Zgodnie z planem...

2009-05-19 15:32
Apartamentowiec Marina
Autor: Varitex SA Apartamentowiec Marina – inwestycja firmy Varitex wyróżnia się przede wszystkim nietypowym kształtem

Budowa apartamentowca Marina w Łodzi weszła w ostatni etap realizacji – trwają prace nad wykończeniem części wspólnych. Kształt statku zacumowanego nad brzegiem stawu na rzece Sokołówce, przeszklona galeria, panoramiczne windy – to elementy charakterystyczne budynku. Wg zamierzeń inwestora – firmy Varitex – inwestycja zostanie oddana do użytku w sierpniu br.

Inspiracją dla autorów projektu architektonicznego (pracowni Wilkocki Projekt) była obecność wody w sąsiedztwie działki oraz nazwa miasta – Łódź. Powstał projekt budynku-statku, któremu inwestor nadał nazwę Marina. Od strony rzeki obiekt będzie miał 6 kondygnacji, od strony ulicy – 8.
W Marinie znajdzie się 101 apartamentów o powierzchni od 40 do 140 m2, z możliwością ich łączenia. Na szczycie powstaje penthouse o powierzchni ok. 300 m2, z dużym, wyłożonym drewnem egzotycznym tarasem, z szybami panoramicznymi i przeszklonym wykuszem.

Obecnie trwają prace nad wykończeniem części wspólnych budynku. "Naszą ambicją jest to, by wszystkie części wspólne apartamentowca były bardzo dobrej jakości" – mówi Marcin Ulacha, dyrektor firmy Varitex. "Marina jest miejscem luksusowym i dlatego każdy metr kwadratowy budynku musi być przygotowany z największą starannością" – dodaje. Budynek wykonany zostanie z takich materiałów jak: szkło, metal, kamień i drewno. Grube ściany pełnić będą funkcje izolatora akustycznego. W Marinie zastosowane zostaną nowoczesne systemy telekomunikacyjne oraz rozwiązania proekologiczne, włączające się w projekt renaturyzacji rzeki Sokołówki, prowadzony przy wsparciu Europejskiego Centrum Ekohydrologii UNESCO.

W części wspólnej dla mieszkańców zaplanowano saunę, salę fitness, salę zabaw dla dzieci, taras dla gości. Na zewnątrz powstanie ogródek jordanowski dla dzieci. W czerwcu inwestor zaprasza do obejrzenia apartamentów pokazowych. Wtedy także rozpoczęta zostanie sprzedaż mieszkań. "Od początku planowaliśmy wstrzymać się z intensywnymi działaniami sprzedażowymi do momentu powstania budynku i części wspólnych. Czasy kupowania przysłowiowej "dziury w ziemi" już minęły. Jesteśmy przekonani, że nic nie ma takiej siły przekonywania jak magia miejsca, które już istnieje i zachwyca swym rozmachem" – przekonuje Marcin Ulacha.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
Nasi Partnerzy polecają

Materiał Partnerski

Materiał sponsorowany

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Czytaj więcej