Rewitalizacja czy nowy dworzec kolejowy? Inwestycje PKP

2015-08-05 18:22 Krzysztof Zięba
Innowacyjne Dworce Systemowe – wizualizacja dworca w Nasielsku
Autor: PKP SA Innowacyjne Dworce Systemowe – wizualizacja dworca w Nasielsku

O nowej inwestycji PKP S.A., projekcie Innowacyjnych Dworców Systemowych opowiada Bartosz Szubski, dyrektor Departamentu Inwestycji PKP S.A. WYWIAD Muratora PLUS.

Innowacyjne Dworce Systemowe to autorski, pilotażowy projekt PKP S.A., który zakłada zastąpienie niektórych dworców kolejowych mniejszymi, tańszymi w utrzymaniu i ekologicznymi obiektami. Nowe dworce będą  parterowymi budynkami z prefabrykowanych elementów. Powstaną według standardowego wzoru. Dzięki wcześniejszym analizom potoków podróżnych i potencjału komercyjnego, nowe dworce mają być lepiej zagospodarowane od dotychczasowych i dostosowane do potrzeb lokalnych społeczności.


Gdzie, po Ciechanowie, Mławie i Nasielsku powstaną kolejne innowacyjne dworce systemowe?
Projekt jest rozwojowy, planujemy kolejne realizacje. Przygotowujemy  plan inwestycji dworcowych na lata 2015-2017. W kilku lokalizacjach miałyby powstać właśnie innowacyjne dworce systemowe. Należy zaznaczyć, że są to jeszcze wstępne plany. Pod kątem takich inwestycji analizujemy obecnie 10 lokalizacji, np. Pomiechówek czy Sędziszów Małopolski.

Ile dworców nowego typu ma powstać docelowo?
Dworce systemowe będą powstawać przede wszystkim tam, gdzie jest możliwość wyburzenia starego, niefunkcjonalnego budynku. Oczywiście, taki obiekt nie może być objęty ochroną konserwatorską. Możliwa jest  także sytuacja, w której  stary dworzec będzie zachowany, ale przeznaczony na inne cele. Wówczas nowy budynek może powstać obok.
O budowie dworca systemowego decydują: badanie potoków podróżnych, potrzeby lokalnych społeczności i analiza finansowa.  W lokalizacjach, w których obecnie realizujemy takie projekty, dotychczasowe budynki były zbyt duże. Stały się przez to niefunkcjonalne, niszczały i generowały zbyt wysokie koszty. Warto dodać, że w przypadku IDSów budowa nowych obiektów jest tańsza od tradycyjnej modernizacji


O ile tańsza jest eksploatacja dworca modułowego od klasycznych hal?
Docelowe wielkości będziemy znać po wybudowaniu dworców i zakończeniu pewnego okresu eksploatacyjnego, najlepiej pełnego roku. Obecnie szacujemy, że będą to oszczędności od kilkunastu do kilkudziesięciu procent.  Wśród  rozwiązań, które planujemy zastosować na poszczególnych IDS-ach, można wskazać m.in.: panele słoneczne, pompy ciepła czy odzysk wody deszczowej. Pojawi się także dynamiczny system iluminacji – dworce będą podświetlane w momencie przyjazdu pociągu na stację. Obiekty zostaną również wyposażone w BMS, czyli system inteligentnego zarządzania budynkiem.


Czy w nowych dworcach PKP przewiduje lokalizację punktów usługowych?
Oprócz funkcji związanych z obsługą pasażerską, na nowych dworcach znajdą się także te najbardziej przydatne przed czy po podróży. Podpisaliśmy umowę z najemcą prowadzącym sprzedaż prasy. Na dworcach znajdzie się też miejsce na małą gastronomię. Możliwy jest również montaż paczkomatów lub bankomatów. Dokładny zakres usług jest obecnie jeszcze ustalany i będzie on uzależniony od lokalnych potrzeb. Trwają rozmowy z różnymi potencjalnymi partnerami, których oferta w ciekawy sposób może uzupełnić funkcje dworca. 

Takie udogodnienia mogą być ważne z punktu widzenia pasażera, ale też pomagają pokryć koszty utrzymania dworca. W jakim stopniu wynajem części komercyjnych może pokryć koszt eksploatacji nowych obiektów?
Wychodzimy z założenia, że powinny je przynajmniej równoważyć.

Dworce systemowe to w polskich warunkach eksperyment. Czy będą również wymagały częstych napraw i modernizacji?
Rzeczywiście jest to trochę eksperymentalny projekt. Ale jednocześnie bardzo innowacyjny. Oczywiście, w trakcie eksploatacji obiektu zawsze może wystąpić konieczność jakichś napraw. To normalne. Natomiast system zarządzania budynkiem ma poprawić warunki konserwacji i serwisowania. Zapewni ponadto większą kontrolę nad obiektem, chociażby przez wysyłanie wiadomości SMS do zarządcy danego rejonu. Ważne jest maksymalne skrócenie czasu stanów awaryjnych.

