Spis treści
Kondycja finansowa polskiego sektora HoReCa i turystyki budzi coraz większe obawy, a skala problemu ma bezpośrednie przełożenie na rynek nieruchomości komercyjnych. Jak informuje portal propertynews.pl, łączne zadłużenie 16 021 firm z tej branży przekroczyło 526,9 mln zł. W ciągu zaledwie roku wartość zaległości wzrosła o 10%. To sygnał, na który inwestorzy i właściciele lokali użytkowych powinni zwrócić szczególną uwagę.
Rosnące koszty operacyjne i presja inflacyjna dają o sobie znać, co widać w statystykach. Średnie zadłużenie jednego przedsiębiorcy w branży wzrosło w ciągu roku o 2,7 tys. zł i wynosi obecnie 32,9 tys. zł. Pogarszająca się płynność staje się faktem, który może zaważyć na stabilności wielu umów najmu.
Czytaj także: Rynek pierwotny coraz bardziej podzielony. Ceny mieszkań w Warszawie od 9 do ponad 50 tys. zł za metr
Gastronomia generuje najwięcej długów
Analiza struktury zadłużenia nie pozostawia złudzeń – to gastronomia jest w najtrudniejszej sytuacji. Restauracje i inne placówki gastronomiczne odpowiadają za niemal 65% całości długu, z kwotą sięgającą 340,2 mln zł. W porównaniu, zobowiązania hoteli i obiektów noclegowych wynoszą 57 mln zł, a firm cateringowych 49 mln zł.
Dane te jasno wskazują, który segment najemców jest obecnie obarczony największym ryzykiem finansowym. Głównymi wierzycielami branży są fundusze sekurytyzacyjne (163,8 mln zł) i instytucje finansowe (158,7 mln zł), co sugeruje, że źródłem problemów są niespłacane kredyty i pożyczki. Jednocześnie rośnie dług wobec firm energetycznych, który osiągnął już 70 mln zł.
Polecamy: Polski rynek nieruchomości w punkcie zwrotnym. Tysiące budynków czeka transformacja
Problem dotyka głównie małych firm
Zadłużenie w dużej mierze dotyczy mniejszych podmiotów, często działających jako jednoosobowe działalności gospodarcze. Z danych Krajowego Rejestru Długów wynika, że ponad połowa całego długu – 278,8 mln zł – należy do 8950 firm prowadzonych w tej formie prawnej. To właśnie te, często rodzinne, biznesy najmocniej odczuwają skutki spowolnienia gospodarczego i rosnących kosztów.
Polecamy: PAZIM w Szczecinie przechodzi trzy modernizacje naraz. Kompleks przy pl. Rodła dostaje drugie życie
Spadająca wiarygodność płatnicza to zły prognostyk
Rosnące kwoty zadłużenia to tylko jedna strona medalu. Równie niepokojącym sygnałem dla właścicieli nieruchomości jest pogarszająca się wiarygodność płatnicza firm z sektora. Odsetek podmiotów z branży HoReCa z wysoką oceną zdolności do regulowania zobowiązań spadł w ciągu roku z 68,7% do zaledwie 57,7%.
W praktyce oznacza to rosnące ryzyko opóźnień w płatnościach czynszów, konieczność renegocjacji umów najmu, a w skrajnych przypadkach – wzrost liczby pustostanów w lokalach gastronomicznych i hotelowych. Dla inwestorów to bezpośredni sygnał do wzmożonej weryfikacji kondycji finansowej potencjalnych i obecnych najemców.
Gdzie ryzyko jest największe? Mapa zadłużenia
Problemy finansowe branży nie rozkładają się równomiernie w całym kraju. Zdecydowanym liderem niechlubnego rankingu jest województwo mazowieckie, gdzie zadłużenie firm HoReCa i turystyki sięgnęło 124 mln zł. Na kolejnych miejscach plasują się województwo dolnośląskie z długami na poziomie 62 mln zł oraz śląskie, gdzie zaległości wynoszą 60 mln zł. Te dane pozwalają inwestorom na precyzyjniejszą ocenę ryzyka w zależności od lokalizacji portfela nieruchomości.
Artykuł napisany przy wykorzystaniu AI