Budujmy mądrze!

2009-03-11 13:24
Budujmy mądrze!
Autor: Sokółka SA

Urbaniści porównują sytuację Polski do krajów Trzeciego Świata. Bloki stawiane są na ziemi, która z powodzeniem mogłaby dawać zdrowe warzywa i owoce, z kolei obszary, na których można by było postawić duże, właściwie zaprojektowane osiedla nadal świecą pustkami. Buduje się domy i drogi bez ładu i składu. Brakuje spójnej polityki (planów) zagospodarowania przestrzeni uwzględniającej potrzebę budowania komfortu, do którego przecież należy dostęp do świeżego powietrza. Polityka i plany winny więc też uwzględniać potrzebę ochrony wartości przyrodniczych, bo dostęp do nich szybko  może stać się luksusem.

- Zapominamy, że jeżeli chcemy budować, tracimy pewne walory i zasoby, nie dostrzegamy, że ekosystemy przyrodnicze pełnią dla nas ważne funkcje: regulują czystość powietrza i dostępność wody, stanowią bazę krajobrazową turystyki, mają znaczenie dla odpowiedniej produkcji rolnej. - niepokoi się Andrzej Kassenberg, prezes Instytutu na rzecz Ekorozwoju. - W ostatnich latach znaczące fundusze przeznaczane są na budowę dróg i autostrad. Jeżeli planując tak mocno ingerujące w przyrodę inwestycje nie uwzględnimy konieczności zachowania ekologicznych korytarzy pomiędzy cennymi przyrodniczo, wyizolowanymi obszarami możemy doprowadzić do wyginięcia wielu gatunków – kontynuuje Kassenberg – konsekwencji takich działań nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Prosty przykład: jeżeli poprzez zanieczyszczanie środowiska ograniczymy liczbę ptaków, będziemy musieli walczyć z rosnąca plagą owadów – szkodników, ale jeżeli będziemy niszczyć zbyt intensywnie te szkodniki, możemy doprowadzić do wyginięcia ptaków.

Deweloperzy poszukując nowych, atrakcyjnych lokalizacji na budowę domów i osiedli osuszają bagniste tereny zapominając, że podmokłe ekosystemy łagodzą susze i powodzie. Chęć szybkiego zysku nie powinna przesłaniać długoterminowych skutków podejmowanych decyzji. We wszystkich działaniach ważne jest zachowanie umiaru i równowagi. Dotyczy to różnych sfer życia.

Nietrudno dziś zauważyć, że pęd do szybkich i łatwych zysków doprowadził gospodarkę światową na skraj przepaści. Legły w gruzach podstawy współczesnej ekonomii. Nikt nie zwracał uwagi na pojawiające się symptomy kryzysu i ostrzeżenia. Obecne gospodarowanie terenami otwartymi w Polsce – w miastach i poza miastami – ma charakter rabunkowy i w dużym stopniu zagraża naszym walorom przyrodniczym i krajobrazowym oraz powoduje ogromne zaburzenia ładu przestrzennego. Można powiedzieć, że i w tej dziedzinie zmierzamy do katastrofy. Te wartości są jednak zbyt ważne byśmy mogli sobie pozwolić na katastrofę ich dotyczącą.

- Nie dopuśćmy do tego! Nie pozwólmy, żeby żyzne gleby zamiast do produkcji rolnej lub do tworzenia terenów zielonych w miastach zostały wykorzystane na osiedla, drogi czy przemysł - apeluje Bożenna Wójcik z Instytutu na rzecz Ekorozwoju. - Nie pozwólmy, żeby gospodarowanie przestrzenią było podporządkowane wyłącznie zagarniającym wolną jeszcze przestrzeń inwestycjom i naszym zachowaniom. Społeczeństwo i gospodarka – rolnictwo, leśnictwo, turystyka i przetwórstwo muszą ograniczać swe potrzeby wymuszające wkraczanie w nowe obszary – lepiej wykorzystywać tereny już zagospodarowane i ich funkcje – mieszkaniowe, przemysłowe czy rekreacyjne. Rozwój w sposób zrównoważony oznacza uwzględnianie aspektów środowiskowych, do których zasoby terenów otwartych też się zaliczają, a ich wartość dla jakości naszego życia jest zbyt często niedoceniana.

Przecież człowiek bez zasobów przyrody żyć właśnie nie może, bo to one są "rezerwuarem" zbiorowisk flory i fauny, równowagi stosunków wodnych, zachowania mikroklimatów. Tereny otwarte stanowią o "posiadaniu" przez nas dostępu do zieleni parków miejskich i podmiejskich, błękitu zbiorników (akwenów) – oczek, stawów, jeziorek, kwiecistych klombów i krzewów, śpiewu ptaków i wyścigów wiewiórek. Nikt z nas nie chce mieszkać w świecie wyłącznie z betonu i szkła, pozbawionym zieleni i zwierząt. Zadbać trzeba też o przyszłe pokolenia. Chrońmy więc mądrze tereny otwarte – tak w miastach jak i na wsi – by nie niszczyć ich zasobów i piękna, którymi powinny cieszyć się nasze dzieci i wnuki.

W celu wywołania dyskusji na temat możliwości zintegrowanego rozwoju Polski, Instytut na rzecz Ekorozwoju organizuje jednodniowe debaty poświęcone kluczowym tematom: energetyce, transportowi, terenom zurbanizowanym i terenom otwartym. 9 marca 2009 r., w Poznaniu, odbyła się debata pt. "Jak zapewnić rozwój zrównoważony terenów otwartych?".

Andrzej Kassenberg, prezes Instytutu na rzecz Ekorozwoju
Autor: Instytut na rzecz Ekorozwoju Andrzej Kassenberg, prezes Instytutu na rzecz Ekorozwoju
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Czytaj więcej