Zatory płatnicze. Czy nowa ustawa zmniejszyła zatory płatnicze?

Upadłość konsumencka dla przedsiębiorców
Autor: materiał prasowy

Zatory płatnicze stały się zmorą całej gospodarki, a branża budowlana należy do najbardziej obciążonych opóźnieniami w płatnościach. Problem doczekał się w końcu prawnych uregulowań. Ustawa o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia zatorów płatniczych obowiązuje od roku. Ile postępowań dotyczących zatorów płatniczych w 2020 roku wszczął prezes UOKiK?

Czym są zatory płatnicze

Zatory płatnicze, czyli długie okresy wyczekiwania na płatność za wykonaną usługę, np. roboty budowano-montażowe czy sprzedaż materiałów budowlanych, to nie są przeterminowane należności, a efekt nierzetelności, tym bardziej dotkliwej, że tworzy łańcuch konsekwencji w wielu firmach. W budownictwie zjawisko zatorów płatniczych jest o 1/3 większe niż w przemyśle. Firmy nie regulują swoich należności, bo są nierzetelne albo nie mają z czego. Ta pierwsza grupa pozwala sobie na takie praktyki, bo czuje się bezkarna.

Nieterminowe płatności wywołują efekt domina – przedsiębiorstwo, które nie dostaje pieniędzy w terminie, samo nie ma za co płacić swoim kontrahentom, brakuje mu pieniędzy na spłatę kredytów czy opłaty. Często odbywa się to kosztem pracowników, którzy albo nie otrzymują pensji, albo dostają je po terminie. W skrajnych przypadkach zatory doprowadzają do upadku firm. Takim zjawiskom ma przeciwdziałać ustawa o zatorach płatniczych. Nowe przepisy obowiązują od 1 stycznia 2020. A jakie są jej efekty?  

W roku 2020 zadłużenie przedsiębiorstw znajdujących się w bazie danych Krajowego Rejestru Długów wzrosło o 11% do niemal 11,2 mld zł. Na koniec grudnia w rejestrze figurowało 284 650 firm. W najgorszej sytuacji są firmy jednoosobowe, które nie uregulowały ponad 6 mld zł swoich zobowiązań, a więc o 917 mln zł więcej niż na koniec 2019. Warto w tym miejscu podać, że wg szacunków BIK Biuro Informacji Kredytowej zaległości płatnicze w budownictwie w roku 2019 wyniosły ok. niemal 5 mld zł i sytuacja nie poprawiła się w roku 2020. Prezes UOKiK wszczął 100 postepowań wobec firm zalegających z płatnościami, są wśród nich największe firmy budowlane (m.in. Budimex, Strabag, Polaqua, Intercor), które z racji kontraktów w infrastrukturze są w stabilnej sytuacji i nie powinny mieć problemów z regulowaniem płatności (zresztą GDDKiA zawiera adekwatne klauzule zobowiązując generalnych wykonawców do terminowych płatności na rzecz swoich podwykonawców).   

W zestawieniu Krajowego Rejestru Długów, w I połowie 2020 roku sądy ogłosiły upadłość wobec 286 firm. Bankruci narazili na straty niemal 550 wierzycieli, zalegając im z płatnościami na ponad 50 mln zł. W tej kwocie blisko 16 mln zł dłużnicy byli winni przedsiębiorcom z branży budowalnej, w tym prawie 11 mln zł wynosiły niezapłacone rachunki za materiały budowalne. 

Zatory płatnicze w ustawie

Ustawa o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia zatorów płatniczych (Dz.U. 2019 poz. 1649) weszła w życie 1 stycznia 2020. Najważniejsze jej regulacje dotyczą:

  • skrócenia terminów zapłaty,
  • możliwość odstąpienia od umowy w przypadku zatorów, 
  • uprawnień dla prezesa UOKiK do karania firm generujących największe zatory,
  • obowiązku dla największych firm do składania raportów o swoich praktykach płatniczych,
  • ulgi na złe długi w PIT i CIT (na wzór tej w VAT).

Krótsze terminy płatności w ustawie o zatorach płatniczych

Instytucje publiczne muszą regulować swoje należności w 30 dni. W przypadku płatności dla firm mikro, małych lub średnich firmy, gdy ich dłużnikiem jest większy kontrahent, termin płatności ustalony w umowie nie może przekroczyć 60 dni.

Dodajmy, że wzrosła wysokość ustawowych odsetek, jakich może domagać się przedsiębiorca, jeżeli druga strona nie płaci terminowo za towary lub usługi. Odsetki ustawowe za opóźnienia w transakcjach handlowych wzrosną o 2 punkty procentowe, czyli do poziomu 11,5%. Wynika to z obliczeń, że kredytowanie się kosztem firm musi być droższe niż uzyskanie pieniędzy np. z kredytu komercyjnego. W transakcjach, w których dłużnikiem jest podmiot leczniczy, odsetki pozostaną na dotychczasowym poziomie, czyli 9,5%.

