Spis treści
Rok 2026 to spokój przed burzą?
Wielu inwestorów i obserwatorów rynku z nadzieją wypatruje wielkiego odbicia. Czy nadejdzie ono już teraz? Jan Styliński studzi emocje, nazywając nadchodzące miesiące czasem stagnacji z jedynie „pozytywnymi symptomami”. Prawdziwy boom to perspektywa lat 2027–2030.
- Zawarcie kontraktu nie oznacza automatycznie wyjścia na teren budowy. Realne roboty, które rynek odczuje, to będzie raczej rok 27, 28 i 29 - podkreśla prezes PZPB.
Branża wciąż leczy rany po wyjątkowo długim dołku inwestycyjnym, który wykrwawił wiele firm finansowo.
„Mentalność dołkowa” i thriller w przetargach
Dlaczego walka o kontrakty publiczne, takie jak słynna już inwestycja Rail Baltica, przypomina scenariusz filmu sensacyjnego? Styliński wprost mówi o „mentalności dołkowej”. Firmy, przyzwyczajone do kryzysu, walczą o zlecenia z desperacją, pracując na zaledwie 2-3 proc. marży.
- Firma nawet dość duża bez kontraktów jest w stanie w miarę bezpiecznie funkcjonować około pół roku. Potem pojawia się panika - słyszymy w wywiadzie.
Ta agresywna walka o przeżycie to pokłosie faktu, że w 2025 roku aż 1000 firm budowlanych przeszło procedury restrukturyzacyjne i upadłościowe - to czterokrotny wzrost względem poprzednich rekordów.
- Czytaj też: Czy wystarczy nam betonu na Tarczę Wschód i elektrownię jądrową? Branża skarży się na konkurencję z Ukrainy
Polska potęga a ministerialne silosy
Mimo finansowych turbulencji, prezes PZPB z dumą mówi o poziomie technologicznym naszych wykonawców. Polskie firmy są dziś nowocześniejsze i lepiej zorganizowane niż ich odpowiednicy z Niemiec czy Skandynawii.
- Rynek niemiecki czy szwedzki, to one dzisiaj mogą przyjeżdżać do Polski, oglądać jak efektywnie prowadzi się budowę. Tu powinniśmy być absolutnie dumni - mówi Styliński.
Jednak nad tą nowoczesnością wiszą czarne chmury w postaci braku koordynacji całego planu inwestycyjnego dla Polski przez stronę rządową. Prezes ostrzega przed sytuacją, w której wojsko, energetyka i kolej „nadepną sobie na sznurówki” w tym samym czasie, paraliżując transport kruszyw czy dostęp do kadr.
Oglądaj „Rozmowę Muratora”
Czy elektrownia jądrowa w Choczewie i projekt Port Polska uratują branżę? Jak nowe prawo chroni nas przed „dziką kolonizacją” firm z Azji? I czy faktycznie polscy inżynierowie będą masowo odbudowywać Ukrainę?
Zapraszamy do obejrzenia pełnej rozmowy z Janem Stylińskim.