KE vs. koncerny energetyczne

2008-01-03 12:40
KE vs. koncerny energetyczne
Autor: WNP KE vs. koncerny energetyczne

Komisja Europejska przedstawiła tzw. trzeci pakiet energetyczny, którego jednym z najważniejszych zapisów jest unbundling [rozdział] własnościowy wytwarzania energii i gazu od przesyłu. Ma to być jedna z dróg do stworzenia europejskiego rynku energii elektrycznej i gazu.

"Otwarty i uczciwy wewnętrzny rynek energetyczny pozwoli Unii Europejskiej sprostać wyzwaniom związanym ze zmianami klimatycznymi, rosnącą zależnością od importu oraz światowej konkurencji. Pragniemy, aby konsumenci i przedsiębiorcy odnieśli większe korzyści. Musimy także upewnić się, że przedsiębiorstwa z krajów trzecich przestrzegają naszych zasad" - przekonuje José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji Europejskiej.
Tzw. "trzeci pakiet energetyczny" ma zapewnić każdemu obywatelowi Unii Europejskiej możliwość rzeczywistego i skutecznego wyboru dostawcy energii i gazu. Komisja dąży do zapewnienia uzasadnionego poziomu cen, bezpieczeństwa dostaw i bardziej przyjaznej dla środowiska energii, zaleca rozdział produkcji i dostaw od przesyłu. Dlatego, jej zdaniem, należy doprowadzić do podziału własności i wykorzystania sieci przesyłowej. Dotyczy to rozdzielenia obsługi sieci gazowych i elektrycznych od działalności związanej z dostawą i produkcją.
W swoim komunikacie KE podkreśla, że preferuje opcję rozdziału własności - tzn. jedno przedsiębiorstwo nie mogłoby być właścicielem sieci przesyłowej i równocześnie zajmować się produkcją bądź dostawą energii. Dodatkowo Komisja proponuje drugą możliwość, czyli wprowadzenie "niezależnego operatora systemu". Miałoby to polegać na tym, że pionowo zintegrowane przedsiębiorstwa mogłyby zachować prawo własności sieci przesyłowej pod warunkiem, że jej obsługa i zarządzanie zostaną powierzone niezależnemu operatorowi.

Zdaniem KE, obie opcje są dla przedsiębiorstw impulsami do inwestowania w nową infrastrukturę, przepustowość połączeń międzysieciowych i nowe moce, zapobiegając w ten sposób awariom zasilania i niepotrzebnym skokom cen. Ponadto Komisja zakłada także większą przejrzystość rynku - działania mające zwiększyć przejrzystości zarządzania siecią i dystrybucji mają zapewnić równy dostęp do informacji, większą czytelność polityki cen i wzrost zaufania do rynku, a także pozwolą na uniknięcie manipulacji rynkowej.
Tym samym regulacjom mają podlegać także przedsiębiorstwa z krajów nie należących do UE, a zainteresowane przejmowaniem unijnych przedsiębiorstw energetycznych.