Odstąpienie od umowy

Ustawa o zatorach płatniczych daje możliwość odstąpienia przez wierzyciela od umowy lub jej wypowiedzenia, gdy ustalony w niej termin zapłaty został nadmiernie wydłużony – przekracza 120 dni, liczonych od daty doręczenia dłużnikowi faktury lub rachunku, potwierdzających dostarczenie towaru lub wykonanie usługi, a ustalenie tego terminu było rażąco nieuczciwe wobec wierzyciela (w tej sytuacji wierzyciel będzie mógł odstąpić od całości umowy lub od jej niewykonanej części). 

Zatory płatnicze ukarze UOKiK 

Ustawa o zatorach płatniczych dała uprawnienia prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) by za nadmierne opóźnienia w regulowaniu należności nakładał kary na firmy. UOKiK może reagować w przypadku, kiedy suma zaległych świadczeń pieniężnych przedsiębiorcy w ciągu 3 kolejnych miesięcy wyniesie co najmniej 5 mln zł. Ten próg obowiązuje do roku 2021, po czym zostanie obniżony do zaległości w wysokości 2 mln zł.

Zawiadomienie o braku zapłaty w terminie może do UOKiK złożyć każdy, nie tylko firma, która jest ofiarą zatorów płatniczych (dane nie są ujawniane dłużnikowi). W trakcie postępowania urząd skontroluje płatności z dwóch lat poprzedzających wszczęcie postępowania. Prezes UOKiK ocenia czy doszło do nadmiernego opóźnienia, a jeśli tak, to przy wymierzaniu kary będzie uwzględniał wartość niezapłaconych faktur i długość opóźnień w płatnościach. Nie będzie karany dłużnik, który nie płaci, ponieważ jemu również nie płacą.

Dla dłużników, którzy będą chcieli się zrehabilitować nowe przepisy przewidują obniżki w nałożonych sankcjach. UOKiK może obniżyć karę o 20%, jeżeli firma spłaci należności wraz z odsetkami w ciągu 14 dni od doręczenia mu postanowienia o wszczęciu postępowania. Kolejna obniżka o 10% przypadnie, gdy dłużnik niezwłocznie zapłaci karę i zrzeknie się prawa do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy przez urząd. Jeśli UOKiK wykryje, że ukarana firma jest recydywistką w tworzeniu zatorów płatniczych, kara dla niej może zostać podwyższona o 50%.

Artykuł jest częścią akcji pokazującej jak firmy budowlane mogą walczyć z zatorami płatniczymi.

Sprawdź, jak unikać zatorów płatniczych

Zatory płatnicze w obowiązkowych raportach 

W tym rozwiązaniu chodzi o to, by wszyscy przedsiębiorcy (i również obywatele) mogli się dowiedzieć, jak swoje zobowiązania regulują najwięksi przedsiębiorcy w Polsce. To szczególnie przydatna wiedza dla firm z sektora MŚP (w tym rzemieślnicy i prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą), z jakimi partnerami lepiej nie wchodzić w relacje biznesowe (bo np. stosują długie terminy lub są nierzetelni), a którzy są godni zaufania. Oszacowano, że ten obowiązek – czyli składanie raportu MPiT – dotyczy ok. 2600 największych podatników podatku dochodowego od osób prawnych (grupy kapitałowe i firmy, których dochód przekracza rocznie 50 mln euro).

Raporty o ich praktykach płatniczych co roku będą przekazywane ministrowi właściwemu ds. gospodarki (obecnie ministrowi rozwoju). W sprawozdaniach będzie uwzględniona wartość należności i zobowiązań w podziale na terminy płatności: do 30, 60, 120 dni i powyżej, będą też opisane należności nieotrzymane i zobowiązania nieuregulowane w terminach umownych. Sprawozdania te będą publicznie dostępne, pierwsze raporty za rok 2020 zostaną opublikowane w roku 2021. 

Ulgi dla firm poszkodowanych zatorami płatniczymi

Na pewno korzystną zmianą jest, że firmy poszkodowane przez zatory mają prawo do ulgi na złe długi w PIT i CIT, na wzór mechanizmu funkcjonującego w podatku VAT. Wierzyciel, który nie otrzyma zapłaty w ciągu 90 dni od upływu terminu określonego w umowie lub na fakturze, może pomniejszyć podstawę opodatkowania o kwotę wierzytelności. Z kolei dłużnik ma obowiązek podniesienia podstawy opodatkowania o kwotę, której nie zapłacił.

