Przepompownia Staszic w Tarnowskich Górach utknęła. Bez studium nie ruszy rewitalizacja

Rewitalizacja zabytkowej Przepompowni Staszic w Tarnowskich Górach utknęła jeszcze przed etapem projektu. Przetarg na studium wykonalności unieważniono po tym, jak jedyna ważna oferta - 475 tys. zł - znacząco przekroczyła budżet 341,6 tys. zł. Bez tego opracowania nie ruszą konkurs, projekt i dalsze przygotowania inwestycji w obiekcie UNESCO.

Zabytkowe ceglane budynki Przepompowni Staszic w Tarnowskich Górach. O impasie w rewitalizacji czytaj na Muratorplus.
Autor: UM Tarnowskie Góry/ Materiały prasowe ZabytkowaPrzepompownia Staszic w Tarnowskich Górach

Rewitalizacja Przepompowni Staszic przy ul. Wodociągowej 2 w Tarnowskich Górach pozostaje zablokowana na etapie przygotowawczym. Nie chodzi jeszcze o projekt architektoniczny ani roboty budowlane, lecz o brak wykonawcy przedinwestycyjnego studium wykonalności. Postępowanie na to opracowanie unieważniono 21 września 2026 r., bo najniższa ważna oferta okazała się wyższa od budżetu zamawiającego. W praktyce oznacza to zatrzymanie dalszej ścieżki: konkursu urbanistyczno-architektonicznego, dokumentacji projektowej i przygotowania właściwej inwestycji w obiekcie wpisanym w dobro UNESCO.

Studium wykonalności jest dziś głównym wąskim gardłem inwestycji

Przedmiotem zamówienia było opracowanie studium wykonalności oraz pakietu analiz dla zadania pod nazwą „Rewitalizacja Przepompowni Staszic w Tarnowskich Górach”. To dokument wejściowy dla całego procesu, a nie formalny dodatek do projektu.

Studium miało wskazać rekomendowany wariant realizacji, sposób etapowania oraz katalog dalszych badań, uzgodnień i opinii. Bez tego zamawiający nie ma podstaw do uruchomienia kolejnych kroków, w tym konkursu urbanistyczno-architektonicznego, a później projektowania i starań o finansowanie robót.

Przetarg unieważniono po przekroczeniu budżetu o ponad 133 tys. zł

Postępowanie ogłoszono 7 sierpnia 2026 r. w trybie podstawowym na podstawie art. 275 pkt 1 Pzp. Termin składania ofert po co najmniej dwóch zmianach ogłoszenia ostatecznie wyznaczono na 19 sierpnia 2026 r..

Wpłynęły 4 oferty, ale 3 odrzucono. W dwóch przypadkach powodem była rażąco niska cena lub koszt. Najniższa ważna oferta wyniosła 475 272 zł, podczas gdy budżet zamawiającego na sfinansowanie zamówienia wynosił 341 573,40 zł brutto. To właśnie ta rozbieżność przesądziła o unieważnieniu procedury na podstawie art. 255 pkt 3 Pzp.

W dokumentach przetargowych pojawia się jeszcze druga kwota: 387 000 zł jako wartość zamówienia wskazana w ogłoszeniu o wyniku. Nie należy jej utożsamiać ani z budżetem zabezpieczonym na sfinansowanie studium, ani z kosztem przyszłej rewitalizacji.

Czytaj też: Remont domu od dachu po podłogi. Ile kosztuje generalny remont w 2026 roku?

Zakres opracowania był szeroki i kosztowny już na etapie analiz

Zamówienie obejmowało analizy: techniczną, konserwatorską, środowiskową, funkcjonalną, organizacyjną, prawną, finansową i ekonomiczną. Wymagania dotyczyły nie tylko samego budynku, ale też bezpieczeństwa udostępnienia części naziemnych i podziemnych, ewakuacji, ochrony przeciwpożarowej, dostępności oraz modelu finansowania i późniejszej eksploatacji.

To ważne, bo projekt dotyczy obiektu o bardzo złożonym statusie. Opracowanie miało uwzględnić ochronę wartości zabytkowych i tzw. OUV dobra UNESCO, a jednocześnie odpowiedzieć na pytanie, jak pogodzić nową funkcję publiczną z technicznym charakterem miejsca.

Na wykonanie studium przewidziano maksymalnie 18 tygodni od podpisania umowy, w tym Etap I do 13 tygodni i Etap II do 5 tygodni. Od wykonawcy wymagano co najmniej kierownika projektu, architekta i eksperta ds. analiz finansowo-ekonomicznych.

