Spis treści
- Trzy decyzje z 2026 r. zmieniły pozycję Roma Tower
- Kontrakt obejmuje cały budynek, ale czas realizacji ruszy dopiero po przekazaniu placu
- Roma Tower ma być apartamentowcem o wysokości 170 m w centrum Warszawy
- Lokalizacja przy Emilii Plater i Nowogrodzkiej zwiększa skalę wyzwań
- Najważniejsze ryzyka nadal dotyczą finansowania, formalności i harmonogramu
- To ważny sygnał dla rynku mieszkaniowego i wykonawczego w Warszawie
Roma Tower w ścisłym centrum Warszawy ma generalnego wykonawcę. 2 października 2026 r. spółka realizacyjna PW RT podpisała umowę z konsorcjum STRABAG i TKT Engineering na roboty budowlane warte około 840 mln zł netto. Dla projektu przygotowywanego od 2011 r. to najmocniejszy od lat sygnał wejścia w fazę realizacyjną, choć wciąż nie oznacza jeszcze publicznie potwierdzonego startu budowy.
Trzy decyzje z 2026 r. zmieniły pozycję Roma Tower
O znaczeniu październikowej umowy decyduje nie tylko sam wybór wykonawcy. W 2026 r. projekt przeszedł przez trzy kluczowe etapy. Najpierw, 4 lutego 2026 r., decyzja o zatwierdzeniu projektu budowlanego i pozwoleniu na budowę stała się ostateczna i wykonalna. To usunęło podstawową barierę formalną przed wejściem na plac budowy.
Drugim krokiem było poszerzenie zaplecza inwestorskiego. Do przedsięwzięcia dołączyła czeska grupa AKIPIA. Obecnie Roma Tower jest komunikowana jako wspólny projekt BBI Development, Liebrecht & wooD, AKIPIA oraz Fundacji Pro Bonum. Trzecim krokiem było właśnie podpisanie umowy z generalnym wykonawcą. Z perspektywy rynku to ważniejsze niż kolejna deklaracja o rychłym starcie robót, bo za projektem stoją już nie tylko plany i decyzje, ale także kontrakt wykonawczy.
Kontrakt obejmuje cały budynek, ale czas realizacji ruszy dopiero po przekazaniu placu
Umowa z konsorcjum STRABAG i TKT Engineering obejmuje część podziemną i nadziemną budynku wraz z infrastrukturą towarzyszącą oraz zagospodarowaniem otoczenia. Liderem konsorcjum jest STRABAG. Wynagrodzenie wykonawcy ustalono ryczałtowo na poziomie około 840 mln zł netto, z częściową waloryzacją.
Kluczowy jest tu harmonogram. Umowa przewiduje 50 miesięcy realizacji, ale termin ten liczony jest nie od dnia podpisania kontraktu, lecz od formalnego przekazania placu budowy. A tego etapu inwestor publicznie jeszcze nie potwierdził. W praktyce oznacza to, że sam kontrakt wzmacnia wiarygodność projektu, ale nie przesądza, że roboty już ruszyły.
Inwestor komunikował wcześniej start prac budowlanych jesienią, a nawet w październiku 2026 r. To jednak nadal plan, nie fakt zakończony wejściem ekip na teren inwestycji. Zmiana komunikacji, od budowy w II połowie 2026 r. do startu jesienią, pokazuje też, że harmonogram pozostaje napięty.
Czytaj też: Pompa ciepła w starym domu: kiedy obniży rachunki, a kiedy stanie się kosztownym błędem?
Roma Tower ma być apartamentowcem o wysokości 170 m w centrum Warszawy
Aktualnie komunikowany program inwestycji to 170 m wysokości, 48 kondygnacji nadziemnych i 6 podziemnych. W budynku ma się znaleźć 357 apartamentów, część usługowo-handlowa oraz garaż podziemny. Inwestor eksponuje także funkcje premium, w tym prywatne kino, strefę wellness i 25-metrowy basen.
Za architekturę odpowiada Juvenes-Projekt pod kierunkiem Jacka Świderskiego. Wnętrza części wspólnych i warianty wykończenia apartamentów przygotowuje Pininfarina. Projekt jest pozycjonowany jako inwestycja ultra-luxury i branded residence, ale ten marketingowy opis nie zmienia najważniejszego faktu: dziś jest to przede wszystkim duży, wysokościowy projekt mieszkaniowy w jednym z najtrudniejszych punktów inwestycyjnych stolicy.
