Politechniki na obcasach

2008-04-17 17:18
Dziewczyny
Autor: J. Gwiazdowski SAF (Politechnika Białostocka)

Zwiedzanie pracowni projektowych, rozmowy o pięknie miasta i fizyka od kuchni - okazuje się, że zachęta wystarczy, by dziewczyny wykrzesały z siebie entuzjazm dla przedmiotów ścisłych i zjawiły na politechnikach. Na dzień otwarty "Tylko dla dziewczyn" przybyło 5 tys. gimnazjalistek i licealistek. Na końcu tej drogi są pracodawcy, których należałoby przekonać, że kobieta, mająca wykształcenie nie gorsze niż mężczyzna, nie powinna zarabiać mniej niż on.

- Lubię pracować z kobietami. Są sumienne, dokładne, zdecydowane, mają wiedzę. Oczywiście, trudniej może być im w zawodach, w których wymagana jest siła fizyczna - mówi dr inż. Andrzej Butarewicz, prodziekan ds. promocji i rozwoju Wydziału Budownictwa i Inżynierii Środowiska Politechniki Białostockiej. - Dziś aż tak nie potrzeba siły fizycznej. Pracę inżyniera coraz częściej wspomagają komputery. Dzięki nim w projektach można uniknąć wielu błędów. Techniki projektowania komputerowego, wraz z matematyką i fizyką, należą do kanonu przedmiotów obowiązkowych na wszystkich naszych wydziałach - ripostuje prof. nzw. dr hab. inż. Andrzej Jakubiak, prorektor ds. studenckich Politechniki Warszawskiej. Prorektor ds. studenckich Politechniki Warszawskiej.

Listę cech, cenionych u kobiet, uzupełnia o pilność, dociekliwość i systematyczność. - Wielokrotnie przekonywałem się, że dziewczyny, które były na tyle zdeterminowane i zmotywowane, by zdać na politechnikę, potem okazują się lepszymi studentkami niż ich koledzy - dodaje prorektor.

Działo się

Czwartek, 10 kwietnia 2008 roku. Aula główna Politechniki Warszawskiej wypełniona po brzegi, dostawiono dodatkowe krzesełka. Organizatorzy szacują, że przyszło ponad 400 osób. Aula mieści ich 350. Politechnika Gdańska uruchomiła jednodniową kawiarnię. Od godz. 9:00 do 14:00, w Akademickim Klubie PG "Kwadratowa" dziewczyny mogą porozmawiać ze studentkami politechniki i pracownikami rekrutacji. Podobne spotkania odbywają się na czternastu uczelniach technicznych. Te nie mierzą sił na zamiary. Np. w Szczecinie dwa dni wcześniej doszło do awarii energetycznej. W wyniku braku prądu przez 15 godzin milczały telefony, ludzie siedzieli po ciemku, zabrakło nawet wody. Potem okazało się, że w tym samym czasie, czyli 10 kwietnia dzień otwarty organizuje Uniwersytet Szczeciński. Na Politechnikę Szczecińską dotarło więcej niż 100 dziewczyn.

Wydziały budownictwa włączyły się w przedsięwzięcie tylko na dwóch uczelniach: Politechnice Białostockiej i Gdańskiej. To może oznaczać, że dziewczyn tam nie brakuje. Rzeczywiście, co trzeci student Wydziału Budownictwa, Architektury i Inżynierii Środowiska PŁ to dziewczyna (842 kobiety na 2560 studentów ogółem w roku akademickim 2007/2008), z kolei w Białymstoku ich liczba przekroczyła już tysiąc (najbardziej sfeminizowanym kierunkiem na Wydziale Budownictwa i Inżynierii Środowiska jest ochrona środowiska - 65 proc. studentów to dziewczyny). - Chcieliśmy pokazać przede wszystkim kierunki, na których liczba studentek jest znikoma bądź nie ma ich wcale. Dziewczyny nie myślą o pójściu na politechnikę, bo często nie wiedzą, że mają taką możliwość. O tym decyduje m.in. sposób wychowania, środowisko rówieśnicze. Uczelnie techniczne są traktowane jak szkoły dla mężczyzn - mówi Monika Banach z Fundacji Edukacyjnej "Perspektywy", koordynatorka projektu "Dziewczyny na politechniki".