Za przygotowanie projektu odpowiada instytucja kultury Szyb Staszic

Zamawiającym była Instytucja Kultury Szyb Staszic w Tarnowskich Górach, formalnie powołana 5 marca 2024 r. To nowy podmiot utworzony specjalnie dla prowadzenia przygotowań do rewitalizacji obiektu. Współprowadzą go Miasto Tarnowskie Góry, Województwo Śląskie i Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej.

Tło właścicielsko-operacyjne pozostaje związane z Górnośląskim Przedsiębiorstwem Wodociągów. Ma to znaczenie praktyczne, bo przepompownia nie jest zwykłym pustym zabytkiem do adaptacji, lecz elementem historycznej infrastruktury wodnej funkcjonującej w określonym reżimie technicznym i bezpieczeństwa.

Część przygotowań wykonano, ale projekt nie wyszedł jeszcze z fazy przedprojektowej

W latach 2025 i 2026 wykonano już kilka prac przygotowawczych. Powstała mapa drogowa inwestycji, inwentaryzacja flory i fauny, ekspertyza dendrologiczna dla terenu o powierzchni około 14 380 m2 oraz opracowania 3D-2D.

To jednak nadal za mało, by przejść do właściwego projektowania. Na tym etapie nie ma wybranego wykonawcy studium, nie ma projektanta docelowej rewitalizacji i nie ma wykonawcy robót budowlanych. Nie ma też publicznie potwierdzonego budżetu samych prac budowlanych ani harmonogramu realizacji obiektu po adaptacji.

Szerszy program zakłada, że po studium miałby ruszyć konkurs urbanistyczno-architektoniczny, a następnie dokumentacja projektowa i dopiero potem roboty. Bez rozstrzygnięcia pierwszego z tych etapów cały łańcuch przygotowawczy pozostaje przerwany.

Status UNESCO i czynna funkcja przemysłowa podnoszą poziom trudności

Przepompownia jest elementem dawnej Stacji Wodociągowej Staszic, powiązanym z systemem Głębokiej Sztolni Fryderyk. Szyb wydrążono w 1796 r., stację uruchomiono w 1884 r., a rozbudowę przeprowadzono na przełomie 1902 i 1903 r. To tłumaczy rangę obiektu, ale też skalę ograniczeń.

Teren jest objęty ochroną jako część dobra UNESCO, znajduje się w obszarze Natura 2000, podlega ustaleniom miejscowego planu ochrony krajobrazu pogórniczego i jest wpisany do rejestru zabytków. Dodatkowo obiekt pozostaje czynnym zakładem przemysłowym, dlatego dostęp publiczny jest dziś okazjonalny i obwarowany wymogami bezpieczeństwa.

Docelowo przepompownia ma pełnić funkcje turystyczne, edukacyjne i kulturalne. W planach są m.in. przestrzenie wystawiennicze, edukacyjne, konferencyjno-wydarzeniowe, sanitarne, gastronomiczne i biurowe. Na dziś to jednak program funkcjonalny, a nie zatwierdzone rozwiązanie projektowe.

W finansowaniu widać środki na przygotowanie, ale nie na pełną realizację

9 kwietnia 2026 r. Zarząd Województwa Śląskiego zatwierdził program rzeczowo-finansowy i zgodę na dotację 175 tys. zł brutto dla zadania związanego z konkursem urbanistyczno-architektonicznym. To pokazuje, że samorząd województwa przewidywał kolejny etap przygotowań.

W Wieloletniej Prognozie Finansowej Województwa Śląskiego pojawił się też projekt rewitalizacji przepompowni z łącznymi nakładami 1,65 mln zł w latach 2026-2028, po 550 tys. zł rocznie. Ta kwota nie jest jednak potwierdzonym pełnym budżetem przyszłych robót budowlanych. Odnosi się do ram programu przygotowawczego i nie pozwala jeszcze oszacować kosztu całej adaptacji.

Na 12 października nie było potwierdzenia nowego postępowania

Najważniejsza informacja dla rynku jest prosta: inwestycja nie weszła jeszcze w fazę projektową ani wykonawczą. Po unieważnieniu przetargu na studium potrzebne będzie ponowienie postępowania albo zwiększenie środków na ten etap. Bez tego rewitalizacja nie ruszy dalej.

Na dzień 12 października 2026 r. research nie potwierdza publikacji nowego postępowania na to samo opracowanie w BZP ani w e-Zamówieniach. Oznacza to, że projekt pozostaje w impasie przygotowawczym. Dla miasta to opóźnienie w otwarciu dziś praktycznie niedostępnego obiektu dziedzictwa przemysłowego. Dla rynku usług projektowych i doradczych to z kolei kolejny sygnał, że w złożonych rewitalizacjach publicznych już etap analiz bywa niedoszacowany wobec realnych wycen.

Artykuł napisany przy wykorzystaniu AI

Architekt Jan Sikora. Siedem grzechów głównych polskich architektów