Czy w tym przedsięwzięciu PKP będzie korzystać z funduszy unijnych?
Jak dotąd w te inwestycje nie były zaangażowane fundusze unijne. Korzystaliśmy tylko z dofinansowania z budżetu państwa.
Jeśli chodzi o inne inwestycje, to obecnie mamy trzy duże projekty współfinansowane ze środków UE: w Gliwicach, Bydgoszczy i Szczecinie. Oczywiście, planujemy kolejne. Chcielibyśmy, aby znalazły się one wśród inwestycji przewidzianych na lata 2015-2020. 

Efektowny dworzec we Wrocławiu przyniósł w 2013 roku 7,2 mln zł straty. Czy rewitalizacja starych dworców jest zbyt kosztowna w polskich warunkach?
To dane sprzed dwóch lat. Od tego czasu nastąpiła bardzo istotna poprawa, jeśli chodzi o stan komercjalizacji wrocławskiego dworca. Na początku 2015 roku przeszło 90%  powierzchni było już skomercjalizowane. Środki z wynajmu powierzchni przeznaczane są na bieżące utrzymanie obiektu.
PKP S.A. chętnie podejmuje wyzwania polegające na rewitalizacji zabytkowych dworców. Przeprowadziliśmy wiele takich inwestycji, np. w Przemyślu, Malborku, Łańcucie, Gdyni. Teraz przygotowujemy się do modernizacji dworca Gdańsk Główny. Dzięki naszym inwestycjom takie dworce stają się prawdziwymi wizytówkami miast.

Wrocławski dworzec to wyjątkowy obiekt, atrakcyjnie położony i odwiedzany przez wiele osób. A co z innymi starymi dworcami w mniejszych miastach?
Jak już powiedziałem, są to trudne inwestycje, ale mamy doświadczenie w takich projektach. Dworce objęte ochroną konserwatorską zazwyczaj nie są przez nas rozpatrywane jako przyszłe IDSy. Szukamy natomiast innych formuł ich zagospodarowania. Podejmujemy współpracę z samorządami. Dzięki temu, w niektórych zrewitalizowanych obiektach,  niekoniecznie zabytkowych,  część powierzchni zagospodarowywana jest przez lokalne władze na cele służące lokalnej społeczności. Na przykład w Rumi, Rabce – Zdroju i Obornikach Śląskich powstały biblioteki.

Czy mógłby Pan zdradzić więcej szczegółów? 
Prowadzimy rozmowy z samorządami w wielu regionach Polski. Niedawno na przykład podpisaliśmy list intencyjny z władzami Wejherowa. W odnowionym przez PKP S.A. budynku ma działać placówka kulturalno – edukacyjna. Na dworcu w Poraju funkcjonuje natomiast biuro informacji miejskiej i turystycznej.
Kiedyś do budowy dworców było zupełnie inne podejście. Powstawały gmachy o ogromnych powierzchniach, w miejscach o kluczowym dla kolei znaczeniu. W okolicy nierzadko niewiele się jeszcze znajdowało. Stąd całe życie kumulowało się w okolicy dworca, wszystkie biura i urzędy związane z koleją. Obecnie następuje centralizacja obsługi administracyjnej. Wprowadzenie nowych technologii sprawiło, że liczba osób, które są konieczne dla funkcjonowania dworca, jest coraz mniejsza. Szukamy więc pomysłów na nowe zagospodarowanie pustych powierzchni.

Czy dzisiaj jest jeszcze miejsce dla unikalnych projektów dla dworców?
Większość inwestycji dworcowych to przebudowy. Spośród nowo projektowanych obiektów na razie cztery są dworcami systemowymi. Niektóre dworce budujemy od podstaw. Tak było w Poznaniu, Katowicach i Krakowie. Obecnie trwa budowa nowych obiektów w Warszawie (Warszawa Zachodnia) i Bydgoszczy. To wszystko będą dworce projektowane indywidualnie. Musimy pamiętać, że funkcjonalizm w przypadku dworców istnieje już bardzo długo, a kolej od zawsze bazowała na projektach powtarzalnych, zwykle realizowanych wzdłuż jednej linii. Pod tym względem dworce systemowe nie są nowością. Budowanie obiektów wg podobnych standardów pozwala obniżać koszty związane z eksploatacją i magazynowaniem części zamiennych. Mając 10 dworców z takim samym urządzeniem, muszę mieć tylko jeden komplet podzespołów. Wśród tych urządzeń są m.in. pompy ciepła.

