Mieszkania drożeją. Gdzie najbardziej? Nowe dane GUS

2024-07-05 7:06
ceny mieszkań
Autor: Szymon Starnawski/Murator Ceny mieszkań w 2024 idą w górę

Ceny mieszkań w 2024 idą w górę - tak wynika z najnowszego raportu GUS. W I kwartale 2024 roku mieszkania zdrożały o 18,0 proc. rok do roku. W których rejonach Polski najbardziej? Co dalej z cenami mieszkań? Jakie są prognozy?

Spis treści

  1. Ceny mieszkań idą w górę. GUS podał nowe dane
  2. Gdzie w Polsce mieszkania drożeją najbardziej?
  3. Co dalej z cenami mieszkań?

Ceny mieszkań idą w górę. GUS podał nowe dane

Ceny mieszkań w I kwartale 2024 roku wzrosły o 18,0 proc. rok do roku, a w ujęciu kwartał do kwartału wzrosły o 4,3 proc. - podał 4 lipca GUS.

Z danych GUS wynika, że bardziej zdrożały mieszkania nowe niż te z rynku wtórnego. Na rynku pierwotnym wzrost ten wyniósł 4,7%, natomiast na rynku wtórnym – 4,0%.

W porównaniu z analogicznym okresem w 2023 ceny mieszkań wzrosły o 18,0% (w tym na rynku pierwotnym o 19,6%, a na rynku wtórnym o 16,4%)

Gdzie w Polsce mieszkania drożeją najbardziej?

W 2024 największe wzrosty cen odnotowano w województwie małopolskim, gdzie wzrost w ujęciu kwartalnym wyniósł 6,7 proc. - jak podał Główny Urząd Statystyczny.

Na drugim miejscu pod względem drożejących mieszkań uplasowało się województwo lubuskie ze wzrostem kwartalnym wynoszącym  6,5 proc.

Trzecie miejsce należy do województw: łódzkiego, świętokrzyskiego i zachodniopomorskiego ze wzrostem 5,6 proc.

W województwie mazowieckim wzrost cen mieszkań przekroczył średnią krajową i wyniósł 5,4 proc.

Co dalej z cenami mieszkań?

Ceny mieszkań już w tej chwili są astronomiczne, ale szybują dalej i nic nie wskazuje na to, żeby miało się to zmienić. Według raportu Państwowego Instytutu Ekonomicznego w kolejnych miesiącach będziemy mieli do czynienia z dalszym wzrostem cen lokali mieszkalnych. Wpłynie na to kontynuacja wzrostu płac w gospodarce oraz utrzymująca się stabilna sytuacja gospodarcza, choć z nieznacznie wyższym poziomem inflacji niż obecnie. PIE szacuje, że wzrost cen mieszkań przekroczy wartość 4 proc.

Dalszy wzrost cen mieszkań, zwłaszcza w dużych miastach, jak Warszawa przewiduje też Rafał Lorek - prezes PORT Development, butikowego warszawskiego dewelopera jednorodzinnego.

Rafał Lorek, obserwując sytuację rynku nieruchomości, zwraca uwagę na jeden wyróżniający się schemat.

- Ceny nieruchomości (jak wiele innych produktów) wzrosły mocno w ciągu ostatnich 2-3 lat. Inflacja była wysoka w związku ze wzrostem cen energii, wynikającym głównie z powodu wojny w Ukrainie. Wzrosły także stopy procentowe, a co za tym idzie raty kredytowe. Czyli mieliśmy okres szoku dla ludzi. Produkt w postaci nieruchomości podrożał, a ponadto i koszty kredytu drastycznie wzrosły. To sprawiło, że wiele osób wstrzymało się z zakupem nieruchomości. Obecne mamy okres adaptacji - twierdzi prezes PORT Development.

Wskazuje też, że ceny nieruchomości wciąż rosną, ale tempo wzrostu jest mniejsze. Raty kredytów są wciąż wysokie, ale pojawia się nadzieja na niższe w ciągu najbliższych 6-9 miesięcy. Zwraca też uwagę na wzrost płac.

- O ile rata kredytu załóżmy 4000 zł miesięcznie była wysoka przy zarobkach przykładowo 10000 zł netto, o tyle dziś mamy sytuację, w której dalej mamy ratę w wysokości 4000 zł, ale już przy zarobkach 12500 zł. A to wygląda zdecydowanie lepiej. I ten okres adaptacji, przyzwyczajania się, zapewne w ciągu 6-12 miesięcy się skończy. A popyt na nieruchomości obudzi się na nowo, bo potrzeby, szczególnie w dużych miastach, takich jak Warszawa, są wciąż mocno niezaspokojone - twierdzi Rafał Lorek.

Spacer po Galerii PLATO z Robertem Koniecznym
Listen on Spreaker.
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
Czytaj więcej