Pamięć o nich noszą miasta

2007-11-02 18:06
Zamość_makieta
Autor: Jerzy Cabaj

Dominik Merlini miał dwadzieścia lat, jak opuścił rodzinne Włochy i przyjechał do Warszawy. Władysław Marconi osiadł w niej przeszło sto lat później, w 1874 roku. W jego żyłach również płynęła włoska krew. Bernardo Morando żył na przełomie XVI i XVII wieku. Zaprojektowany przez niego Zamość był nazywany Padwą północy i uchodził za miasto idealne.

Dzieł, które pozostawili, nie sposób zliczyć. Nazwiska architektów, związanych z Warszawą, najlepiej łączyć z rezydencjami polskich królów. Dominik Merlini, żyjący w latach 1730-1797, znany jest głównie z projektu Pałacu na Wodzie w warszawskich Łazienkach. Dożywotnio pełnił funkcję królewskiego architekta: najpierw był nim dla Augusta III Sasa, potem dla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Właśnie jemu zawdzięczał przejście ze stylu późnego baroku na klasycyzm. W stylu wczesnego klasycyzmu utrzymany jest już Pałac Myślewicki, który podręczniki historii sztuki określają mianem jednej z ciekawszych polskich budowli. Według projektu Merliniego, a z pieniędzy Stanisława Augusta, powstał też kościół św. Karola Boromeusza na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie. Architekt nie tworzył jednak wyłącznie dla króla. W spuściźnie pozostawił wiele dworów, pałaców i kamienic magnackich. Do nich należy m.in. klasycystyczny pałac Królikarnia na warszawskim Mokotowie oraz pałac Borchów, któremu styl ten Merlini nadał (od 1843 roku pełni on funkcję siedziby arcybiskupa warszawskiego - przyp. red.). Znane przebudowy to m.in. Zamek Wawelski w Krakowie i Zamek Królewski w Warszawie.

Władysław Marconi, żyjący w latach 1848-1915, zasłynął jako konserwator pałacu w Wilanowie. Prace konserwatorskie prowadził też przy pałacu Potockich na Krakowskim Przedmieściu, oraz kamienicach Fukiera i książąt mazowieckich na Rynku Starego Miasta. Ukończył Cesarską Akademię Sztuk Pięknych w Petersburgu. Dla Warszawy zaprojektował m.in. hotel Bristol, pałacyk Dziewulskich (obecnie placówka Ambasady Republiki Bułgarii - przyp. red.), dom gminy żydowskiej przy ul. Grzybowskiej. Przebudowywał kamicę Blocha, na skrzyżowaniu ulic Marszałkowskiej i Królewskiej. Swój czas wolny poświęcał działalności społecznej i kulturalnej. Był jednym ze współzałożycieli Towarzystwa Opieki nad Zabytkami, członkiem Warszawskiego Towarzystwa Fotograficznego.

Pałac na wodzie
Autor: Urząd m.st. Warszawy

Gdyby nie Bernardo Morando, nie powstałby Zamość. Włoski architekt, urodzony około 1540 roku - w Padwie bądź Wenecji, przeprowadził się do Polski w roku 1569. Dziewięć lat później zawarł umowę z Janem Zamoyskim, w oparciu o którą na gruntach wsi Skokówka (należały do Jana Zamoyskiego - przyp. red.) miało powstać nowe miasto. Prawa miejskie nadano mu w 1580 roku, a plan Zamościa był rozmierzany w terenie do roku 1586. Później Morando zbudował Bramę Lubelską, arsenał, pałac, ratusz i kolegiatę. Prawdopodobnie w niej - uznawanej za jego największe dzieło - został pochowany. Jako główny architekt i budowniczy czuwał jednocześnie nad budową kamienic, rozpoczął też budowę fortyfikacji miasta. Był pierwszym burmistrzem Zamościa, funkcję tę pełnił w latach 1591-1593. Zmarł w 1600 roku. Działające w Zamościu liceum plastyczne jego imienia uchodzi za najlepszą szkołę o tym profilu we wschodniej części Polski.

Kamienice w Zamościu
Autor: www.zamosc.pl
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
Nasi Partnerzy polecają

Materiał Partnerski

Materiał sponsorowany

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Czytaj więcej