Opłacalność fotowoltaiki w nowym systemie rozliczeń od 1 kwietnia 2022

2022-04-01 6:35
fotowoltaika na dachu domu jednorodzinnego
Autor: Marcin Czechowicz Zgodnie z projektem nowelizacji, energia będzie przez prosumentów, czyli produkujące prąd na własne potrzeby gospodarstwa domowe, sprzedawana i kupowana po cenach rynkowych

Czy opłacalność fotowoltaiki stoi pod znakiem zapytania? Od 1 kwietnia wszedł nowy system rozliczeń prosumentów z dostawcami prądu, tzw. net-billing, polegający na rozliczeniu energii w oparciu o jej wartość ustaloną wg ceny z Rynku Dnia Następnego (RDN). Co to oznacza dla opłacalności fotowoltaiki?

Spis treści

  1. Jak teraz rozliczają się właściciele fotowoltaiki?
  2. Jak wygląda rozliczenie za energię od kwietnia 2022?
  3. Czy fotowoltaika nadal się opłaca?
  4. Po co zmiany w systemie rozliczeń za energię?

Nowe regulacje dotyczące rozliczania prosumentów, które weszły w życie 1 kwietnia 2022, likwidują system opustów na rzecz systemu net-billing. Co w takim razie z opłacalnością fotowoltaiki?

Jak teraz rozliczają się właściciele fotowoltaiki?

Obecnie nadwyżki energii z wyprodukowanej przez instalację fotowoltaiczną, które generowane są w miesiącach letnich prosumenci oddają do sieci. Nie zarabiają na tym, ale w okresie gdy panele produkują mniej energii, nie pokrywając zapotrzebowania, mogą ją w 80% odebrać, nie ponosząc żadnych kosztów. System polega na rozliczeniu prosumentów produkujących energię w instalacjach do 10 kWp w stosunku 1 do 0,8. Za jedną jednostkę energii wprowadzoną do sieci mogą pobrać za darmo 0,8. Przy większych instalacjach ten stosunek wynosi 1 do 0,7. Rozliczanie następuje w okresach rocznych, prosumenci nie płacą też opłat dystrybucyjnych zmiennych za użytkowanie sieci. Ten system rozliczenia, czyli tzw. net-metering, jest dla prosumentów wygodny i przede wszystkim opłacalny.

Jak wygląda rozliczenie za energię od kwietnia 2022?

Osoby, które założą fotowoltaikę po 1 kwietnia 2022 roku, zgodnie z nowymi przepisami, będą rozliczać się w systemie net-billingu. Moc wyprodukowana ze słońca będzie sprzedawana do sieci i kupowana przez prosumenta po cenach rynkowych. Po okresie przejściowym, czyli od 1 lipca br., przez 2 lata energia będzie rozliczana na bazie jej średniej miesięcznej ceny. Zaś od 1 lipca 2024 roku rozliczenie będzie bazowało na godzinowej cenie giełdowej. Co ważne, sprzedaż energii rozliczana będzie w cenie hurtowej, ale jej kupno – w wyższej, detalicznej. Co jeszcze ważne, hurtowa cena zakupu prądu z instalacji PV byłaby zmienna (po roku 2024 – ustalana co godzinę), czyli w długim okresie praktycznie nieprzewidywalna. I tu właśnie pojawiają się obawy dotyczące opłacalności fotowoltaiki w tym systemie rozliczeń.

W rozliczeniu miesięcznym lub godzinowym ceny energii nie zawsze będą korzystne dla prosumenta. Trzeba pamiętać, że moc produkują nie tylko instalacje przydomowe, ale też duże farmy. Jeśli w danym momencie do sieci trafi dużo energii z fotowoltaiki, cena sprzedaży będzie spadała. Jej właściciele za oddane nadwyżki dostaną więc mniej.

Nowe rozliczenie prosumentów

System opustów jest modelem rozliczeń dla nowych prosumentów, którzy weszli na rynek w okresie od 1 kwietnia 2022 roku do dnia 30 czerwca 2022 roku. Na koniec tego okresu ewentualne nadwyżki energii zostaną rozliczone po średniej cenie miesięcznej z czerwca br., a prosumenci automatycznie trafią do systemu rozliczeń wartościowych.

W okresie od dnia 1 lipca 2022 roku do dnia 30 czerwca 2024 roku funkcjonował będzie model net-billing – w oparciu o ceny miesięczne. W tym okresie energia będzie rozliczana zgodnie z rynkową miesięczną ceną energii elektrycznej, wyznaczoną dla danego miesiąca kalendarzowego. Wprowadzenie okresu dostosowawczego wynika z konieczności dostosowania narzędzi i systemów do rozliczenia wartościowego energii według ceny godzinowej oraz wymagań centralnego systemu informacji rynku energii (CSIRE), który zacznie funkcjonować od 1 lipca 2024 roku.

