Przywrócenie pociągów do Nidzicy na razie niemożliwe. PKP PLK powołuje się na stan techniczny

Ambitne plany samorządu województwa warmińsko-mazurskiego, by przywrócić ruch na linii kolejowej z Wielbarka do Nidzicy, napotkały twardy opór zarządcy infrastruktury. PKP Polskie Linie Kolejowe studzą aspiracje, wskazując na fatalny stan techniczny blisko 43-kilometrowej trasy. Inwestycja nie jest ujęta w żadnych planach, co na lata blokuje potencjał rozwojowy tej części regionu.

Nowoczesny budynek stacji kolejowej w Nidzicy widziany z peronu. O problemach z linią kolejową przeczytasz na Muratorplus.
Autor: Wikimedia Commons: Piotr Kłos/ CC BY-SA 4.0

Mimo że Wielbark niedawno powrócił na kolejową mapę Polski, odzyskując połączenia regionalne i dalekobieżne, plany dalszej rozbudowy sieci napotykają na twardą rzeczywistość infrastrukturalną. Samorząd województwa warmińsko-mazurskiego ma wstępną koncepcję przywrócenia ruchu pasażerskiego na linii kolejowej nr 225 do Nidzicy, jednak zarządca infrastruktury, PKP Polskie Linie Kolejowe, studzi te aspiracje. Jak informuje portal rynek-kolejowy.pl, trasa jest w katastrofalnym stanie technicznym, a jej remont nie jest obecnie brany pod uwagę.

Stan techniczny wyklucza szybki powrót pociągów

Linia kolejowa nr 225, łącząca Nidzicę z Wielbarkiem, jest od lat wyłączona z eksploatacji. Ostatnie pociągi kursowały na niej w 1999 roku, a przez ostatnie dwie dekady infrastruktura była pozostawiona sama sobie. Skutki tej stagnacji są jednoznaczne i stanowią fundamentalną barierę dla wznowienia połączeń. Stanowisko PKP PLK nie pozostawia w tej kwestii żadnych złudzeń.

Jak przekazał portalowi Tomasz Łotowski z Zespołu Prasowego PKP Polskich Linii Kolejowych, „na chwilę obecną linia jest nieprzejezdna i znajduje się w złym stanie technicznym”. Taki stan jest bezpośrednim wynikiem wieloletnich zaniedbań. „Od ponad dwudziestu lat na trasie nie były prowadzone żadne prace utrzymaniowe” – dodaje przedstawiciel zarządcy infrastruktury.

Przywrócenie ruchu wymagałoby kompleksowej, generalnej renowacji całego, blisko 43-kilometrowego odcinka. Skala niezbędnych prac obejmowałaby nie tylko wymianę torowiska, ale również odbudowę zdegradowanej infrastruktury pasażerskiej, takiej jak perony czy obiekty stacyjne.

Brak projektu w planach strategicznych PKP PLK

Inicjatywa samorządu regionalnego, choć pokazuje istnienie lokalnego zapotrzebowania na transport kolejowy, nie znajduje odzwierciedlenia w strategiach krajowego zarządcy. Projekt rewitalizacji linii nr 225 nie został ujęty w żadnych dokumentach strategicznych PKP PLK. Oznacza to, że na ten cel nie są przewidziane żadne środki finansowe, a inwestycja nie ma nawet wstępnie określonego priorytetu.

Brak formalnego umocowania projektu w planach inwestycyjnych potwierdza, że perspektywa jego realizacji jest odległa. Z wypowiedzi przedstawiciela PKP PLK wynika, że nie poczyniono żadnych kroków przygotowawczych. Jak stwierdził Tomasz Łotowski, „zakres techniczny i montaż finansowy nie zostały określone”. Bez tych elementów jakakolwiek dyskusja o harmonogramie jest niemożliwa.

Polecamy: Firmy medyczne kupują własne nieruchomości. To nie odwrót od najmu, ale nowy ruch na rynku

Potencjał regionu w oczekiwaniu na decyzje

Brak połączenia kolejowego na osi Nidzica–Wielbark ogranicza potencjał gospodarczy i turystyczny tej części Warmii i Mazur. Sytuacja jest tym bardziej widoczna w kontekście niedawnego sukcesu, jakim było przywrócenie połączeń kolejowych do samego Wielbarka. Miejscowość odzyskała połączenia regionalne na trasie Ostrołęka – Szczytno/Olsztyn oraz dalekobieżne, m.in. do Olsztyna, Łomży i Białegostoku.

Reaktywacja linii nr 225 mogłaby stworzyć spójny korytarz transportowy, ułatwiając mieszkańcom dojazdy do pracy i szkół, a także zwiększając atrakcyjność turystyczną regionu. Inwestycja mogłaby również pozytywnie wpłynąć na lokalny rynek nieruchomości, podnosząc wartość gruntów i stymulując rozwój w miejscowościach położonych wzdłuż trasy. Na razie jednak niemal 43 kilometry zdegradowanej infrastruktury pozostają barierą dla dalszego rozwoju.

Źródło: Rynek Kolejowy

Architekt Krzysztof Zalewski. Nie każde miasto musi mieć city i nie wszędzie musimy stawiać wieżowce