Pompa ciepła to nietypowe rozwiązanie, jeśli chodzi o dworce kolejowe.
W ostatnich latach nowe technologie w budownictwie prężnie się rozwijają. Dlaczego miałoby to nie dotyczyć dworców? W przypadku IDSów stosujemy nowatorskie, nietypowe rozwiązania. Zawsze musimy brać pod uwagę analizę opłacalności tego typu inwestycji. Na przykład w niektórych nowych obiektach stosujemy ogrzewanie gazowe. Są jednak przypadki, w których doprowadzenie tego medium do budynku byłoby bardzo kosztowne.
Mimo pewnego ryzyka związanego z innowacyjnością, warto podjąć wyzwanie. Wykorzystujemy teraz dwa różne rozwiązania. W jednym budynku instalujemy powietrzną pompę ciepła, a w drugim funkcję dolnego źródła pełnią odwierty. Na zewnątrz te dworce będą niemalże identyczne, natomiast w środku każdy jest troszkę inny.
W Nasielsku zainstalowaliśmy zbiorniki na wodę deszczową, która będzie wykorzystywana do spłukiwania toalet. Mamy też baterie słoneczne. Energia gromadzona jest w akumulatorach i wykorzystywana do zasilania niektórych urządzeń, jako uzupełnienie prądu z sieci. Badamy też możliwość sprzedaży tego prądu. Trwają analizy w tej sprawie.

Przeczytałem na stronie internetowej PKP o tzw. dynamicznym systemie iluminacji budynku, który ma być zainstalowany w nowych dworcach. Co oznacza ten termin?
Pod tym określeniem kryją się dwa systemy. Pierwszy to tzw. tryb oszczędności – w nocy w określonym momencie dworce będą przechodziły na tryb ok. 30% oświetlenia. Zamontowaliśmy czujniki ruchu, które w razie potrzeby będą włączać pełne oświetlenie.
Drugi system to rozświetlanie dworca na przyjazd pociągu. Zdecydowaliśmy się na dość nietypowe rozwiązanie –  kamera wykrywa ruch pociągu, a następnie uruchamiane jest dodatkowe oświetlenie otokowe, które wskazuje, że pojazd zbliża się do stacji.


Nowe dworce, czyste ściany – i za chwilę graffiti. Czy PKP ma na to jakiś pomysł?
Tak, nakładamy na ściany specjalną warstwę zabezpieczającą – zarówno przed skutkami graffiti, jak i innymi zabrudzeniami. Powłoki będą dodatkowo hydrofobizowane. Takie wykończenie ścian stosujemy już właściwie przy wszystkich inwestycjach.

Projekt nowych dworców systemowych jest autorstwa architektów PKP. Dlaczego kolej nie zdecydowała się na ogłoszenie konkursu architektonicznego?
W PKP działa zespół architektoniczny, którym mam przyjemność kierować. Pomysł niewielkiego dworca systemowego powstał już kilka lat temu. Pierwsze założenia dotyczyły wprawdzie raczej wiat, niż obiektów kubaturowych. Później, w naszej pracowni rozwinęliśmy ten projekt. Mieliśmy własny, wewnętrzny konkurs.  W zespole pracuje dziewięciu architektów, którzy przygotowali kilkanaście koncepcji. Stopniowo doszliśmy do projektu, który mamy teraz. Następnie zapadła decyzja o pilotażowej realizacji inwestycji. Pierwsze pozwolenia na użytkowanie powinniśmy dostać już niedługo. Czas od projektowania do otwarcia wynosi ok 13 miesięcy. To duże osiągnięcie.
Tym bardziej, że zajmujemy się nie tylko dworcami systemowymi. Realizujemy i planujemy również inne inwestycje, tak jak wspomniana już przebudowa dworca Gdańsk Główny.
Posiadanie własnego biura architektonicznego pozwala na sprawny nadzór nad realizowanymi projektami. Podobne biura działają w kolejach niemieckich czy francuskich. Nasze biuro jest wsparciem przy projektowaniu, ale też analizowaniu potrzeb i weryfikacji założeń.
 
Rozmawiał Krzysztof Zięba

Bartosz Szubski – dyrektor Departamentu Inwestycji w PKP S.A. Architekt z wieloletnim doświadczeniem w zakresie dużych projektów infrastrukturalnych. Absolwent Politechniki Gdańskiej. Zanim rozpoczął pracę w PKP S.A. był zatrudniony między innymi w: Euroinwest CDI Sp. z o.o., Hochtief Polska Oddział Budokor, Budowa - Galeria Bałtycka, gdzie koordynował prace nad projektem wykonawczym dla centrum handlowego oraz Heiko Engel freischaffender Architekt w Berlinie.
W PKP S.A. kierował pracami zespołu projektowego, który stworzył nowatorską koncepcję innowacyjnych dworców systemowych. Ponadto pracuje przy takich projektach jak: modernizacja dworca Gdańsk Główny, budowa nowego dworca Warszawa Zachodnia czy zagospodarowanie terenów przydworcowych w Sopocie.

Bartosz Szubski – Dyrektor Departamentu Inwestycji w PKP S.A.
Autor: mat.: PKP SA Bartosz Szubski – Dyrektor Departamentu Inwestycji w PKP S.A., autor koncepcji IDS
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
Czytaj więcej