adb_popup_graphic

Nasz serwis jest całkowicie darmowy. Pokazujemy reklamy, żeby taki pozostał.

Wyłącz Adblock (lub podobny program) i przeglądaj portal bez ograniczeń.

Przypomnij mi później Odśwież stronę

Wieści z rynku

Praca w budownictwie. Znów brakuje fachowców. Poszukiwany cieśla i stolarz budowlany

Tagi:
budownictwo
,
firmy budowlane
,
praca w budownictwie
,
zawody budowlane

Powiatowe urzędy pracy alarmują, że wśród 23 najbardziej deficytowych zawodów, aż dziewięć związanych jest z branżą budowlaną. Czy przyczyną są zbyt niskie zarobki, a w efekcie masowy exodus specjalistów za granicę?

Fot.: Agnieszka Kubacka

<p>Monika Czechowska, redaktor Muratorplus.pl</p> Monika Czechowska, redaktor Muratorplus.pl,

Praca w budownictwie jest, tylko że nie ma fachowców. Eksperci twierdzą nawet, że brak specjalistów w określonych zawodach, czy na niektóre stanowiska, zaczyna znowu być jedną z poważniejszych barier w prowadzeniu działalności przez firmy budowlane. A może być jeszcze trudniej, bo zagraniczni pracodawcy (zapewne też mają z tym problemy lub polskiemu fachowcowi zapłacą mniej niż rodzimemu) są aktywni na naszym rynku pracy.

„Barometr zawodów 2017” to kolejna edycja badania, którym Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej analizuje rynek pracy pod kątem zawodów deficytowych, czyli takich, w których najłatwiej znaleźć zatrudnienie, a także tych, które nie dają na to duzych szans. Trzecią kategorią w tym badaniu są zawody zrównoważone. Fachowcy je reprezentujący nie narzekają na brak pracy. Dodajmy, że badanie odzwierciedla lokalne potrzeby rynku pracy.

Dobrze poznać rynek pracy

Dla rozszyfrowania tabeli poniżej trzeba wyjaśnić metodologię powstawania „Barometru zawodów”. Badaniem objętych jest 380 powiatów w Polsce (czyli wszystkie). Ma ono charakter dyskusji grupowych, w których biorą udział pracownicy powiatowych urzędów pracy, pośrednicy pracy, doradcy zawodowi, osoby odpowiedzialne za współpracę z przedsiębiorcami, organizację szkoleń. W większych miastach w przygotowanie prognoz włączają się pracownicy prywatnych agencji zatrudnienia oraz innych instytucji posiadających wiedzę na temat lokalnego rynku pracy (m.in. pracownicy jednostek zarządzających specjalnymi strefami ekonomicznymi, ochotniczych hufców pracy, izb rzemieślniczych, organizacji pozarządowych, akademickich biur karier). To oni wskazują zawody deficytowe, posiłkując się analizą ofert pracy oraz liczbą osób zarejestrowanych w konkretnym zawodzie. Określenia procentowe odzwierciedlają, dla ilu powiatów dany zawód jest deficytowy lub nie. Dla przykładu, stojący najwyżej w tabeli zawód kierowcy samochodu ciężarowego i ciągników siodłowych ma na rok 2017 wskaźnik 95,5% To oznacza, że eksperci z 363 powiatów (na 380) uznali, że dla osób z taką specjalizacją będą oferty pracy, tyle tylko, że nie ma na nie chętnych.


Fot.: Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej

Nowe zawody związane z budownictwem, które pojawiły się w prognozie na rok 2017 jako deficytowe to cieśle i stolarze budowlani, monterzy instalacji budowlanych, murarze i tynkarze, operatorzy i mechanicy sprzętu do robót ziemnych i ślusarze.

