Płyty gipsowo-kartonowe
- Tagi:
- gips,
- płyty g-k,
- płyty gipsowo-kartonowe,
- ściany
Płytę gipsowo-kartonową wynalazł w 1894 r. Amerykanin, August Socket. Była to wówczas okładzina ściany wewnętrznej, złożona z warstw papieru przedzielonych twardą substancją zawierającą gips. Dwadzieścia lat później wyprodukowano w USA płytę ścienną, przypominającą współczesny produkt.
Rozwój rynku
Płyta gipsowo-kartonowa dotarła do Europy w latach 20., zdobywając największe uznanie w Szwecji. Dzisiaj najbardziej popularna jest w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, gdzie jej zużycie wynosi 9-11 m2 na mieszkańca. W Europie masowo zaczęto stosować płytę g-k w latach 40., podczas odbudowy ze zniszczeń wojennych. Tani i przyspieszający budowę produkt doskonale się do tego nadawał. Obecnie w Europie jego zużycie jest największe w krajach skandynawskich - 7 - 9 m2 na mieszkańca, a w Niemczech, Wielkiej Brytanii i Francji - 3–4 m2.
W Polsce pierwsze płyty gipsowo-kartonowe wyprodukowano pod koniec lat 50. Nazywano je wówczas suchym tynkiem. Materiał ten stanowił surogat wewnętrznych tynków cementowo-wapiennych. Nie wytwarzano wówczas żadnych akcesoriów i materiałów pomocniczych do montowania płyt. Jakość produktów była niska, dlatego też w tamtych czasach ugruntowała się negatywna opinia o płytach. Dopiero od 1990 r. rynek ten jest jednym z najbardziej dynamicznie rozwijających się sektorów polskiej gospodarki. Roczny przyrost sprzedaży ocenia się na 15-30proc. Według szacunków producentów, w 1999 roku sprzedano w Polsce 63,3 mln m2 płyt, podczas gdy jeszcze rok wcześniej - 53 mln m2. Sprzedaż w 2000 roku szacuje się na 70–72 mln m2 płyt. Na rynku dostępne są płyty zwykłe, wodoodporne, ognioochronne i wodo-ognioochronne, w dwóch podstawowych grubościach - 9 mm oraz 12,5 mm. Jedne są wykonane z gipsu naturalnego, inne - z gipsu syntetycznego tzw. REA. W 1999 roku płyty wytwarzane z gipsu naturalnego miały 33-procentowy udział w rynku, w roku 2000 ich udział ocenia się na 35 proc. Producenci płyt gipsowo-kartonowych twierdzą, że na tym rynku panuje równowaga popytu i podaży, zaś ceny produktów od lat utrzymują się na tym samym poziomie, a nawet realnie maleją. Ten stan na pewno nie potrwa długo. Sytuację zmienią inwestycje największych firm zagranicznych obecnych w Polsce. Szacuje się, że w 2000 r. na rynek trafi 1,5 mld ton gipsu z odsiarczania i podobna ilość gipsu naturalnego. Producenci liczą na rynki zbytu krajów byłego ZSRR. Jest to kwestia przyszłości. Na razie udział eksportu do tych krajów wynosi około 1 proc. krajowej produkcji.
Potentaci
Rynek gipsu w Europie Zachodniej jest podzielony między wielkie grupy producentów i charakteryzuje się zawiłościami własnościowymi. Podobnie jest w Polsce. Na polskim rynku płyt gipsowo-kartonowych liczy się obecnie kilka dużych firm: Rigips, Nida Gips, Knauf, Norgips, Lafarge, BPB Industries, Gyproc.
Nida Gips była polsko-belgijską spółką (powstała w grudniu 1989 r.), w której Gyproc Benelux miał 40% udziałów, a polski udziałowiec, Dolina Nidy SA - 60%. Po prywatyzacji Doliny Nidy większościowym udziałowcem Nidy Gips stało się konsorcjum firm Atlas i Lafarge. Lafarge jest światowym liderem w dziedzinie materiałów budowlanych, przede wszystkim w produkcji cementu, betonów oraz w wydobyciu kruszyw. Zajmuje także trzecie miejsce w Europie w produkcji gipsu i wyrobów z tego materiału. Gyproc Benelux, który ma swoje fabryki płyt gipsowo-kartonowych w Belgii i Niemczech, należy w 60% do Etex Group - potentata w tej branży, którego właścicielem jest z kolei światowy gigant na rynku materiałów budowlanych, brytyjski koncern BPB.
BPB jest również właścicielem firmy Rigips Polska-Stawiany. Firma powstała w 1998 r. w wyniku połączenia firmy handlowej Rigips Polska oraz Zakładu Gipsowego Stawiany, dysponującego prawami do eksploatacji złoża gipsu naturalnego w Szarbkowie koło Pińczowa.
Kolejny potentat na polskim rynku to niemiecka firma Knauf, mająca ponad 100 fabryk materiałów budowlanych na całym świecie.
Norweski koncern Norgips jest właścicielem Norgips Poland. W 1992 r. koncern Norgips wprowadził swoje produkty na rynek polski, a w 1996 r. rozpoczął budowę własnej fabryki płyt gipsowo-kartonowych w Brzeziu koło Opola. W ciągu półtora roku, kosztem 60 mln dolarów powstał drugi pod względem wielkości produkcji zakład tego typu w Europie, a bez wątpienia największy w Polsce. Inwestycja objęła halę produkcyjną oraz magazyny o łącznej powierzchni 25 000 m2 i kubaturze 170 000 m3, a także infrastrukturę towarzyszącą - drogi, parkingi, itp. Lokalizacja zakładu w sąsiedztwie Elektrowni Opole pozwala produkować płyty gipsowo-kartonowe na bazie gipsu przemysłowego.
Badania technologiczne prowadzone przez firmy i niezależne instytuty wskazują, że większe firmy obecne na rynku sprzedają produkty podobnej jakości. Niewielkie są też różnice w kosztach. Toteż tylko od stosowania różnego rodzaju narzędzi marketingowych zależy dotarcie do odbiorcy i wielkość sprzedaży. Kuszące są proponowane dodatkowo całe systemy służące kompleksowej zabudowie wnętrz. System taki składa się m.in. z materiałów montażowych, akcesoriów, specjalistycznych narzędzi oraz materiałów uzupełniających i wykończeniowych. Firmy proponują również serwis techniczny, współpracę przy projektowaniu i wykonawstwie, nadzorowanie wykonawstwa podczas realizacji inwestycji.
W naszym kraju - inaczej niż w Europie Zachodniej - nie ma żadnych norm na pełne konstrukcje z płyt gipsowo-kartonowych. Istnieją jedynie normy na płyty g-k, gips szpachlowy, spoiwa tynkarskie, tynki, masy szpachlowe z gipsu naturalnego oraz na badania między innymi izolacyjności akustycznej płyt i ich ognioodporności.
- 1
- 2



