Niewielu może powiedzieć, że widziało prawdziwą Koreę Północną - wiemy o niej właściwie tyle, ile koreańska władza sama chce pokazać, czym się chce pochwalić. Często sytuację kraju obrazuje jego budownictwo mieszkaniowe, bo to świadczy o jego kondycji i standardzie zaspokajania potrzeb obywateli. A co my wiemy o budownictwie mieszkaniowym Korei od kilkudziesięciu lat zarządzanej jednopartyjnie, a właściwie przez kolejnych członków jednej rodziny? Czy to dla budownictwa tego kraju dobrze czy źle?