuje się klasami patronackimi. To jednak działa tylko doraźnie i zazwyczaj lokalnie, nie może być uznawane jako remedium na deficytowe zawody budowlane.

Najbardziej poszukiwane będą osoby o wszechstronnych umiejętnościach, łączące kwalifikacje z różnych zawodów.

Oprócz poszukiwanych w skali całego kraju zawodów, w miastach wojewódzkich dodatkowo brakować będzie:

  • kierowników budowy,
  • operatorów urządzeń dźwigowo-transportowych,
  • pracowników ds. budownictwa drogowego i kolejowego,
  • monterów konstrukcji metalowych.

Warto też wspomnieć o zróżnicowaniu w deficytach względem poszczególnych województw. W 2022 roku najwięcej zawodów deficytowych spodziewanych jest w województwach zlokalizowanych w północno-zachodniej części kraju (lubuskim, pomorskim, dolnośląskim i wielkopolskim). Dużej skali deficytów w zawodach budowlanych należy spodziewać się także w południowych regionach Polski (województwach opolskim, małopolskim, świętokrzyskim i śląskim), oraz północnych (kujawsko-pomorskim i zachodniopomorskim). Najmniejsza liczba zawodów deficytowych będzie w województwach mazowieckim i łódzkim.

Ranking zawodów deficytowych powstaje w oparciu o potrzeby i sytuację na rynku pracy w poszczególnych powiatach. Pracodawcy muszą się liczyć z dużą konkurencją, jeśli chcą uzupełnić swoją kadrę o powyższe zawody. Presja płacowa jest i będzie duża, niezależnie od województwa. Problem z kilkoma pozycjami dałoby się rozwiązać na poziomie szkół i techników zawodowych, ale to wymaga zmian w programach nauczania – najnowsza wiedza poparta praktykami. Od dawna oczekują tego pracodawcy, ale jak widać po najnowszym „barometrze” na rok 2022 nic się nie zmienia na lepsze.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
Nasi Partnerzy polecają
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Czytaj więcej