Praca jest, ale budownictwo potrzebuje fachowców

Przyczyny deficytów w określonych zawodach podawane przez ekspertów opracowujących „Barometr” są powszechnie znane. Na pierwszym miejscu jest brak doświadczenia zawodowego – ciągle jest to podstawowy wymóg przy rekrutacji w większości branż. W niektórych zawodach, nawet w przypadku posiadania uprawnień i certyfikatów, nie są zatrudniane osoby bez przygotowania zawodowego. Pracodawcy boją się powierzyć im drogi sprzęt i odpowiedzialne zadania. Dotyczy to np. spawaczy i operatorów maszyn. Z drugiej strony, są branże, które bardzo szybko wchłaniają niedoświadczonych pracowników, jeszcze w trakcie kształcenia, ponieważ pracodawcy zdają sobie sprawę z występującego deficytu na rynku. Wolą sami zainwestować w podnoszenie umiejętności nowego pracownika, niż mieć później problem z rekrutacją. Na takie podejście pracodawców mogą liczyć m.in. inżynierowie budownictwa.

Drugą przyczyną jest niewielka liczba kandydatów z jakąś specjalnością i tu jako przykład podawane są zawody budowlane. Zdarza się, że pomimo wielu zgłoszeń żaden kandydat nie spełnia oczekiwań pracodawcy, szczególnie na stanowiskach kierowniczych. Kolejna kategoria występowania deficytu to brak lub wygasające uprawnienia. W wielu bowiem branżach wymaga się konkretnych uprawnień do wykonywania zawodu. Co ciekawe, kosztowne nieraz kursy zawodowe potwierdzone certyfikatem nie dają gwarancji zatrudnienia, bo pracownikowi brakuje doświadczenia.

Nieatrakcyjne wynagrodzenie – jest to niewątpliwie bardzo częsty powód braku reakcji na oferty pracy. Stąd w wielu branżach zaczęli pojawiać się obcokrajowcy zza wschodniej granicy. W Polsce wciąż zwycięża przywiązanie do miejsca zamieszkania, dlatego nie cieszą się powodzeniem oferty pracy wymagające wyjazdu czy przeprowadzki. Niestety, taką specyfiką charakteryzują się także zawody budowlane.

Przeczytaj, ile można zarobić w budownictwie >>

Oferty są również oceniane pod kątem nieatrakcyjnych lub szkodliwych warunków pracy, np. praca zmianowa, niskie lub wysokie temperatury, praca na wysokościach, praca „na akord”. Eksperci „Barometru” wskazują też na lukę pokoleniową i brak kształcenia w niektórych zawodach lub niską popularność kierunków. Z tym wiąże się też zarzut do firm o nieumiejętność zarządzania "wiekiem", czyli budowanie zespołów pracowniczych złożonych z osób w tym samym wieku, co utrudnia przekazywanie i zatrzymywanie wiedzy w firmie oraz zapewnienie ciągłości pokoleniowej na niektórych stanowiskach.

Trwają prace nad reformą szkolnictwa zawodowego w Polsce, które ma dostosowywać się do bieżących potrzeb rynku pracy, bo mają w ten system zostać włączeni pracodawcy. Efektów jednak nie należy spodziewać się od razu, bo zmiany w edukacji i zdobywanie doświadczenia zawodowego potrzebują czasu.

Na podejmowanie dyskusji, jak rozwiązywać problemy kadrowe w budownictwa, zawsze jest dobra pora i miejsce. Tego tematu nie zabrakło również na BUDMIE 2017. W ramach I Forum Gospodarczego Budownictwa odbyła się 9 lutego 2017 debata o kwalifikacjach zawodowych w budownictwie. Była mowa o możliwościach i potrzebach szkolnictwa zawodowego, kryteriach kwalifikacji dla takich zawodów jak m.in. majster, technik, inżynier, mgr inż., nadawaniu uprawnień zawodowych, doskonaleniu zawodowym. W debacie wzięli udział przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa, Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa oraz pracodawców.

Czytaj dalej:
  • 1
  • 2
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
W serwisie:
ZPR Media S.A.:
Serwisy internetowe:
Dom i ogród:
Architektura i budownictwo:
Styl życia:
Rozrywka, informacja:
Hobby i wypoczynek:
Wideo:
Zakupy:
Miesięcznik: