Pre-świadectwo energetyczne

2009-05-19 13:44

Od 1 stycznia 2009 roku do projektu domu dołączana jest projektowana charakterystyka energetyczna obiektu budowlanego. Sporządzenie takiego dokumentu należy do obowiązków architekta, jednak kupujący rzadko o tym wiedzą, a co gorsza czasami  nie są świadomi tego także sami architekci.

Jest to kolejny etap dostosowywania polskiego prawa do legislacji Unii Europejskiej mającego na celu poprawę efektywności energetycznej budynków. Mało znanym faktem jest to, że odpowiadają one za zużycie ponad 40% energii, co tłumaczy zasadność dbania o ich wydajność energetyczną. Ponadto prawidłowo zaprojektowany pod względem cieplno-wilgotnościowym budynek jest zdrowszy dla jego użytkowników, gdyż nie stwarza warunków do rozwoju mikrobów.

"Dla architektów nowe przepisy działają mobilizująco, gdyż wiążą się z poszerzeniem swojej wiedzy i umiejętności. Jednak jest to także dodatkowa praca, która nie niesie za sobą dodatkowej gratyfikacji" – mówi Michał Fikus z poznańskiej pracowni architektonicznej Studio Fikus.

Nowe obowiązki w praktyce oznaczają dla architekta konieczność przygotowania tych samych obliczeń, co w sytuacji przygotowania świadectwa charakterystyki energetycznej. Jedyną różnicą jest rodzaj i forma przedstawianych obliczeń. Ustawodawca nie określił, w przeciwieństwie do świadectw, formy opracowania. Stąd ich kształt zależny jest tylko od projektanta.
Jednak sama treść została dość szczegółowo określona przez prawodawcę. Wczytując się dokładnie w rozporządzenie można zauważyć, że do obowiązków architektów należy określenie poniższych cech projektowanego budynku:

  • bilansu mocy urządzeń zużywających energię;
  • właściwości cieplnych przegród zewnętrznych, ścian pełnych, drzwi, wrót i przegród nieprzeźroczystych;
  • sprawności instalacji grzewczych, wentylacyjnych, przygotowania ciepłej wody użytkowej, klimatyzacyjnych i chłodniczych.

Na koniec architekt przygotuje jeszcze informację dotyczącą poszczególnych wartości parametrów energetycznych oraz spełnienia warunków technicznych.

Aby sporządzić charakterystykę energetyczną obiektu budowlanego, projektant musi wyliczyć specjalne parametry, takie jak: współczynniki EP i U dla przegród oraz mieć wiedzę na temat techniki instalacyjnej. Obliczenia te można wykonać oczywiście ręcznie jednakże ilość danych koniecznych do wprowadzenia oraz sposób ich przeliczenia utrudnia znacząco taką pracę.

"Firma BuildDesk proponuje architektom program, który znacznie ułatwi im pracę. Zdajemy sobie sprawę, że nowe przepisy to dodatkowe obowiązki nałożone na architektów, dlatego też chcemy sprawić, aby ich praca była bardziej wydajna" – komentuje Piotr Pawlak, Dyrektor Zarządzający BuildDesk Polska.

Najciekawsze zmiany dotyczą budynków o powierzchni powyżej 1000 m2, dla których należy przygotować analizę możliwości racjonalnego wykorzystania pod względem technicznym, ekonomicznym i środowiskowym odnawialnych źródeł energii, takich jak: energia geotermalna, promieniowania słonecznego i wiatru. A także możliwości zastosowania skojarzonej produkcji energii elektrycznej i ciepła oraz zdecentralizowanego systemu zaopatrzenia w energię w postaci bezpośredniego lub blokowego ogrzewania.
Zgodnie z aktualnym prawem raport projektowanej charakterystyki energetycznej budynku jest nieodłączną częścią projektu budowlanego. Co więcej istotną zaletą tego dokumentu jest ewentualna późniejsza możliwość wykorzystania wprowadzonych danych do sporządzenia świadectwa charakterystyki energetycznej budynku. Korzystając z jednego programu projektant może tylko wprowadzić zmiany wynikające ze zmian wprowadzonych w trakcie procesu budowanego i wystawić dla danego budynku świadectwo.
Zmiany wynikają z konieczności dostosowania naszego prawa do legislacji europejskiej, która kładzie ogromny nacisk kwestie ochrony środowiska. Również związane są ze znacznym wpływem architekta i projektanta na późniejszy poziom kosztów eksploatacji danego budynku i zużycia energii.

"Charakterystyka energetyczna ma w zamyśle sprowokować przywiązywanie większej uwagę i dbałości o wydajność energetyczną budynków, które mają stawać się coraz bardziej energooszczędne. Idea znakomita, jednak czas pokaże, czy przełoży się to na faktyczny spadek wydatkowania energii różnych obiektów" – tłumaczy Michał Fikus.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
Nasi Partnerzy polecają

Materiał Partnerski

Materiał sponsorowany

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Czytaj więcej