Model net-billingu w oparciu o ceny godzinowe funkcjonował będzie od 1 lipca 2024 roku. Będzie to docelowy system rozliczeń oparty o odrębne rozliczanie energii wprowadzonej do i pobranej z sieci. Wartość energii wprowadzonej do sieci ustalana będzie według ceny giełdowej godzinowej na rynkach dnia następnego. Wyznaczanie tych cen będzie należało do operatora rynku informacji energii (PSE), który już dzisiaj wyznacza takie ceny. W przypadku prosumentów objętych nowym systemem, opłaty dystrybucyjne będą w 100% ponoszone przez prosumentów.

Czy fotowoltaika nadal się opłaca?

Oczywiście, że tak. Z fotowoltaiką nadal można sporo zaoszczędzić na energii elektrycznej. Taki sposób rozliczania obowiązuje obecnie w większości krajów europejskich i nie jest to nowością w OZE. Sposób rozliczeń się zmienia, ale nie sposób wykorzystania energii. Co prawda, wprowadzane zmiany spowodują, że wydłuży się czas zwrotu z inwestycji w fotowoltaikę. Warto jednak podkreślić, że wbrew obawom nie straci ona na opłacalności. Ceny energii elektrycznej były dotąd bardzo niskie dzięki odgórnemu zarządzaniu Urzędu Regulacji Energetyki. W 2022 roku nastąpił ich znaczny wzrost, nie tylko dla firm czy fabryk, ale też odbiorców indywidualnych. W kolejnych latach koszty mogą wzrosnąć jeszcze bardziej. Dlatego nawet w systemie net-billingu stosowanie instalacji fotowoltaicznej będzie wciąż korzystne.

Nowelizacja promuje przede wszystkim autokonsumpcję energii. Pieniądze ze sprzedaży nadwyżek energii przez rok będą w „depozycie”. Konsumenci będą mogli płacić tymi środkami za moc pobieraną z sieci, a niewykorzystane kwoty będą wypłacane. Nowelizacja wprowadza jednak górny limit mocy, za którą można wypłacić środki. Z nadprodukcji prosumenci dostaną maksymalnie 20% wartości mocy wprowadzonej do sieci w danym miesiącu. Nie będzie się więc opłacało przewymiarowywanie instalacji i montowanie paneli o większej mocy niż na własne potrzeby.

Warto natomiast, aby użytkownicy instalacji fotowoltaicznych zmienili swoje codzienne nawyki. Produkcja mocy ze słońca odbywa się za dnia, gdy większość osób przebywa poza domem. Można więc np. uruchamiać pralkę czy zmywarkę przed wyjściem do pracy oraz zmodyfikować tryb pracy pompy ciepła czy bojlera. W zwiększaniu autokonsumpcji w niedalekiej przyszłości będą też pomagały magazyny energii, które przechowają moc wyprodukowaną przez panele fotowoltaiczne, bez konieczności sprzedawania jej od razu do sieci - podsumowuje Bartłomiej Jaworski z firmy Eaton.

Po co zmiany w systemie rozliczeń za energię?

Resort klimatu i środowiska tłumaczył, że zmiany w systemie rozliczeń prosumentów musiały nastąpić. Tak naprawdę nie są niczym nowym i funkcjonują już na większości rynków europejskich. Opust oraz program Mój prąd miały być impulsem do rozkręcenia fotowoltaiki w Polsce. Ministerstwo informowało, że po uruchomieniu programu dopłat do instalacji PV liczba paneli fotowoltaicznych skokowo rosła z roku na rok. Kiedy w 2015 r. w Polsce funkcjonowało 4 tys. prosumentów, to obecnie jest ich ponad 866 tys. W samym 2021 roku przybyło ich 400 tys. Według wyliczeń, w 2021 roku 1,5% energii elektrycznej wyprodukowanej w Polsce pochodziło z energii słonecznej.

Dynamika przyrostu prosumentów była tak duża, że problemy zaczynała mieć sieć, która musi odebrać wytworzony z mikroinstalacji prąd, a następnie zwrócić go prosumentowi. Sieć w starym systemie rozliczeń działa bowiem jak wirtualny magazyn, z którego w każdym momencie można pobrać energię, praktycznie nie ponosząc kosztów - najczęściej kiedy produkcja z instalacji PV nie pokrywała lokalnego zapotrzebowania na energię elektryczną. Nowy system ma zachęcać do większej autokonsumpcji energii przez prosumentów. Ma też zapobiegać przewymiarowaniu instalacji PV.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Czytaj więcej