Czy panele fotowoltaiczne będą mniej opłacalne? Rząd szykuje zmiany od 2022

domz panelami fotowoltaicznymi
Autor: Piotr Mastalerz Zgodnie z projektem nowelizacji, energia będzie przez prosumentów, czyli produkujące prąd na własne potrzeby gospodarstwa domowe, sprzedawana i kupowana po cenach rynkowych

Zapowiadane są poważne zmiany dla tych, którzy chcą zainwestować w panele fotowoltaiczne, a wiadomo, że tych wciąż przybywa. Może się to jednak zmienić. Ministerstwo Klimatu planuje dla prosumentów mniej korzystne rozliczenia z dostawcami prądu. Chodzi o tzw. net-matering.

Ministerstwo Klimatu przekazało do konsultacji projekt nowelizacji Prawa energetycznego. Zawiera on kilka ważnych zmian, m.in. mniej korzystne rozliczenia z dostawcami prądu dla prosumentów. Eksperci twierdzą, że jeszcze w tym roku utrzyma się boom inwestycji w panele fotowoltaiczne, w czym pomaga rządowy program Mój Prąd, ale od przyszłego roku, kiedy wejdą w życie proponowane przez rząd zmiany, chętnych na mniej opłacalne mikroinstalacje będzie ubywać.

Jak teraz rozliczają się właściciele paneli fotowoltaicznych?

Obecnie nadwyżki energii z wyprodukowanej przez instalację fotowoltaiczną, które generowane są w miesiącach letnich prosumenci oddają do sieci. Nie zarabiają na tym, ale w okresie gdy panele produkują mniej energii, nie pokrywając zapotrzebowania, mogą ją w 80% odebrać, nie ponosząc żadnych kosztów. Ten system rozliczenia, czyli tzw. net-metering, jest dla prosumentów wygodny i przede wszystkim opłacalny. Operator przechowuje energię w zamian za 20% wyprodukowanego przez prosumenta prądu.

Jak ma wyglądać rozliczenie za energię od 2022?

Zgodnie z projektem nowelizacji Prawa energetycznego, energia będzie przez prosumentów sprzedawana i kupowana po cenach rynkowych. Dotyczyć to będzie prosumentów wchodzących na rynek po 2022 roku. Nadwyżkę energii będą oni sprzedawać po średniej cenie energii na rynku konkurencyjnym w poprzednim kwartale, ogłoszonej przez Prezesa URE, na podstawie art. 23 ust. 2 pkt 18a ustawy – Prawo energetyczne.

Projekt nowego rozliczenie prosumentów
  • przed 31.12.2021 system upustów - gwarancja na 15 lat,
  • po 1.01.2022 - sprzedaż energii po średniej cenie na rynku konkurencyjnym w poprzednim kwartale plus zakup energii pobranej.

Trzeba wiedzieć, że osoby, które przyłączą się do sieci do 31 grudnia 2021 pozostaną dalej w systemie net-meteringu, czyli systemie upustów funkcjonujących na dotychczasowych zasadach. Natomiast prosumenci, którzy energię do sieci wprowadzą od 1 stycznia 2022 nie będą mogli korzystać z tego systemu i przejdą automatycznie na nowy sposób rozliczania - możliwość odsprzedaży nadwyżek energii za ustaloną odgórnie cenę minimalną (będzie to cena oparta o średnią cenę rynku konkurencyjnego). Teraz średnia cena oscyluje w granicach 250 zł za MWh. Cena ta cały czas rośnie ze względu na rosnące ceny energii. Jenak prosument, który obecnie kupuje energię wraz z dystrybucją płaci ok. 650 zł za MWg, czyli 65 gr kWh. Z upustem 0,8 daje to nieco ponad 50 gr/kWh.

Nie jest to najlepsza wiadomość dla prosumentów. Wygaszenie systemu opustów i zastąpienie go modelem zakupu i sprzedaży energii jest znacznie mniej korzystne. Eksperci, w tym Stowarzyszenie Branży Fotowoltaicznej POLSKA PV, przewidują, że wprowadzenie nowego modelu rozliczania w tak krótkim czasie niesie szereg negatywnych konsekwencji. Dlatego też Stowarzyszenie proponuje minimum dwuletni okres przejściowy przy wprowadzaniu zapowiadanych przez rząd zmian w fotowoltaice.

Obawy branży przed nowym modelem rozliczania prosumentów

W uzasadnieniu stanowiska Stowarzyszenia Branży Fotowoltaicznej POLSKA PV czytamy, że tak szybka zmiana może prowadzić do:

  • likwidacji wielu miejsc pracy w 2022 oraz kłopoty dla wielu polskich przedsiębiorców,
  • utraty środków unijnych, zwłaszcza tych przeznaczonych na programy parasolowe, które bazują właśnie na net-meteringu, uniemożliwiając wręcz sprzedaż energii do sieci.
  • wzrostu cen instalacji, zmniejszenia ich opłacalności i efektywności ekonomicznej oraz prawdopodobieństwa obniżenia jakości wykonywania usług przez mocno obciążone pracą firmy wykonawcze,
  • zagrożenia oligopolem na rynku mikroinstalacji fotowoltaicznych od roku 2022 - niewiele firm będzie dysponowało środkami na przystosowanie się do nowych reguł w tak krótkim czasie,
  • niesprawiedliwego traktowania prosumentów w stosunku do innych podmiotów funkcjonujących na rynku energii, wobec których prosumenci zmuszani są do działań w pełni rynkowych,
  • ograniczenia tzw. “local contentu”. Koncentracja fotowoltaiki w dużych projektach to mniej miejsca na rynku dla polskich producentów oraz firm instalacyjnych.

Czemu ma służyć nowa regulacja na rynku mikroinstalacji?

Według Ministerstwa Klimatu trzeba dostosować nasze prawo do regulacji unijnych. Do tego ministerstwo twierdzi, że to początek dużych zmian na rynku, które kiedyś mają doprowadzić do tego, by prosumenci mogli sprzedawać wytworzoną przez ich instalacje energię innym bezpośrednio. Eksperci twierdzą, że urynkowienie jest na pewno potrzebne i musi do niego prędzej czy później dojść. Pojawia się jednak pytanie, dlaczego to urynkowienie zaczyna się kosztem prosumentów, którzy ponoszą największe jednostkowo nakłady finansowe na instalacje fotowoltaiczne.

Agregator - nowy uczestnik rynku energii

Wśród zmian proponowanych w nowelizacji Prawa energetycznego na uwagę zasługuje pojęcie agregatora. To nowy uczestnik, który będzie nabywał energię od aktywnych prosumentów. Producenci energii w mikroinstalacjach będą mogli poszukiwać atrakcyjnych cen dla energii produkowanej w instalacji prosumenckiej. Agregatorzy będą też współpracować z klastrami energii.

Proponowane zmiany w projekcie ustawy o zmianie ustawy – Prawo energetyczne i ustawy o odnawialnych źródłach energii, na razie są w fazie opiniowania. Zanim ustawa wejdzie w życie, będzie musiała przejść dosyć długą drogę legislacyjną, więc poszczególne zapisy mogą jeszcze ulec zmianie.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
Czytaj więcej