Tu otwarto pierwszą stację tankowania wodoru w Polsce. Historyczna inwestycja w nietypowym miejscu

Komercyjne tankowanie wodoru w Polsce stało się możliwe jesienią 2023. W Warszawie uruchomiono wówczas pierwszą w naszym kraju stację tankowania wodoru. Miejsce do tankowania samochodu na wodór powstało przy niewielkiej uliczce na uboczu. Dziś sieć Neso składa się z 6 stacji, a kolejne takie inwestycje są już w planach.

Arka Koniecznego. Jak żyje się w ikonie architektury?

Pierwsza stacja tankowania wodoru w Polsce powstała w Warszawie

11 września 2023 r. na warszawskim Ursynowie otwarto pierwszą w Polsce stację wodorową. Samoobsługowa stacja zlokalizowana jest dość mocno na uboczu, bo przy ul. Tango 4 – to mała uliczka odchodząca od ul. Poleczki, niedaleko skrzyżowania z ul. Puławską. W momencie otwarcia stacja wyposażona była w dwa stanowiska do tankowania, fotowoltaikę o mocy 19 kW oraz magazyny energii o pojemności 60 kWh.

Stacja jest częścią marki NESO (skrót od „nie emituję spalin, oczyszczam”), która należy do spółki PAK-PCE Stacje H2 z siedzibą w Koninie. Ta z kolei jest własnością Grupy Polsat Plus i Grupy ZE PAK.

Stacja tankowania wodoru na Ursynowie jest w stanie obsłużyć zarówno wszelkiego typu samochody osobowe na wodór (np. Toyota Mirai, Hyundai Nexo), jak i pojazdy ciężarowe oraz autobusy. Kierowcy mogą skorzystać z dwóch dyspenserów:

  • dyspenser o ciśnieniu 700 barów – dla samochodów osobowych,
  • dyspenser o ciśnieniu 350 barów – dla samochodów ciężarowych i autobusów.

Należy pamiętać, że po każdym tankowaniu stacja potrzebuje nieco czasu na wyrównanie ciśnienia. Oznacza to, że kolejny samochód wodorowy w kolejce musi nieco zaczekać – stacja obsługuje maksymalnie kilka pojazdów na godzinę. Tankowanie wodoru zajmuje około 5 minut w przypadku auta osobowego i około 15 minut w przypadku autobusu. Jest to więc czas porównywalny z tankowaniem benzyny. Sam proces tankowania także jest podobny – kierowca używa „pistoletu” przy dystrybutorze, by napełnić bak.

Inwestycja z pewnością przejdzie do historii, gdyż była to pierwsza ogólnodostępna stacja tankowania wodoru w Polsce. Co ciekawe, otwarto ją niemal dokładnie 100 lat po uruchomieniu w 2024 r. pierwszych w Polsce stacji benzynowych (także w Warszawie). Dla porównania w całej Europie funkcjonuje ponad 200 stacji wodoru.

– Cała przełomowość polega na tym, że użytkowanie samochodu wodorowego nie różni się znacznie od użytkowania samochodu spalinowego. Nie zmieniamy doświadczenia użytkownika. Samochód wodorowy tankujemy tylko kilka minut i mamy zasięg ponad 600 km – wyjaśnia Maciej Stec, Wiceprezes ds. Strategicznych Grupy Polsat Plus i Członek Rady Nadzorczej Grupy ZE PAK.

Stacja tankowania wodoru Warszawa ul. Tango 4

i

Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator Pierwsza w Polsce stacja tankowania wodoru – Warszawa, Ursynów
Ważne

Aktualnie dostępne powszechnie samochody wodorowe na jednym tankowaniu mogą przejechać nawet ponad 600 km.

Zapowiadana rewolucja nie nadeszła, ale kolejne stacje powstają

W momencie otwierania stacji tankowania wodoru na Ursynowie w mediach dużo mówiło się o nadchodzącej rewolucji – taniejące z czasem paliwo wodorowe miało diametralnie zmienić rynek transportowy i samochodowy w Polsce. Niestety, wodór do samochodu wciąż jest drogi, co zniechęca klientów indywidualnych i gminy do kupowania pojazdów na to paliwo. Choć liczba samochodów i autobusów na wodór w Polsce rośnie z roku na rok, w listopadzie 2025 r. wciąż było ich tylko – odpowiednio – 550 i 122.

W efekcie także rozwój sieci stacji paliw dla tych pojazdów okazał się wolniejszy, niż zapowiadano. Choć w 2023 r. sieć Neso zapowiadała, że w szybkim czasie będzie mieć aż 30 stacji, dziś w całej Polsce działa tylko 6 stacji tankowania wodoru Neso: w Warszawie, Rybniku, Gdańsku, Gdyni, Lublinie i Wrocławiu. Branża wciąż się jednak rozwija – przykładowo Cyfrowy Polsat w najbliższym czasie planuje rozbudowę swojej stacji tankowania wodoru w Rybniku, zaś PAK-PCE Stacje H2 planuje dwie nowe stacje w Chełmie i Koninie.

Podcast Architektoniczny
Maciej Kowalczyk: Kultura konkursów architektonicznych w Polsce. A także jej brak
Murator Plus Google News