Czy zamknięcie linii kolejowej Warszawa-Poznań na dwa lata jest konieczne?

2017-03-15 14:50
Modernizacja linii kolejowej Warszawa-Poznań
Autor: ZDG Adrian Furgalski, wiceprezes zarządu Zespołu Doradców Gospodarczych

– Żeby wyremontować kilka stacji kolejowych, wybudować bezkolizyjne przejazdy drogowe, a tym samym podnieść prędkość przejazdu, nie trzeba zamykać linii na dwa lata – uważa Adrian Furgalski, wiceprezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

– Modernizacja magistrali E20 rozpoczęła się na początku lat 90-tych. Ograniczenia budżetowe spowodowały, że pewne elementy infrastruktury, których stan techniczny był dobry, zdecydowano się pozostawić nietknięte. Dzisiaj musimy wrócić do tematu remontu i nie ulega wątpliwości, że potrzebna jest przebudowa czterech stacji - Konin, Koło, Kutno, Łowicz, a także budowa bezkolizyjnych przejazdów drogowych, co podniesie prędkość przejazdu. Jednak, aby tego dokonać, nie trzeba zamykać linii na dwa lata – przekonuje Adrian Furgalski. – Jest też niewielki odcinek, gdzie należy wymienić podkłady drewniane, ale to również nie wymaga zamknięcia ruchu – dodaje ten ekspert.

Według niego, poza wymienionymi stacjami, nie ma tam ograniczeń prędkości i problemów z nośnością obiektów inżynieryjnych. Dlatego też zbędne wydają się: wymiana nawierzchni torowej, wyburzanie i odbudowa przepustów i mostów, czy wymiana sieci trakcyjnej. – Zgodnie z naszą wiedzą, tory przeniosły dopiero połowę swego obciążenia, dobrze konserwowane mogłyby posłużyć jeszcze ok. 20 lat – twierdzi wiceprezes ZDG TOR. Zwraca uwage, że zamknięcie linii kolejowej E20 na dwa lata, podczas gdy obok przebiega autostrada A2, byłoby olbrzymim ciosem dla przewoźników. - Nie sądzę, by udało się zrealizować objazd na trasie Warszawa-Poznań w zapowiadanych 30 minutach. Przewidujemy, że czas może być nawet dwukrotnie dłuższy. To może spowodować, że pasażerowie zrezygnują z usług PKP – wyjaśnia Furgalski.I dodaje, że zagadką pozostają też czasy przejazdów po zakończeniu modernizacji. Najszybsze pociągi mają dotrzeć na stację w Warszawie ok. 5 min wcześniej, a w kierunku Poznania – 10 min. - Dotarły do nas też informacje, że pociągi niższych kategorii mają zdecydowanie przyspieszyć. Czasy przejazdu pociągów międzyregionalnych, regionalnych i towarowych mają być krótsze odpowiednio o 45, 65 i 76 min. To może być ciekawe, kiedy pociągi wolniejsze zaczną doganiać te szybsze – mówi Adrian Furgalski. Dziwi go, że w rozważaniach na temat zwiększenia prędkości na niektórych liniach kolejowych do 200 km/h, nikt nie wziął pod uwagę magistrali Warszawa-Berlin, która aż się o to prosi. – To może oznaczać, że za jakiś czas znowu będziemy linię zamykać, żeby nadrobić „niedopatrzenie” – obawia się Adrian Furgalski.

Więcej informacji na temat inwestycji >>

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
Nasi Partnerzy polecają
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Czytaj więcej