Koncerny mówią: nie
Wielkie, europejskie koncerny energetyczne niemal natychmiast zaczęły protestować przeciwko propozycjom Komisji Europejskiej dotyczącym rozdziału własnościowego. Największe koncerny, jak EdF, E.ON czy RWE, dysponują całymi łańcuchami produkcji energii elektrycznej: od jej wytwarzania, po przesył i dystrybucję, aż do sprzedaży. Zgodnie z propozycjami KE, niezbędny byłby więc podział tych koncernów. Naturalne jest więc, że bronią się przed tą możliwością.
- Doprowadzenie do końca zmian na krajowym rynku energii i gazu wymaga wzmocnienia połączeń międzysystemowych oraz większej harmonizacji w zakresie regulacji rynków europejskich, tak jak przewiduje to pakiet energetyczny zaproponowany przez Komisję Europejską, z którego EdF jest bardzo zadowolony. Natomiast zmiany te wcale nie wymagają oddzielenia majątkowego sieci dystrybucyjnych. We Francji, spółka EdF RTE zarządzająca siecią przesyłową udowodniła swoją skuteczność we wdrażaniu konkurencji gwarantując każdemu dostawcy energii elektrycznej dostęp do sieci przesyłowej na równych i niedyskryminujących warunkach - przekonuje Hanna Kurzydym z EdF Polska.
Podczas swej niedawnej obecności w Polsce Jürgen Kroneberg, członek zarządu RWE Energy (właściciela RWE Stoen), przypominał, że z szacunków przeprowadzonych przez Komisję Europejską wynika, iż do roku 2030 potrzeby dotyczące inwestycji w nowe elektrownie w krajach Unii wyniosą ok. 900 mld euro, porównywalnej wartości będą potrzeby związane z inwestycjami sieciowymi. - Te inwestycje wymagają stabilnych ram ustawodawczych. W przypadku sieci ta pewność prawna jeszcze nie istnieje. W krajach takich jak Niemcy, gdzie nie ma rozdzielenia struktur własności, dyskusja na ten temat prowadzi do niepewności i ryzyka inwestycyjnego - wyjaśniał. W ocenie RWE, wywłaszczenie w wyniku przymusowej sprzedaży lub splitu akcji, nieuchronnie spowoduje powstrzymanie inwestycji. Państwowe i prywatne przedsiębiorstwa będą w różnym stopniu dotknięte unbundlingiem (rozdziałem). Niezależny Operator Sieci, zaproponowany przez Komisję jako alternatywa, nie jest możliwy do zaakceptowania w obecnej formie, ponieważ dla przedsiębiorstw - z punktu widzenia jego funkcjonowania - oznacza to samo, co unbundling własnościowy.
Zdaniem Kroneberga, propozycja Komisji dotycząca rozdziału właścicielskiego musi wziąć pod uwagę specyfikę każdego państwa członkowskiego. A kluczową kwestią na drodze do powstania unijnego rynku energii jest zwiększenie płynności na rynkach hurtowych. Konieczna przy tym jest rozbudowa połączeń transgranicznych oraz ściślejsza współpraca operatorów sieci przesyłowych.

Rozdział przynosi efekty
- Unbundling własnościowy, obejmujący także sektor dystrybucji, jest warunkiem konkurencji na rynku energii, dlatego jestem jego zwolennikiem. Dopiero wtedy, kiedy właścicielowi sieci przesyłowej lub dystrybucyjnej będzie obojętne, czyja energia w niej płynie, będzie możliwa całkowita konkurencja pomiędzy sprzedawcami - mówi Grzegorz Górski, prezes Electrabel Polska.
Rozdział własnościowy funkcjonuje już m.in. w Holandii oraz Belgii, gdzie został wprowadzony na poziomie regionów. Objął on także dystrybucję, a nie tylko przesył. Również na niektórych rynkach w Stanach Zjednoczonych wprowadzono unbundling własnościowy. Kristof Kovacs z Komisji Europejskiej przekonuje, że wprowadzenie rozdziału własnościowego już przynosi korzyści odbiorcom z tych krajów, gdzie to rozwiązanie wprowadzono. Podaje wyliczenia, z których wynika, że w latach 1998-2006 w krajach UE, gdzie wprowadzono unbundling własnościowy, średni wzrost cen energii dla gospodarstw domowych wyniósł 3 proc., a w przypadku odbiorców przemysłowych ceny spadły o 6 proc. - W tych krajach, gdzie unbundlingu własnościowego nie wprowadzono, ceny energii dla gospodarstw domowych wzrosły o 28 proc., a dla odbiorców przemysłowych o 12 proc. - W tych krajach, gdzie dokonano unbundlingu własnościowego, wartość inwestycji w sieci przesyłowe była większa niż w tych krajach, gdzie takiego rozwiązania nie wprowadzono. Niezależny operator sieci przesyłowej zainteresowany jest rozbudową sieci - ocenia Kovacs.
Ostateczne decyzje dotyczące unbundlingu własnościowego w krajach Unii Europejskiej nie zapadły, dyskusja w tej sprawie będzie jeszcze z pewnością długo trwała.

W przypadku energii w Polsce, problem rozdziału własnościowego sieci przesyłowych nie istnieje - sieciami zarządza PSE Operator należący do Skarbu Państwa. Pozostaje ewentualny rozdział dystrybucji i wytwarzania. - Gdyby unbundling własnościowy wprowadzono w Polsce na poziomie dystrybucji, to na pewno konkurencja na rynku energii byłaby większa. Wszyscy sprzedawcy mieliby większe możliwości konkurowania. Nie byłoby podmiotu, który na danym terenie ma pozycję dominującą - prognozuje Grzegorz Górski.

Decyzja o rozdziale właścicielskim jest w dużej mierze decyzją polityczną. Nie wiadomo, jakie będzie stanowisko nowego polskiego rządu w tej sprawie.

 

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
Nasi Partnerzy polecają
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Czytaj więcej