Wyższe rekompensaty za odzyskiwanie należności

Zróżnicowanie wysokości rekompensat za poniesione koszty związane z odzyskiwaniem należności (dotychczas taka rekompensata wynosiła 40 euro od każdej niezapłaconej wierzytelności lub jej części). Po zmianach obowiązują trzy progi:

  • 40 euro – gdy świadczenie pieniężne nie przekracza 5000 zł;
  • 70 euro –  gdy świadczenie pieniężne jest wyższe od 5000 zł, ale niższe niż 50 000 zł;
  • 100 euro – gdy świadczenie pieniężne jest równe lub wyższe od 50 000 zł.

Dodatkowo wprowadzono mechanizm zapobiegający nadużywaniu prawa do rekompensat. Jednocześnie przyjęto, że podmiot publiczny nie będzie musiał dochodzić rekompensaty za poniesione koszty związane z odzyskiwaniem należności, gdy jej wysokość jest równa lub wyższa od wynagrodzenia za dostawę towaru lub wykonanie usługi.

GDDKiA walczy z zatorami płatniczymi

O zatorach płatniczych najwięcej wiedzą firmy związane z budownictwem drogowym, które wyjątkowo boleśnie odebrały lekcję w roli podwykonawców jeszcze w pierwszej fazie programu budowy dróg. GDDKiA ma tzw. czarną listę listę nierzetelnych wykonawców, ale jej nie upublicznia, „bo to nie do końca jest czarno-białe” i nie rozwiąże problemu zatorów płatniczych.

GDDKiA ma jasno określone zasady w kwestii braku regulowania płatności na rzecz podwykonawców robót budowlanych, usług i dostaw. Jeżeli wykonawca nie wywiąże się z należnej zapłaty urząd interweniuje i pomaga. Wykonawca musi płacić  za wykonane i odebrane prace, aby otrzymać własne wynagrodzenie. W kwestiach spornych, należności czekają w depozycie sądowym na rozstrzygnięcie sporu pomiędzy wykonawcą i podwykonawcą. Naliczane są kary umowne dla wykonawców za brak płatności na rzecz podwykonawców.

W roku 2020 było w realizacji ok. 100 dużych kontraktów drogowych, prowadziło je 44 wykonawców (samodzielnych lub działających w ramach konsorcjum). Do GDDKiA zgłoszono ponad 8,5 tys. umów z podwykonawcami oraz dalszymi podwykonawców robót budowlanych, usług i dostaw (było ich ponad 3,2 tys.). To jeden z umownych mechanizmów kontroli przez GDDKiA, czy wykonawcy płacą podwykonawcom. Podwykonawcy otrzymują swoje wynagrodzenie od wykonawców albo wypłaca je bezpośrednio GDDKiA tym podwykonawcom, którym nierzetelni wykonawcy nie zapłacili za wykonaną pracę. Oczywiście, jak podkreśla GDDKiA, zdarzają się sytuacje problematyczne. Kiedy dojdzie do sytuacji, w której wykonawca i podwykonawcy robót budowlanych, usług i dostaw nie mogą dojść do porozumienia, a sprawa trafia do sądu, wówczas wpłacamy środki będące przedmiotem sporu do depozytu sądowego. Tam czekają na rozstrzygnięcie rozprawy i decyzję sądu.

Nowe zabezpieczenia podwykonawców działają, bo zmienia się skala zjawiska nierzetelnych wykonawców zaangażowanych w budowę dróg. W ramach poprzedniej perspektywy finansowej, w latach 2007-2013 odnotowano 4132 zgłoszenia o wypłatę należnego wynagrodzenia na kwotę 2,7 mld zł, z których pozytywnie zaopiniowano 2725 wniosków na kwotę 1mld 432 mln zł. W obecnej perspektywie 2014-2020, przy robotach zrealizowanych na 14 mld zł i 88 kontraktach w realizacji, takich wniosków wpłynęło 164 na kwotę 98 mln, z czego wypłacono 2,8 mln (dane z roku 2018).

UOKiK z karami za zatory płatnicze

Jednym z rozwiązań prawnych mających na celu ograniczenie zatorów płatniczych jest zakaz nadmiernego opóźniania się ze spełnianiem świadczeń pieniężnych. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów prowadzi postępowania i nakłada administracyjne kary pieniężne na podmioty łamiące ten zakaz. Nadmierne opóźnianie się ze spełnianiem świadczeń pieniężnych ma miejsce w przypadku, gdy w okresie 3 kolejnych miesięcy suma wartości świadczeń pieniężnych niespełnionych oraz spełnionych po terminie przez ten podmiot wynosi co najmniej: 

  • 5 mln zł – w stosunku do postępowań wszczętych w latach 2020-2021,
  • 2 mln zł – w stosunku do postępowań wszczętych od 2022.