Lokalizacja przy Emilii Plater i Nowogrodzkiej zwiększa skalę wyzwań
Wieżowiec ma powstać przy zbiegu Emilii Plater, Nowogrodzkiej i Świętej Barbary, na terenie obecnego parkingu, gdzie wcześniej działała stacja paliw. To ścisłe centrum Warszawy, w rejonie Śródmieścia Południowego, z gęstą zabudową, dużym ruchem i wrażliwym sąsiedztwem.
Znaczenie ma również bliskość zabudowy parafii św. Barbary. Budowa nowej plebanii została wpisana w logikę całego przedsięwzięcia. 3 października 2024 r. zawarto porozumienie dotyczące tego obiektu, a BBI informowała wtedy, że budowa budynku parafialnego już się rozpoczęła. To nie jest poboczny dodatek, lecz element wpływający na sekwencję robót i organizację całej inwestycji.
Inwestor deklaruje też odnowienie fragmentów ulic Emilii Plater i Nowogrodzkiej z uwzględnieniem ruchu pieszego, rowerowego i zieleni. Szacowany koszt tych prac to ponad 20 mln zł. Na tym etapie są to jednak deklaracje, a nie publicznie pokazany, szczegółowy harmonogram uzgodniony z miastem.
Najważniejsze ryzyka nadal dotyczą finansowania, formalności i harmonogramu
Mimo wyraźnego postępu część kluczowych kwestii pozostaje otwarta. Najważniejsza dotyczy finansowania. Na zabezpieczenie płatności dla STRABAG ma zostać ustanowiona hipoteka umowna na nieruchomości projektu do kwoty 80 mln zł. Z zapisów wynika jednocześnie, że ma ona zostać wykreślona po zawarciu umowy zapewniającej dalsze finansowanie projektu. To mocny sygnał, że pełne finansowanie nie zostało jeszcze publicznie pokazane jako domknięte.
Drugi wątek to formalna spójność części dokumentacji. W materiałach środowiskowych z 2024 r. przedsięwzięcie było opisywane jako budynek biurowo-usługowy, podczas gdy obecne pozwolenie i komunikacja inwestora dotyczą apartamentowca z częścią usługowo-handlową. Ta różnica wymaga doprecyzowania, zanim będzie można uznać wszystkie wątki formalne za całkowicie zamknięte.
Dochodzi do tego ryzyko typowe dla budowy w takiej lokalizacji: logistyka, hałas, wpływ na funkcjonowanie okolicznych ulic i możliwe napięcia społeczne. Tym bardziej że projekt od początku wzbudzał kontrowersje związane z wysokością i sąsiedztwem historycznej tkanki śródmiejskiej.
To ważny sygnał dla rynku mieszkaniowego i wykonawczego w Warszawie
Dla branży budowlanej kontrakt o wartości około 840 mln zł netto to duże zamówienie w segmencie kubaturowym. Dla rynku mieszkaniowego Warszawy inwestycja oznacza możliwe wejście dużego produktu ultra-luxury do ścisłego centrum miasta. Skala projektu i jego pozycjonowanie mogą podnieść poprzeczkę w segmencie premium i superpremium, choć na razie nie ma publicznych danych o cenach, tempie sprzedaży ani chłonności rynku dla takiego produktu.
Z miejskiej perspektywy Roma Tower może zmienić nie tylko panoramę tej części Śródmieścia, ale też układ przestrzeni przy Emilii Plater i Nowogrodzkiej. Trzeba jednak oddzielić potwierdzone fakty od zapowiedzi. Dziś potwierdzone są trzy kamienie milowe: ostateczne pozwolenie na budowę, wejście nowego inwestora i umowa z generalnym wykonawcą. Nie ma natomiast publicznego potwierdzenia przekazania placu budowy, rozpoczęcia robót ani pełnego ujawnienia finansowania całego przedsięwzięcia.
Po latach przygotowań to i tak największy postęp Roma Tower od dawna. Na tym etapie uczciwy wniosek jest jeden: projekt jest wyraźnie bliżej budowy niż kiedykolwiek wcześniej, ale do realnego wejścia w fazę robót pozostaje jeszcze kilka warunków, które muszą zostać spełnione poza samą umową z wykonawcą.
Artykuł napisany przy wykorzystaniu AI