Spis treści
Ekobud z Ostródy wchodzi do Elbląga. Co powstanie nowe osiedle?
Regionalny deweloper Ekobud z Ostródy, znany z realizacji projektów w województwie warmińsko-mazurskim, przygotował ambitny plan dla Elbląga. Na działce o powierzchni ponad 21 tys. mkw., zlokalizowanej w kwartale ulic Częstochowskiej, ks. Tylutkiego, Legionów i Królewieckiej, ma powstać kompleks mieszkaniowy.
Projekt zakłada budowę trzech ośmiokondygnacyjnych budynków, w których znajdzie się łącznie 250 mieszkań. Inwestor zaplanował również rozbudowaną infrastrukturę parkingową – wielopoziomowe hale garażowe oraz garaże indywidualne mają zapewnić ponad 330 miejsc postojowych. Co istotne dla tkanki miejskiej, jedna z działek ma zostać przekształcona w ogólnodostępny teren rekreacyjny o charakterze parkowym.
Polecamy: Kolejna inwestycja Rank Progress. Deweloper buduje park handlowy w Miejscu Piastowym k. Krosna
Inwestycja w trybie "lex deweloper". Czy radni dadzą zielone światło?
Projekt ma być realizowany na podstawie specustawy mieszkaniowej, znanej jako „lex deweloper”. To narzędzie prawne pozwala przyspieszyć budowę mieszkań, omijając zapisy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Wymaga jednak zgody rady miasta, co przenosi odpowiedzialność za kształt okolicy bezpośrednio na lokalnych polityków.
Jak podaje Elbląska Gazeta Internetowa, Miejska Komisja Urbanistyczno-Architektoniczna dała zielone światło, rekomendując jednocześnie ochronę istniejącej zieleni i przeprowadzenie szczegółowej analizy natężenia ruchu w tej części miasta.
Los inwestycji rozstrzygnie się na najbliższej sesji Rady Miejskiej w Elblądu, 26 marca. Na biurka radnych trafią dwa, wzajemnie wykluczające się projekty uchwał: jeden dający zielone światło dla budowy i drugi definitywnie ją blokujący.
Wielka inwestycja mieszkaniowa dzieli mieszkańców i urzędników
Inwestycja spotkała się ze zdecydowanym oporem ze strony osób mieszkających w sąsiedztwie. Jak informuje portel.pl, do urzędu wpłynęło blisko 30 oficjalnych uwag. Fundamentem sprzeciwu jest poczucie zawiedzionego zaufania – mieszkańcy podkreślają, że podejmując decyzje o zakupie swoich nieruchomości, kierowali się obowiązującym planem miejscowym, który zakładał zabudowę o zupełnie innej, niższej skali.
Równie duże obawy budzą konsekwencje komunikacyjne. Zdaniem protestujących, nowe osiedle grozi paraliżem i tak już obciążonych ulic Legionów, Częstochowskiej i Królewieckiej. Wreszcie, mieszkańcy wskazują na bezpośrednie pogorszenie jakości życia, związane z potencjalnym brakiem miejsc w szkołach i przedszkolach, utratą terenów zielonych oraz uciążliwościami takimi jak hałas, zacienianie i ograniczenie prywatności.
Materiał powstał przy wsparciu AI
Źródło: portel.pl
Zobacz galerię: Inwestycja w ramach "lex deweloper" w Katowicach