Samo hasło nie jest nowe. W 2007 roku rozpropagowała je Politechnika Białostocka. Billboardy reklamowe, z dwiema uśmiechniętymi dziewczynami w kaskach na głowie i podpisem "Dziewczyny na politechnikę!", ustawiono na terenie campusu. Spoty, wykorzystujące to samo zdjęcie, emitowano w telewizji, reklamy pojawiły się również w radiu. Wydarzenie miało charakter lokalny.

Równouprawnienie i nierówności

Zdaniem Andrzeja Jakubiaka studia inżynierskie można podzielić na tzw. żeńskie i męskie. Do pierwszych należą kierunki: biotechnologii czy chemiczny (na Politechnice Warszawskiej studiuje na nich - odpowiednio - 75,64 i 59,83 proc. kobiet), męskimi są: samochodów i maszyn roboczych (1,81 proc.), elektryczny (3,25 proc.), elektroniki i technik informacyjnych (7,53 proc.), mechaniczny energetyki i lotnictwa (8,70 proc.). - O tym, że wybierają je chłopcy bądź dziewczyny, decyduje nie tylko specyfika studiów, ale i przekonanie - pewien mit - że nauka na nich jest trudna. Dziewczyn na kierunkach męskich zaczyna jednak przybywać - mówi prorektor.

Brutalna prawda jest też taka, że studia techniczne są nasycone. - Zwiększamy liczbę miejsc na poszczególnych kierunkach, ale to wcale nie oznacza, że dobrych kandydatów męskich zgłasza się więcej - komentuje Andrzej Jakubiak.

Dziewczyny 2
Autor: Dariusz Miszkiel Politechnika Białostocka
Architektura_zajęcia
Autor: Michał Maćkowiak Politechnika Warszawska

O tym, że kobiety stać na sukces w zakresie nauk ścisłych, świadczą przykłady. Zarówno w tym, jak i w zeszłym roku główna nagroda w konkursie "Dyplom Roku", organizowanym przez SARP, przypadła dziewczynom. Obie - Paulina Lis i Maja Zalewska - są absolwentkami Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej. Kobiety sięgają też po międzynarodowe trofea. Nagrodę "The IIFC* Distinguished Young Researcher Award 2008", którą przyznaje organizacja wspierająca zastosowanie materiałów kompozytowych w budownictwie, odbierze dr inż. Renata Kotynia, adiunkt w Katedrze Budownictwa Betonowego Politechniki Łódzkiej. Prof. dr hab. inż. Maria Kamińska, dziekan Wydziału Budownictwa, Architektury i Inżynierii Środowiska z dumą przyznaje, że to absolwentka jej wydziału. Od września funkcję prorektora ds. studenckich i dydaktyki Politechniki Białostockiej pełnić będzie kobieta - dr hab. inż. Katarzyna Zabielska-Adamska (dwie kobiety pełniły funkcję prorektorów na Politechnice Gdańskiej), kobieta stanie też na czele tamtejszego wydziału budownictwa.

Szkoda, można powiedzieć, że wraz z wykształceniem i kwalifikacjami nie rosną pensje kobiet. Według Banku Danych o Inżynierach absolwentka budownictwa zarabia średnio 3648, a absolwentka architektury/ urbanistyki - 5708 zł brutto (dane z 2007 roku - przyp. red.). W przypadku mężczyzn średnie pensje wynoszą - odpowiednio - 5583 i 8803 zł brutto. Po uczelniach walkę ze stereotypami trzeba więc będzie prowadzić w laboratoriach, firmach i urzędach.


* IIFC - The International Institute for FRP in Construction

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
Nasi Partnerzy polecają
Czytaj więcej