Na koniec grudnia 2020 UOKiK prowadził 100 postępowań dotyczących zatorów płatniczych, wśród firm zalegających z płatnościami są największe spółki budowlane, o których wspomniano wyżej. Nie wiadomo jeszcze, jaką decyzję w ich sprawie podejmie Prezes UOKiK. W takich postępowaniach weryfikowane są transakcje handlowe między daną spółką a jej kontrahentami aby określić które z nich były wymagalne w badanym okresie oraz niespełnione lub spełnione po terminie. Przedsiębiorcy mają obowiązek przekazywania informacji i dokumentów na żądanie Prezesa UOKiK, w tym elektronicznych ksiąg podatkowych i dowodów księgowych, oceniane są też dane pochodzące z różnych innych źródeł, w tym informacje i wyjaśnienia od stron postępowania czy dokumenty pozyskane w wyniku kontroli.

Za stwierdzone zatory płatnicze Prezes UOKiK nakłada kary pieniężne, które są sumą jednostkowych kar. Kara jednostkowa jest to kara za każde niespełnione oraz spełnione po terminie świadczenie, które było wymagalne w okresie objętym postępowaniem. Wysokość każdej jednostkowej kary zależy od wartości niespełnionego lub spełnionego po terminie świadczenia i długości opóźnienia.

Prezes UOKiK odstępuje od wymierzenia kary gdy: 

  • strona sama była ofiarą zatorów płatniczych, tzn. wartość świadczeń niespełnionych lub spełnionych po terminie, za które naliczone zostałyby kary jednostkowe, jest równa lub mniejsza od wartości świadczeń pieniężnych nieotrzymanych lub otrzymanych po terminie przez dłużnika, w okresie objętym postępowaniem (w takim przypadku stosowane jest pouczenie),
  • do nadmiernego opóźniania się ze spełnianiem świadczeń pieniężnych, doszło na skutek działania siły wyższej.

Szara strefa a zatory płatnicze

W Polsce zdiagnozowano aż 17 mafii gospodarczych, w tym w budownictwie, mówił swego czasu Kamil Wyszkowski, dyrektor generalny UN Global Compact Poland, na konferencji Muratora PLUS „Chcemy uczciwego budownictwa”. Jego organizacja, w ramach Koalicji na rzecz przeciwdziałania szarej strefie w Polsce (w której są również m.in. ministerstwa Rozwoju, Sprawiedliwości, Finansów, NIK) bada poszczególne branże. Są już dobrze rozpracowane branże paliwowa, spirytusowa, tytoniowa, gastronomiczna i hazard. Nadszedł też czas na zdiagnozowanie budownictwa. UN Global Compact Poland oszacowała, że zakres szarej strefy w Polsce to 12,4% PKB, co przekłada się na kwotę 50-60 mld zł. W tym branża budowlana ma swój udział rzędu 2,6% PKB i 18% w nielegalnym zatrudnieniu. Jak dotychczas z szarą strefą w Polsce sobie nie radzimy, ale w porównaniu z innymi krajami jesteśmy w środku stawki. Na przykład we Włoszech jest to wskaźnik 17%, a w Danii 7-10%. Szara strefa znalazła się przy temacie zatorów płatniczych dlatego, że potwierdzono zależność skłonności firm do zatorów płatniczych w sytuacjach, gdy działają niezgodnie z przepisami. 

Czy zatory płatnicze w budownictwie spadną?

Eksperci są zdania, że ustawa o zatorach płatniczych może nie wystarczyć, by w budownictwie znacząco poprawić sytuację. Pojawiło się ostatnio kilka nowych elementów, które jeszcze bardziej obciążają finanse firm budowlanych lub współpracujących z budownictwem, co wpływa na proces terminowego regulowania płatności. Chodzi m.in. o jeszcze wyższe koszty pracy (wzrost płacy minimalnej), konieczność wprowadzenia Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK), mechanizm podzielonej płatności (split payment), wydatki na zabezpieczanie pracowników i placów budów przed koronawirusem. Pogarsza się jednocześnie podaż przetargów oraz realizowanych inwestycji, coraz trudniej domykać portfele zamówień by zagwarantować firmom przetrwanie, o rozwoju już nie wspominając. Co miesięczne analizy GUS dotyczące koniunktury w budownictwie potwierdzają z miesiąca na miesiąc postępujące się wydłużanie się zatorów płatniczych tak w roku 2020 jak i w pierwszych miesiącach 2021.  

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
Czytaj więcej